Materiały dla wychowanków Bursy Szkolnej

Zagrożenie terrorystyczne i bombowe

Okres cywilizacyjny, w którym żyjemy w naukach społecznych określany jest jako Epoka Lęku również Epoka Stresu. Postępujący rozwój cywilizacyjny wnosi do współczesnego życia nowe zagrożenia, które destrukcyjnie oddziaływają na społeczeństwo oraz funkcjonowanie państw. Za jedno z największych zagrożeń dla naszej, coraz bardziej zintegrowanej, globalnej społeczności, uznaje się terroryzm. Najbliższy czas to okres wakacyjny. Czas urlopów i zasłużonego wypoczynku. Wielu z Was na pewno będzie chciało odpocząć i odreagować stres wyjeżdżając na wymarzone wakacje. Tym bardziej chciałam zwrócić Waszą uwagę na parę ważnych aspektów. Jak postępować w przypadku zagrożenia atakiem terrorystycznym? Przygotowania do tego typu ataku prowadzone są w tajemnicy i z dużą ostrożnością, dlatego należy uważne obserwować i zwracać uwagę na to co dzieje się w najbliższym otoczeniu, ponieważ takie działania pozwalają  na odpowiednio wczesne wykrycie zagrożenia  i skuteczną jego neutralizację. Należy zwrócić  uwagę na;
  • Osoby, które dłuższy czas obserwują, fotografują lub filmują obiekty, które mogą stać się celem zamachu np. lotniska, stacje metra centra handlowe a także częste spotkania nietypowo spotykających się osób np. studiując plany obiektów publicznych
  • Wzbudzić Waszą czujność powinno podejrzane lub dziwne zachowujące się osoby ubrane nieadekwatnie do pory roku
  • W przypadku jakichkolwiek podejrzeń, które wzbudzają Wasz niepokój się podejmować żadnych samodzielnych działań tylko nie zwłocznie zawiadomić policję, straż pożarną lub władze administracyjne.
  • Zgłaszając informacje o zagrożeniu należy podąć następujące dane: imię, nazwisko, numer telefonu, rodzaj zagrożenia i towarzyszące temu przesłanki, adres zagrożonego obiektu, opis miejsca i podejrzanych osób
Zamachy terrorystyczne  z użyciem urządzeń wybuchowych  należą do najczęściej dokonywanych i najgroźniejszych. Przede wszystkim należy pamiętać:
  • Nie wolno przyjmować od obcych żadnych pakunków,
  • Nie pozostawiać własnego bagażu bez opieki
  • Podejrzanych przedmiotów nie można dotykać ani przenosić
  • Poinformować odpowiednie służby bezpieczeństwa
  • Do czasu przybicia policji należy zachowa elementarne środki ostrożności bez narażania siebie i innych
  • Jak najszybciej oddalić się z miejsca zagrożonego wybuchem. Po ogłoszeniu alarmu niezwłocznie udać się w kierunku wyjścia ewakuacyjnego zgodnie ze wskazaniami administratora
  • W przypadku zagrożenia mienia osobistego należy pamiętać – ŻYCIE jest najważniejsze
Źródło: Broszura o postępowaniu  w przypadku zagrożenia atakiem terrorystycznym
Starostwo Powiatowe w Turku
Wydział Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Zdrowia
Materiał przygotowała Krystyna Soszyńska.

Bezpieczne opalanie – jaki wybrać filtr i krem do opalania?

