Żyć w zgodzie ze sobą

Jak żyć w zgodzie ze sobą? Na to fundamentalne pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Sam musi podjąć decyzję o tym, jak żyć, aby mieć poczucie, że jego życie ma sens i że przeżywa je w sposób, do którego jest przekonany i który uważa za wartościowy. Większość z nas mniej lub bardziej ulega modom, które wyznaczają pewne kierunki, promują określone wartości i częściowo decydują za nas, jak powinniśmy żyć, a także organizują gotowe i łatwe w użyciu „struktury”. Niewielu stać na prawdziwą niezależność w tym względzie. Choć chcielibyśmy być całkowicie wolni, zwykle idziemy na jakieś kompromisy. Nie jesteśmy tacy niezależni, za jakich się uważamy. Co nie znaczy, że nie jesteśmy zdolni wybrać takiego stylu i sposobu życia, który naprawdę wynika z naszych wewnętrznych przekonań i jest skutkiem naszych wewnętrznych wyborów i konsekwencji. Jest to sposób na osiągnięcie własnego szczęścia, zadowolenia oraz samorealizacji. Samorealizacja to naturalne dążenie każdego człowieka do rozwijania własnych talentów, możliwości, do osiągania wewnętrznej spójności, jedności z samym sobą, spełniania własnego przeznaczenia. To stan, do którego człowiek dąży przez całe życie. Amerykański psycholog Maslow uważał, że tylko niewielki odsetek ludzi naprawdę osiąga ów stan. Dlaczego tylko niektórzy kończą swoje życie w poczuciu spełnienia, skoro jest ono przyrodzoną zdolnością każdego z nas? Psycholog nie znalazł na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Za najbardziej prawdopodobną przyczynę uważał hamujących wpływ środowiska, które nie pozwala człowiekowi być tym, kim naprawdę jest. Dla większości ludzi życie w zgodzie ze sobą to pewien wewnętrzny harmonijny stan równowagi, stan możliwy do zidentyfikowania dla nich samych, ale także dostrzegany przez innych. Młodzież w okresie dojrzewania poszukuje i dyskutuje na temat tego, co jest moralne i ważne w życiu. Młodzi ludzie są przekonani, że wiedzą, jak żyć, co najmniej tak dobrze – a może i lepiej – jak starsze pokolenie, którego wybory często oceniają krytycznie. Luksus życia młodzieńczego polega między innymi na tym, że z młodzieńczych deklaracji nikt nie rozlicza. Z drugiej strony za młodu życie rzadko stawia nas wobec sytuacji, w których musimy dokonać jednoznacznych wyborów, czasem płacąc za to wysoką cenę. Dorosłość nam ten luksus odbiera. Zwykle dorosłe życie zaczynamy wtedy, kiedy po raz pierwszy dokonujemy nieoczywistego i trudnego w konsekwencji wyboru. Dorosłość weryfikuje wyznawane przez nas wartości, czy wprowadzamy je w życie i jesteśmy gotowi zapłacić za to, w co wierzymy. Często co innego deklarujemy, a co innego robimy. Nie dajemy temu, co dla nas ważne, pierwszeństwa w codziennej organizacji czasu. Żyjąc w kulturze masowej, często ulegamy jej dyktatowi, nieświadomie realizujemy promowany w mediach styl życia i nawet nie zastanawiamy się, na ile jest on rzeczywiście „nasz”, spójny z naszymi wartościami. Najczęściej robimy to co musimy a nie to co chcielibyśmy. Wynika to z lęku przed podjęciem odpowiedzialności za własne życie i kierowaniem się w nim tym, co sami uważamy za ważne. Najważniejsze jest jednak to, byśmy nie zamienili swojego życia w niekończące się pasmo obowiązków – w przeciwnym razie stanie się ono dla nas pułapką bez wyjścia. Nie można za cenę spokoju i spełnienia oczekiwań bliskich i ważnych dla siebie osób, unieszczęśliwiać samych siebie. Dokonujmy zatem wyborów  w zgodzie z samym sobą, tak by nie krzywdzić innych, ale aby czuć wewnętrzny spokój i spełnienie.
Materiał opracowała: Katarzyna Nitecka
Na podstawie artykułu Martyny Goryniak „Ze sobą zgodni”, Charaktery 2012