To jaki krem do opalania wybrać jest uzależnione od kilku czynników. Jednym z nich jest  rodzaj karnacji, jaką posiadamy. Chodzi tutaj o kolor skóry i sposób w jaki się opalamy, ale znaczenie ma również naturalna barwa włosów, a nawet zabarwienie tęczówki oka. Takich fototypów wyróżnia się 4. Dominuje zasada, że im niższy fototyp, a co za tym idzie jaśniejszy koloryt skóry, tym powinna pójść za tym wyższa ochrona przeciwsłoneczna. 
Odpowiedni filtr przeciw niebezpiecznym promieniom ultrafioletowym to absolutny priorytet jeśli chodzi o kremy do opalania. Dopasowanie wysokości faktora SPF do danej osoby wiąże się z określeniem wcześniej wspomnianego fototypu. Poza tym wysokość ochrony przeciw promieniom UVA i UVB jest zależna od tego gdzie się opalamy. W górach, kiedy spacerujemy po wzniesieniach, słońce operuje bardzo mocno, zatem trzeba się chronić przed nim bardziej. Podobnie jest w tropikach. Z kolei nad morzem trzeba pamiętać, że woda odbija około 30-40% słońca, a piasek około 20%, co potęguje działanie promieni UV.
Poniżej przedstawię kremy do opalania z filtrem 50,30,20,15 i 10. Dowiesz się, który krem będzie odpowiedni dla Twojej karnacji.
Krem do opalania 50 SPF to kosmetyk, który zapewnia bardzo wysoką ochronę przeciwko promieniowaniu ultrafioletowemu. Z powodzeniem może być on stosowany przez osoby zaliczające się do I fototypu, czyli posiadające bardzo jasną karnację, piegi, jasne lub rude włosy (należy wziąć pod uwagę naturalny kolor włosów), trudno się opalające i mające tendencję do poparzeń słonecznych. 
Dzięki zastosowaniu kosmetyku z SPF 50 unikniemy poparzeń słonecznych, nawet przebywając w tropikach. Warto też zaopatrzyć się w taki produkt kiedy wybieramy się w góry i to nie tylko latem, mając na uwadze fakt, że śnieg to świetne „lustro” dla słońca.
Krem  do opalania  30 SPF to propozycja dla osób zaliczających się do fototypu II. Przedstawiciele tego rodzaju karnacji charakteryzują się włosami w kolorze jasnego lub ciemnego blondu, brakiem piegów oraz jasną cerą. 
Kremy do opalania z filtrem 30 ale też z każdym innym rodzajem faktora trzeba aplikować na skórę co najmniej 30 minut przed eskpozycją na słońce, nawet jeśli nie idziemy plażować, tylko wybieramy się na zakupy na targ, czy jedziemy autem (promienie słoneczne są aktywne także przez szybę). Następnie trzeba powtarzać tę czynność co około 2 godziny. 
Krem do opalania 20 SPF najlepszy  dla osób pozostających w letnie dni w mieście. Nawet kiedy wybieramy się  na działkę, czy do ogrodu powinno się zabezpieczyć skórę preparatem chociaż o takiej mocy. Podobnie powinniśmy zrobić wybierając się na spacer do lasu, w którym co do zasady panuje cień, jednak promienie słoneczne docierają nawet do podszycia leśnego.
Krem do opalania 20 SPF mogą wybrać również osoby o fototypie III, u których obserwuje się ciemne włosy (także ciemny blond), piwne, zielone lub brązowe oczy, oliwkowy kolor skóry i dużą odporność na poparzenia słoneczne. 
Niezależnie od tego jaki krem do opalania wybierzemy, za każdym razem powinniśmy użyć co najmniej 25 ml preparatu do wsmarowania w całe ciało. Ilość ta odpowiada mniej więcej dwóm łyżkom stołowym. 
Krem do opalania 10 i 15 SPF mogą stosować osoby o fototypie IV, czyli z ciemnymi włosami, śniadą karnacją, które opalają się na brązowy, a nawet czekoladowy kolor i nie miewają problemów z poparzeniami słonecznymi oraz nie są obsypane piegami. 
Z kosmetyków o takim faktorze można, a nawet powinno się korzystać w ciągu całego roku, nie tylko w okresie letnim oraz także w pochmurne dni. Słońce operuje przecież przez cały rok, nawet jeśli promieni słonecznych nie dostrzegamy gołym okiem.
Warto pamiętać, że latem nie powinno się przebywać w pełnym słońcu w godzinach 12:00 – 15:00, nawet po zastosowaniu preparatu do opalania z filtrem. Poza tym oprócz smarowania się kosmetykami do opalania należy pamiętać o noszeniu nakryć głowy i schładzaniu się wodą. 
Na zakończenie wspomnę o tym jak umiejętnie stosować krem do opalania   
1. Najczęstszym błędem popełnianym podczas stosowania kremów przeciwsłonecznych jest używanie ich dopiero na plaży. Prawidłowo krem należy nałożyć na skórę już 30 minut przed wyjściem z domu. Tyle właśnie czasu potrzebuje preparat na odpowiednie wchłonięcie.
2. Odpowiednia ilość kremu do zastosowania na całe ciało to około 25 ml.
3. Pamiętaj, aby na jeden dzień przed wyjściem na plażę sprawdzić, czy krem cię nie uczula. Rozprowadź niewielką ilość kremu na skórze i obserwuj posmarowane miejsce. Jeśli na drugi dzień nie pojawi się zaczerwienienie, swędzenie ani wysypka, możesz bezpiecznie rozprowadzić preparat na całej powierzchni skóry.
4. Nie rozprowadzaj kremu do opalania na twarzy ani na ustach. Służą do tego specjalne kremy przeciwsłoneczne do twarzy i pomadki ochronne z filtrem UV.
5. Aplikację kremu należy powtarzać co najmniej co 2 godziny. Smarowanie należy powtórzyć także po każdym wyjściu z wody (nawet jeśli krem jest wodoodporny) i wycieraniu ręcznikiem.

Materiał przygotowała Małgorzata Papierkowska.

Moja przestrzeń, pasje i zainteresowania podczas wakacji.

„Mistrz w sztuce życia widzi cienką granicę między pracą a grą, trudem a przyjemnością, umysłem a ciałem, informacją a rozrywką, miłością a religią. Ledwo jest w stanie odróżnić jedno od drugiego. Po prostu wykonuje swoją wizję doskonałości we wszystkim co robi, pozwalając innym zdecydować, czy pracuje czy się bawi. Bo dla niego to zawsze jest jedno i drugie.”James Michene.
 Powyższe motto mówi o tym, że nasza przestrzeń życia, pracy, nauki i przyjemności może być jedna i jest to pasja. Życie, które nie zawiera w sobie ani grama pasji to życie puste. Pasja, nie ważne czy polega na zbieraniu znaczków, gotowaniu, bieganiu czy podróżowaniu, nadaje Twojemu życiu sens i sprawia, że chce Ci się żyć. To dzięki niej, wstajesz z energią i jesteś ciekawy tego, co przydarzy Ci się dzisiaj. To pasja daje Ci siłę i determinację potrzebną, do pokonania wszystkich przeszkód. To pasja napędza Twoje życie i sprawia, że chcesz się rozwijać i być coraz lepszym w tym, co robisz. To pasja popycha Cię do zrobienia rzeczy, przez wielu uważanych za niemożliwe! Wszystkie przełomowe wynalazki, idee czy rekordy sportowe, powstały z pasji i bez niej nie miałyby racji bytu.
Zawsze uważałam, że ludzie mający hobby, własne pasje i zainteresowania są ciekawsi.  Podczas spotkań z rodziną, koleżankami i kolegami,nawet jeśli nie ma się wspólnego tematu do rozmów to zawsze można posłuchać o czyichś zainteresowaniach, zainspirować się, pogadać. Można też samemu opowiadać o swoich pasjach. Pasja to też możliwość robienia czegoś dla siebie. Takie coś „tylko moje”. Mała (lub większa) odskocznia od codzienności, nauki,  pracy, czy czegokolwiek takiego. Dlatego zachęcam Was w czasie tegorocznych wakacji   do rozwijania  pasji i zainteresowań.   Może ten artykuł zmotywuje Was by znaleźć coś dla siebie. Dopóki się nie spróbuje trudno ocenić, czy coś naprawdę Was wciągnie. Pamiętajcie, że trzeba być „nadpobudliwym” hobbystycznie, by znaleźć niebanalne, rozwijające i ciekawe sposoby spędzania czasu wolnego. Oto propozycje dla wszystkich odważnych i ciekawskich:
  1. Zajęcia artystyczne i manualne w których tworzymy coś pięknego.
  2. Zainteresowanie się malowaniem i szkicowaniem.
  3. Ciekawe będą warsztaty rękodzieła artystycznego: metaloplastyki, witrażu, szycia, haftowania, szydełkowania,
  4. Pasja fotografowania.
  5. Zainteresowanie muzyką, gra na instrumentach, śpiewanie.
  6. Robienie biżuterii.
  7. Nauka technik tatuażu, wizażu i fryzur.
  8. Projektowanie i stylizacja ubiorów.
  9. Techniki układania kwiatów.
  10. Warsztaty gotowania i pieczenia.
  11. Albumy scrapbookingowe.
  12. Robienie kosmetyków z naturalnych produktów np. balsamy, odżywki.
  13. Zainteresowanie się zielarstwem.
  14. Technika dekoupage.
  15. Kursy języków obcych.
  16. Zainteresowanie zjawiskami ezoterycznymi, paranormalnymi i nadprzyrodzonymi.
  17. Zajęcia fizyczne w których podnosimy adrenalinę.
  18. Jazda konna.
  19. Granie w siatkówkę i inne gry zespołowe- bycie czynnym kibicem.
  20. Pole dance.
  21. Wspinaczka górska i skałkowa.
  22. Jazda na rolkach.
  23. Jazda na rowerze.
  24. Jazda samochodem, rajdy samochodowe.
  25. Żeglarstwo.
  26. Nording Woking.
  27. Wędrówki piesze: nad morzem, po górach, lasach, parkach.
  28. Wędkowanie.
III. Inne pasje, które powodują odprężenie.
1.Kolekcjonowanie 4listnych koniczynek.
  1. Zbieranie staroci .
  2. Czytanie książek, pisanie książek i wierszy.
  3. Rozwiązywanie łamigłówek
  4. Podróżowanie.
6.Słuchanie audiobooków.
Każde hobby jest w jakiś sposób rozwijające, na żadne nigdy nie jest za późno i to jest najfajniejsze. Zostaje wiedza, szersze spojrzenie, fajne doświadczenie i znajomości.  
Należy świadomie podchodzić do swoich pasji i wciąż starać się je pielęgnować szkolić i rozwijać, ponieważ to one świadczą o jakości życia. Przyjemnie jest robić coś dla siebie, o wiele fajniej niż siedzieć przed telewizorem i komputerem. Niech Wasze pasje i zainteresowania będą też inspirujące dla innych. Pasja uskrzydla i daje odskocznię. Próbujcie, sprawdzajcie, szukajcie czegoś dla siebie. Życzę powodzenia!
Materiał przygotowała Mirosława Greber.

Wakacje nie muszą być nudne

Nadchodzą wakacje i moment, w którym warto się zastanowić jak je spędzić. Jest tak wiele możliwości, by się nie nudzić.
Jest takie powiedzenie „znajdź sobie jakieś hobby, to nie będziesz się nudził”.
Słowo nuda źle się kojarzy. A szkoda! Bo przecież oznacza świetną szansę na zrobienie czegoś niespodziewanego. Skoro stare pomysły zawiodły i chwilowo nie wyglądają kusząco to trzeba poszukać nowych inspiracji. Dzięki nudzie człowiek uczy się w spokoju czekać na coś nieznanego, co nie wiadomo kiedy przyjdzie i nie wiadomo czym będzie. Kto kiedykolwiek spróbował dorosłości ten wie, że podobnie “niedookreślone” tematy potrafią być całkiem częste. Trzeba umieć sobie z nimi radzić. Nudzące się dziecko to przyszły dorosły dobrze znający własne stany emocjonalne i potrafiący nazwać, co czuje, co chce robić, co go interesuje. Podobnie twierdzi dr Teresa Belton. Gdyby nie nuda, człowiek nigdy nie pojąłby własnej kreatywności. Żeby się rozwinąć, żeby mieć nową opowieść dla znajomych, żeby poczuć, że to był dobrze spędzony czas trzeba ruszyć się z kanapy.
Oto kilka propozycji:
-Słuchaj muzyki i przy okazji dowiedz się czegoś ciekawego o wykonawcach… lub o piosenkach… Ile zabawnych rzeczy się można się w ten sposób dowiedzieć…
-Naucz się gry na gitarze, cymbałkach, flecie, ukulele itp. przez Internet lub u fachowca.
-Przeczytaj coś klasycznego, zabawnego, kryminał czy komiks. Czytanie to numer jeden. Na deszczowe pogody nie ma nic lepszego jak jakaś dobra książka. Możesz w tym celu wybrać się do biblioteki lub otworzyć nowe okno w przeglądarce. Liczba legalnych źródeł w Internecie jest ogromna, dlatego na dobry początek Tutaj znajdziesz 28 głośnych, dobrych książek, które legalnie pobierzesz z netu.
-Ułóż wszystkie książki / filmy / ubrania / kubki. Niepoważna porada? Zrób to np. kolorami.
-Wysprzątaj mieszkanie. Ale nie tak “na odwal się”, tylko “na serio”. Wanna na błysk, dywan do trzepania, rupiecie za szafę. Zacznij od swojego pokoju. Porządne ogarnięcie mieszkania zawsze dodaje energii do przyszłej pracy. A skoro i tak się nudzisz… 🙂
-Przemebluj pokój. Zawsze kusiło Cię sprawdzić, co to by było, gdyby jednak wszystkie rupiecie były koło drzwi, a przy oknie wyłącznie łóżko? No to do dzieła. Niech nic Cię nie powstrzymuje.
– Idź na spacer do nieznanej Ci wcześniej części Twojej miejscowości lub jedź do najbliższego miasta. Weź rower, rolki itp. i baw się w odkrywanie nowych miejsc. Wsiądź w autobus i trzymaj się jego trasy tak długo, aż wysiądziesz na nieznanym Ci jeszcze przystanku. Wtedy wysiądź, rozejrzyj się, pójdź w lewo (to kluczowe) i z jakimś niepoważnym celem (np. “chodzę tylko od fryzjera do fryzjera”) wróć piechotą do domu. Historie gwarantowane.
-Przygotuj prezent. Pomyśl o kimś bliskim i skompletuj dla tej osoby przyjemny, poprawiający humor prezent. A potem go daj, zupełnie bez okazji, tak po prostu, w ramach spotkania się na plotki i kawę. Dodatkowe punkty dostaniesz za przygotowanie podarunku tak, by zawierał jak najmniej kupowanych przedmiotów.
-Rób  zdjęcia. Weź telefon i przejdź się po swojej okolicy próbując zobaczyć ją tak, jak jeszcze nigdy wcześniej Ci się nie udało. Możesz też spojrzeć na swoją miejscowość oczami cudzoziemcy.
-Zrób sobie prosty trening. Ruch to klucz do sukcesu.
-Ogarnij kable i sieci. Większość ludzi kończy pracę nad montażem komputera czy telewizora w momencie, gdy udaje im się je uruchomić. A o wiszących z tyłu kablach już się nie pamięta. Jeśli masz chwilkę to skocz po monterskie “trzymaczki” i zrób porządek w zewnętrznej elektryce. Przy okazji możesz też wyczyścić, nazwać na nowo i założyć nowe  hasło do wi-fi.
-Dowiedz się więcej o swoich preferencjach. Lubisz kawę? Dowiedz się skąd jest, jak powstaje, co ją charakteryzuje. Wieczorem otwierasz czekoladę lub chipsy? Poczytaj o ich rodzajach, gatunkach, smakach.
– “Domknij” rozpoczęte seriale, gry, filmy i książki. Nawet jeśli strasznie Ci się nie chce siedzieć do końca tamtego nudnego sezonu lub gdzieś zniknęła Ci motywacja do dojechania do końca tamtej nudnej planszy… może warto? To takie oczyszczające uczucie, że udało się coś nareszcie zakończyć.
-Zadzwoń do dawnego znajomego. Masz do niego numer. Możesz rozpocząć rozmowę od słów: “nudzi mi się!” i wtedy od razu przechodzicie do kolejnej kategorii pomysłów!
-Jeśli jeszcze nie grasz- zacznij grać w gry wideo. Jak mawia ekipa z The Giant Beastcast – to najlepszy czas, by grać w gry. Jest ich mnóstwo, są naprawdę dobre, klasyki można dostać za grosze… Perfekcyjna chwila, by zacząć się tym cieszyć.
-Pomedytuj. Nawet jeśli tylko z kubkiem kawy w oknie mieszkania.
-Ogarnij priorytety. Weź kartkę papieru i poświęć całe popołudnie na myślenie o swojej przyszłości. Możesz to zrobić jak tylko chcesz, polecam kurs “Ogarnięte Życie”. Zastanów się co chcesz w życiu osiągnąć? Co Cię powstrzymuje? Co możesz zrobić w nadchodzącym miesiącu, co radykalnie poprawi Twoją jakość życia?
-Zdrzemnij się bez wyrzutów sumienia. Jeśli nie wiesz co zrobić z dwoma godzinami wolnego, to jest to jeden z najlepszych pomysłów, na jakie kiedykolwiek wpadniesz. Sen leczy i dba o mózg lepiej niż cokolwiek innego na całym świecie.
-A może radość z gotowania? Upiecz  sernik lub zrób sałatkę z nowego przepisu.
-Zagraj z rodziną lub znajomymi w planszówkę. Niech każde z Was wcieli się w dwóch graczy i próbuje odgrywać charaktery swoich postaci- darmowa zabawa w teatr.
-Idź pobiegać lub przejedź się na rowerze.
-Zacznij zupełnie nowy serial. Warte polecenia są: Bojac Horseman, Sukcesja, The West Wing, Twin Peaks czy Westworld.
-Uporządkuj komputer. Foldery, pliki, zdjęcia, muzykę, dokumenty, faktury.
-Przeanalizuj swój styl. Posiedź chwilę na pintereście lub poczytaj magazyny. Przypomnij sobie swoich ulubionych bohaterów fikcyjnych. Może pora wyglądać trochę inaczej? Może jednak adidasy i skórzana kurtka? Albo zamiast jeansów i podkoszulka coś eleganckiego?
-Dowiedz się. Być może jest coś, co Cię od dawna ciekawi? Na czym polega dokładnie jakiś konflikt? Jak działa system wyborczy w USA? Jakie to zwierzę lub ptak pojawiający się za oknem?
Przeczytaj wywiad z Ryanem Holidayem. Być może interesujesz się filozofiami, marketingiem, pisaniem książek, strategiami wizerunkowymi i Internetem. A być może nie. To, co prezentuje sobą Ryan Holiday i tak dostarczy Twojemu życiu przynajmniej jeden kubeczek dodatkowej wartości 🙂
-Zajmij się tym, od czego uciekasz. „Prawie na pewno” nudzisz się dlatego, że nie chce Ci się czegoś robić. A wiesz co? Może po prostu to zrób? Satysfakcja będzie wspaniała.
-Policz finanse. Ile masz zabezpieczone? Jak tę kwotę zwiększyć? Czy możesz przeznaczyć stałe 10% na pewien długodystansowy cel?
– Załatw sprawy z przyszłego tygodnia. Jeśli naprawdę nie masz pomysłu na samego siebie to bierz kalendarz i powoli wykonaj obowiązki z kolejnego tygodnia. To znaczy – albo to, albo granie na komputerze :)))
-Zrób listę. Czegoś, co Cię męczy. Czegoś, o czym marzysz. Listy porządkują i oczyszczają głowę.
-Wkręć się w doskonałe kanały na YouTube lub w internetowe komiksy (Oatmeal. Poorly Drawn Lines. NHOJ. Death Bulge. Mr LovensteinOwlturd. Loading Artist)
-Słuchaj śpiewu ptaków… pisz wiersze…- to relaks i chillout w czystej postaci.
– Oglądaj albumy ze zdjęciami, porządkuj wspomnienia.
– Rozwiązuj krzyżówki lub quizy- to trening dla mózgu!
– Idź na zapomniany i zagracony strych, poszukaj czegoś w szpargałach i pobaw się w odkrywanie skarbów;
Naucz się czegoś praktycznego. Może to jest doskonały moment aby nauczyć się zmieniać oponę? Płacić podatki? Sadzić kwiaty? Odkryj w sobie smykałkę do majsterkowania, może coś pięknego lub użytecznego w domu i ogrodzie uda Ci się wyczarować?
-Naucz się robić coś zupełnie nowego np. robić dzianiny na drutach, haftować, a może szyć!
 -Wkręć się w nowy podcast np.  “Przekonajmy się” https://anchor.fm/andtucholski,  w którym są rozważania na  jakiś temat od jednego krańca (np. tchórzostwo) do drugiego krańca (odwaga granicząca z brawurą) i szukanie złotego środka.
-Od czasu do czasu naucz się nudzić i nic nie robić bez wyrzutów sumienia.
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka
na podstawie publikacji : https://andrzejtucholski.pl/2016/50-sposobow-na-nude-co-robic-gdy-nie-ma-co-robic/

Bezpieczne wakacje w mieście

Już za parę dni, za dni parę weźmiesz plecak swój i gitarę…
Słowa piosenki i ciepła aura przypominają, że zbliżają się upragnione letnie wakacje. To cudowny czas beztroski i wypoczynku. Poniżej przedstawię  zasady bezpieczeństwa o których powinniście pamiętać  podczas wakacji:
 
1.O każdym zamiarze wyjścia z domu informuj rodziców lub opiekunów, podając dokąd i z kim się udajesz, podając orientacyjny czas powrotu.
2.Na drogi przejścia wybieraj miejsca uczęszczane i dobrze widoczne.
3. Nie korzystaj z propozycji podwiezienia przez nieznajomych, bądź ostrożny w nawiązywaniu kontaktów.
4.Będąc samemu w domu nie wpuszczaj nikogo nieznajomego, nawet jeśli przedstawia się za pracownika administracji, służb technicznych, znajomych rodziców itp.
5.Nie rozmawiaj z obcymi na tematy związane z miejscem zamieszkania, pracy rodziców, przedmiotów wartościowych, wyposażenia mieszkania.
6.Wyjeżdżając poza miejsce zamieszkania, pamiętaj, by mieć zawsze swój dokument tożsamości, np. legitymację szkolną, warto mieć zapisany adres miejsca zakwaterowania, numer telefonu do rodziców, opiekunów.
7.Używki
Wakacje to często pierwszy kontakt z używkami. Alkohol, papierosy, narkotyki, dopalacze. Miej swój własny rozum i odmów, jeśli ktoś Ciebie częstuje. Używki poza tym są niemodne i nie dają nic dobrego. Nie bierz od nieznajomych niczego, cukierek nie musi być zwykłym cukierkiem, tylko czymś dla Ciebie niebezpiecznym. Dbaj o siebie.

8.Internet
Nie ufaj nieznajomym, nie dawaj im swoich danych. Mogą je później wykorzystać. Internet poza tym może uzależnić. Gry komputerowe również. Nie warto. Wyjdź na dwór każdego dnia i spotkaj się ze znajomymi w realu.
Pamiętaj:
– nieznajomi to ludzie, których nie znają dobrze Twoi rodzice,
– idąc drogą sam lub z kolegami obserwuj co się wokół dzieje, co może się wydarzyć,
– mów głośno nie, gdy ktoś robi lub mówi coś co Cię niepokoi,
– wracaj zawsze do domu umówioną drogą, nie zmieniaj trasy,
– nie wstydź się, jeśli sie czegoś boisz, gdy ktoś Cię niepokoi, uciekaj, wołaj o pomoc,
– nikt nie może nakazać Tobie czegoś zrobić tylko dlatego, że jest od Ciebie starszy,
– nie podawaj nieznajomym swego imienia, nazwiska, adresu, numeru telefonu,
– jeżeli ktoś Cie zaczepił, zaniepokoił, przeżyłeś przykrość – powiedz o tym rodzicom.
Pamiętajcie o numerach alarmowych. A w szczególności o – 112  
                     Życzymy słonecznych i bezpiecznych wakacji,
                     pełnych niezapomnianych wrażeń,
                     mnóstwa przygód i dobrego humoru.
Materiał przygotowała Małgorzata Papierkowska.

Leopold Tyrmand 100-Lecie urodzin

W ostatnim czasie barwny mit Tyrmanda – buntownika w wyzywających skarpetach – zaczyna zanikać na rzecz pomnikowej postaci niezłomnego antykomunisty. „Zaczynamy postrzegać Tyrmanda jednowymiarowo”. A jednak uchwała Sejmu ustanawiająca rok 2020 Rokiem Leopolda Tyrmanda oddaje mu cześć za to, że w najtrudniejszych czasach zachował wymagającą odwagi niezależność intelektualną.
Leopold Tyrmand, pseud. Jan Andrzej Stanisław Kowalski (ur. 16 maja 1920 w Warszawie, zm. 19 marca 1985 w Fort Myers na Florydzie) – polski pisarz i publicysta, popularyzator jazzu w Polsce. Urodził się w zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Jego rodziców podczas wojny wywieziono do Majdanka, tam zginął jego ojciec. Matka przeżyła wojnę, wyjechała do Izraela. Tyrmand nie ukrywał, że pochodzi z rodziny mieszczańskiej, ale nigdy nie wspominał o swoim żydowskim pochodzeniu. W 1938 Tyrmand ukończył warszawskie gimnazjum im. A. Kreczmara. Wyjechał wtedy do Paryża, studiował na wydziale architektury Académie des Beaux-Arts, czyli Akademii Sztuk Pięknych. Tam zetknął się po raz pierwszy z zachodnioeuropejską kulturą oraz amerykańską muzyką jazzową. Obie te fascynacje pozostawiły trwały ślad w jego twórczości. Podczas wojny aresztowany przez NKWD, następnie pracuje na terenie III Rzeszy, osadzony w obozie koncentracyjnym Grini niedaleko Oslo, tam doczekał końca wojny. Po wojnie Tyrmand pozostał przez rok w Danii i Norwegii. Pracuje dla Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, był też korespondentem Polpressu w Norwegii, następnie kierownikiem biura prasowego polskiego poselstwa w Kopenhadze. W kwietniu 1946 powrócił do Warszawy.
Zaczął pracę jako dziennikarz w Agencji Prasowo -Informacyjnej, następnie w redakcji „Przekroju”. Pisał w wielu ówczesnych pismach: „Przekroju”, „Expressie Wieczornym”, „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dziś i Jutro” oraz „Ruchu Muzycznym”. Specjalizował się w recenzjach: teatralnych, muzycznych i sportowych. W 1948 podczas Kongresu  Intelektualistów  we Wrocławiu przeprowadził wywiady m.in. z Pablem Picassem i Julianem Huxleyem. W 1947 ukazał się jego pierwszy zbiór opowiadań wojennych Hotel Ansgar. Przez dwa lata pracuje również w Polskim Radiu. W 1950 Tyrmanda usunięto z redakcji „Przekroju” po napisaniu sprawozdania z turnieju bokserskiego, w którym skrytykował stronniczość radzieckich sędziów (sam turniej zakończył się protestami kibiców oraz interwencją milicji). Dzięki pomocy długoletniego przyjaciela –Stefana Kisielewskiego znalazł pracę w „Tygodniku Powszechnym”. Jednak w marcu 1953 „Tygodnik Powszechny” zamknięto po odmowie druku oficjalnego nekrologu Stalina. Tyrmand został wówczas obłożony nieoficjalnym zakazem publikacji.
Frustrację związaną z przymusową bezczynnością Tyrmand przelał na łamy Dziennika 1954, w którym relacjonuje pierwsze trzy miesiące roku 1954. Jawił się w nim jako przeciwnik komunizmu i ustroju socjalistycznego. Tyrmand nie szczędzi również opisów swoich własnych przygód miłosnych. Pisanie Dziennika przerwało w kwietniu 1954 zlecenie od wydawnictwa Czytelnik na napisanie Złego. Sensacyjną powieść o powojennej Warszawie wydano w grudniu 1955. Szybko stała się bestsellerem, a jej autor – rozpoznawalną postacią. Złego, który w wielu miejscach przemycał krytykę powojennych porządków, traktowano jako jeden ze zwiastunów odwilży w polskiej literaturze. Niemniej krytyka przyjęła książkę chłodno.
W kwietniu 1955 ożenił się ze studentką ASP, Małgorzatą Rubel-Żurowską. Drugą żoną Tyrmanda została pod koniec lat 50. dziennikarka „Przekroju” ds. mody, późniejsza projektantka Barbara Hoff. Pisarz, znany ze swojej bezkompromisowości oraz niekonwencjonalnego stylu życia (słynne były jego kolorowe skarpetki; bikiniarza), stał się liderem powstającego ruchu jazzowego w Polsce. Organizował festiwale i koncerty, wydał też monografię U brzegów jazzu. Passa literacka Tyrmanda trwała do roku 1958. Wydał jeszcze pierwszą część minipowieści Wędrówki i myśli porucznika Stukułki oraz zbiór opowiadań Gorzki smak czekolady Lucullus. Wraz z zaostrzaniem polityki wewnętrznej przez rządy Władysława Gomółki represje dotknęły też Tyrmanda. Cenzura zatrzymywała mu kolejne powieści, jak Siedem dalekich rejsów, odmawiano też wznowień (Zły stał się w ten sposób „białym krukiem”). Ostatnią powieścią, którą udało mu się podczas pobytu w Polsce opublikować, była Filip (1961). Zgodę na ostatni wyjazd za granicę otrzymał w 1959, potem odmawiano mu paszportu. Władza piętnowała w ten sposób jego ostentacyjnie „burżuazyjny” styl życia. W 1961r. napisał dramat Polacy, czyli pakamera , a w 1963  projekt scenariusza  filmu Niebo, Trzy starty i Naprawdę wczoraj.  Jako aktor wystąpił w Klubie Literatów w spektaklu Jutro premiera. Kolejną niewydaną w Polsce powieścią Tyrmanda stało się Życie towarzyskie i uczuciowe. Piętnował w niej postawy moralne środowiska inteligencji twórczej – pisarzy, dziennikarzy i filmowców – przede wszystkim ich służebną rolę wobec władzy. Pod fikcyjnymi postaciami bohaterów w łatwy sposób można było rozpoznać autentyczne postaci ówczesnej polskiej kultury. Fragmenty książki, będące pamfletem na popularny warszawski salon Ireny Krzywickiej, wydrukowano w (warszawskim) tygodniku „Kultura”. Wywołały one skandal w środowisku literackim. Paszport otrzymał w 1965 i w marcu   wyjechał z Polski.  Decyzję o powrocie uzależnił od szans na wydanie Życia towarzyskiego i uczuciowego. Powieść została jednak zatrzymana przez wydawnictwo, a Tyrmand wydał ją w 1967 w paryskim  Instytucie Literackim.
W 1965 Tyrmand podróżował po Europie oraz Izraelu (tam spotkał się z matką). Na początku 1966 odwiedził Stany Zjednoczone. Najpierw korzystał ze stypendium Departamentu Stanu, przyznanego mu jako „znaczącej postaci opiniotwórczej”. Po kilku miesiącach podjął decyzję o pozostaniu w Stanach Zjednoczonych na stałe. Początkowo publikował w paryskiej „Kulturze”, ale szybko stał się postacią rozpoznawalną na amerykańskiej scenie publicystycznej. W latach 1967–1971 współpracował z renomowanym tygodnikiem „The New Yorker”, wydał też zbiory esejów: Dziennik amerykański oraz Zapiski dyletanta. W epoce kontrkultury i młodzieżowego buntu Tyrmand okazał się zwolennikiem wartości konserwatywnych, ostro sprzeciwiając się tendencjom lewicowym. Mottem jego twórczości z tego okresu stało się zdanie: „Przybyłem do Ameryki, aby bronić jej przed nią samą”. Wykładał    Uniwersytecie Stanowym Nowego Jorku Uniwersytecie Columbia.
W 1971 „The New Yorker”, a następnie inne wydawnictwa, odrzuciły mu pamflet na komunizm, wydany później jako Cywilizacja komunizmu. Wszedł również w konflikt z Jerzym Giedroyciem i zaprzestał publikacji w „Kulturze”. Tyrmand, uznając się za prześladowanego przez „kulturę liberalną”, nawiązał współpracę ze środowiskami konserwatywnymi. Trafił do założonego przez Johna A. Howarda The Rockford Institute. Podpisał list pisarzy polskich na Obczyźnie, solidaryzujących się z sygnatariuszami protestu przeciwko zmianom w Konstytucji Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.  W 1976 rozpoczęli wydawanie miesięcznika „Chronicles of Culture”, który do dziś jest jednym z ważnych głosów amerykańskiego konserwatyzmu, a właściwie jego odmiany zwanej paleokonserwatyzmem. Wydawał również nieregularny periodyk „The Rockford Papers”. W latach 70. zredagował ponownie Dziennik 1954 i wydał go w 1980.  Poglądy Tyrmanda w latach 70. ulegały zaostrzeniu. Krytykował mainstreamowe amerykańskie media oraz Hollywood, wskazując na niszczenie etosu tradycyjnych wartości, a nawet „pogrom i holocaust kulturowy”. Oskarżany w Polsce o pornografię, w Stanach zarzucał deprawację magazynowi „Playboy”.
W sierpniu 1971 ożenił się po raz trzeci – z Mary Ellen Fox, swoją czytelniczką, doktorantką iberystyki na Uniwersytecie Yale’a 19 marca 1985, w wieku 65 lat, Tyrmand zmarł na zawał serca podczas wakacji w Ford Mayers na Florydzie. Został pochowany na cmentarzu Wellwood w Pinrlawn w Long Island.
Mam poczucie, że dzisiaj znika w powszechnej świadomości ten Tyrmand – kolorowy ptak, który wypowiedział obyczajową wojnę stalinizmowi i PRL, znika Tyrmand od jazzu, Tyrmand – bon vivant i łamacz kobiecych serc. Zostaje tylko jeden Tyrmand – integralny antykomunista, „ten, który wiedział”, który od początku przeczuwał, czym jest komunizm, skończony autorytet, mędrzec i guru. Dlatego chciałam Wam przybliżyć całą, jakże ciekawą biografię pisarza , bo przecież obecne młodsze pokolenia są kolejnym wcieleniem marzenia o niezależności. Być może starsi odczytują Tyrmanda przez pryzmat doświadczeń całego pokolenia, a młodsi wychwycą w pisarzu elementy możliwe do zaadaptowania jako role model.
Materiał przygotowała Mirosława Greber.

Bezpieczne wakacje w górach i nad wodą

Rozważnie korzystajcie ze wszystkich przyjemności, jakich dostarczają wakacje! Dlatego przeczytajcie z uwagą zasady, dzięki którym Wasze wakacje będą przyjemne i wrócicie z nich pełni dobrych wspomnień.
NAD WODĄ
  • Pamiętajcie, że najbezpieczniejsza kąpiel to ta w miejscach odpowiednio zorganizowanych i oznakowanych, będących pod nadzorem ratowników, czy funkcjonariuszy Policji Wodnej;

  • Zawsze stosujcie się do regulaminu kąpieliska i poleceń ratowników, opiekuna obiektu czy policjantów;

  • Bawiąc się w wodzie nie zakłócajcie wypoczynku i kąpieli innym, przede wszystkim nie krzyczcie, nie popychajcie innych;

  • Nie wrzucajcie przedmiotów do wody; 

  • Nigdy nie skaczcie do wody w miejscach nierozpoznanych;

  • Jeśli jesteście z młodszym rodzeństwem, w wodzie miejcie nad nim ciągły nadzór, również gdy potrafi pływać. Zwykłe zachłyśnięcie wodą może skończyć się utonięciem;

  • Nie pozostawiajcie na brzegu swoich rzeczy bez opieki. Jeśli są one cenne to oddajcie je lepiej do przechowalni lub pozostawcie w domu;

  • Korzystając ze sprzętu pływającego zawsze sprawdzajcie jego sprawność i ubierajcie kamizelkę ratunkową. Bezwzględnie zakładajcie kamizelkę dziecku będącemu pod waszą opieką; 

  • Nie pływajcie łódkami, kajakami, rowerami czy motorówkami zbyt blisko kąpiących się;

  • Korzystając z materaca nie odpływajcie zbyt daleko od brzegu;

  • Zawsze informujcie swoich rodziców o tym – gdzie i z kim przebywacie!

  • Nie pływajcie w czasie burzy, mgły, gdy wieje porywisty wiatr;

  • Pamiętajcie o ochronie przed słońcem. W czasie upałów pijcie dużo wody i zawsze noście nakrycie głowy. Przed wyjściem na zewnątrz posmarujcie się kremem z filtrem;

  • Zadbajcie o właściwy ubiór dostosowany do pogody i planowanej aktywności. Jezioro, rzeka czy morze to nie tylko kąpiel w wodzie ale też spacery, jazda na rowerze czy korzystanie ze sprzętu wodnego. Dlatego wybierzcie zawsze strój z elementami odblaskowymi, kask ochronny podczas jazdy na rowerze czy odpowiednie buty w czasie wycieczki.

Większość utonięć jest rezultatem braku wyobraźni: korzystania z kąpieli po wypiciu alkoholu, w miejscach zabronionych czy skakania do wody po opalaniu.
W GÓRACH
  • Słuchajcie prognoz pogodowych w radiu czy telewizji;

  • Zabierzcie ze sobą butelkę wody i jedzenie, np. batony energetyczne;

  • Wychodząc ze schroniska na szlak, poinformujcie o tym jego pracowników podając planowaną trasę przemarszu i przybliżoną godzinę powrotu. Zgłoście swój powrót;

  • Przed wyprawą zapoznajcie się z mapą terenu dobierając długość i trudność szlaku turystycznego do możliwości najsłabszych uczestników wycieczki;

  • Nie wyruszajcie w trasę, jeśli widzicie, że wieje silny wiatr lub nadchodzi burza;

  • Jeśli zastanie Was na trasie ulewa lub burza szukajcie bezpiecznego schronienia;

  • Podczas górskich wycieczek nie schodźcie z wyznaczonego szlaku;

  • Dostosujcie obuwie i ubiór do panujących warunków atmosferycznych zakładając, że pogoda może w każdej chwili się zmienić; 

  • W górach również bądźcie ostrożni w kontaktach z osobami obcymi;

  • Jeśli macie ze sobą telefon komórkowy zaprogramujcie w nim numery najbliższych placówek GOPR oraz do rodziców;

  • Zawsze zabierajcie ze sobą podstawowy sprzęt pierwszej pomocy, zwłaszcza do opatrywania ran i usztywniania złamanych czy zwichniętych kończyn, a także latarkę i gwizdek do sygnalizacji miejsca pobytu;

  • Nie wspinajcie się po skałach bez asekuracji i odpowiedniego przygotowania, a także sprzętu. Lepiej skorzystać z pomocy instruktora i w zaproponowanym przez niego terenie;

  • Podczas spacerów po terenie leśnym stosujcie preparaty odpędzające owady i kleszcze;

  • Po każdym wyjściu z miejsc zalesionych dokładnie sprawdźcie skórę na obecność kleszczy;

  • Uważajcie na rośliny, na których się nie znacie. Niektóre jagody, liście czy grzyby są trujące;

  • Bądźcie ostrożni wobec zwierząt – nawet najbardziej łagodne bywają niebezpieczne!

  • Nie rozpalajcie ogniska w lesie;

  • Zawsze dbajcie o środowisko naturalne – nie niszczcie i nie zaśmiecajcie otoczenia, w którym przebywacie;

  • Mówcie „NIE” gdy nie zgadzacie się z szalonymi pomysłami i propozycjami swoich kolegów;

  • Bądźcie rozsądni, przewidujący i zachowajcie umiar we wszystkim, co robicie;

  • Pamiętajcie o numerach alarmowych. W razie potrzeby dzwońcie i wezwijcie pomoc.

W górach karetka do nikogo nie dojedzie, znalezienie kogoś jest bardzo trudne (nawet z powietrza) – nikt więc szybko nie udzieli Wam pomocy. Uważajcie więc na siebie, bądźcie rozważni i wykorzystajcie do maksimum swoją wyobraźnię.
 
112 – numer alarmowy do służb ratunkowych
601 100 100 – numer ratunkowy nad wodą (MOPR i WOPR)
601 100 300 – numer ratunkowy w górach (GOPR i TOPR)
 
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka.

Umiejętność gospodarowania czasem

Przy dzisiejszym tempie życia, rzadko kiedy zdarzają się przypadki, w których mielibyśmy wystarczająco dużo czasu na wykonanie wszystkich naszych obowiązków. Nauka, praca, dom, gotowanie, siłownia, dodatkowe lekcje, sprzątanie… Ilość ról, w jakich musimy się spełniać każdego dnia wymaga od nas, żebyśmy wykonywali dziesiątki zadań dziennie. Wszyscy dysponujemy tak sam ilością czasu. Nikt z nas nie ma go ani mniej, ani więcej. Wprowadzając w życie proste, ułatwiające pracę zasady możemy choć w niewielkim stopniu zmienić nasze postrzeganie utartych procesów i schematów. Przed niektórymi z  Was ważny etap życia. Jeden z tych, które możesz określić jako najważniejszy w Waszym życiu- Egzamin maturalny. Dla wielu z Was egzamin dojrzałości to pierwszy sprawdzian umiejętności organizacji własnego warsztatu pracy, związany z planowaniem i realizowaniem zamierzonych zadań. Co prawda czas egzaminów maturalnych już się rozpoczął ale może pozwoli Wam to poukładać swoje wiadomości i cele ale na pewno będzie wskazówką na przyszłość.
Jak zostawić za sobą odkładnie na później?
  1. Podzielmy duży projekt na mniejsze „łatwiejsze w obsłudze” elementy.

  2. Zacznijmy w dowolnym miejscu. Sam fakt rozpoczęcia działania zmniejsza napięcie, które występuje przed rozpoczęciem projektu.

  3. Wykorzystajmy metodę „sera szwajcarskiego” zalecaną przez Alana Lakeina w „Być panem swojego czasu i swojego życia”. Zacznijmy robić dziury w swoim projekcie. Wykonajmy najpierw zadania, które pochłaniają najmniej czasu. Jeśli któreś zadanie jest trudne do wykonania, przejdźmy do następnego.

  4. Zrealizujmy najpierw najtrudniejszą część zadania.

  5. Postarajmy się osiągnąć codzienną porcję wysokojakościowej pracy przez 30 minut. Na początku nie zmuszajmy się by robić więcej.

  6. Pracujmy we własnym tempie. Zaplanujmy również czas na podładowanie akumulatora i nadgonienie zaległości.

  7. Usuńmy zakłócenia. Jeśli przeszkadza nam hałas komputera sprawmy sobie słuchawki i słuchajmy np. spokojnej muzyki.

  8. Powtarzajmy sobie, że naszym, celem jest to że będziesz świetny. Powtarzajmy sobie słowa „chcę” i „wolę” zamiast „muszę” i „powinienem”.

  9. Świętujmy małe sukcesy i zwycięstwa.

Efektywne zarządzanie czasem stanowi klucz do lepszej jakości życia. Czas mija bezpowrotnie wraz z niewykorzystanymi szansami. Można go jednak odzyskać w ujęciu teraźniejszym i przyszłym. Nie można mówić o zarządzaniu czasem, ale o zarządzaniu sobąˆw czasie- bardzo istotna różnica. Pozwala na to umiejętne zarządzanie sobą w czasie, czyli możliwość do wykonywania swoich obowiązków dokładniej i szybciej. Zarządzanie czasem nie jest kwestią wyboru. To coś z czym każdy z nas ma do czynienia, jednak tylko rozsądna osoba chce to opanować i efektywnie i skutecznie wykorzystać. Efektywne zarządzanie czasem zależy od dwóch czynników: planowania pracy oraz realizacji szczegółów. Jeśli lepiej przeanalizujemy na co zużywamy nasz czas, określimy priorytety, zaplanujemy naszą pracę krok po kroku efektywność na pewno będzie lepsza. Najważniejsza jest dobra organizacja pracy. To ona stwarza warunki do efektywniejszego wykorzystania czasu. Zdaniem autorki aby efektywniej i bardziej produktywnie wykorzystywać czas należy stopniowo zmieniać swoje nawyki oraz ustalać priorytety. Szczegółowe formułowanie celów, porządek w papierach, na biurku, zidentyfikowanie i eliminowanie pożeraczy czasu, odkładania pracy na później, stosowanie metod zarządzania czasem oraz systematyczna kontrola pozwolą na efektywne wykorzystanie czasu.
Dobry plan jest podstawą optymalnego i sensownego wykorzystania czasu, który sprawi ,że będziemy mieć więcej czasu dla rodziny, własnych ambicji czy przyjemności  bez poczucia winy, że zaniedbujemy swoje obowiązki.
 
Żródło;
http://Olejniczak_EFEKTYWNE-ZARZADZANIE-CZASEM-WYBRANE ZAGADNIENIA.pdf sensownego wykorzystania czasu.
 
Materiał przygotowała Krystyna Soszyńska.

Książka najlepszym przyjacielem człowieka

Powiedzenie to brzmi może jak truizm, ale zagorzali wielbiciele książek podpiszą się pod nim obiema rękami. Potwierdzą też, że czytanie książek niesie ze sobą wiele korzyści. Zatem żeby zacząć przekonywać do czytania, warto poznać korzyści, jakie z tego płyną.
 Poniżej przedstawię Wam kilka powodów dla których warto czytać książki. Co daje czytanie książek?
1. Redukuje stres
Czytanie uspokaja i spowalnia bicie serca. Wystarczy 6 minut czytania, żeby zredukować uczucie stresu aż o 60%.
2. Poprawia pamięć
Podczas czytania powieści mamy mnóstwo rzeczy do zapamiętania – imiona bohaterów, ich charaktery, motywacje, historie, związki z innymi postaciami, miejsca, wątki fabularne, szczegóły itp. Tymczasem w mózgu tworzą się nowe synapsy, a te istniejące się wzmacniają. Dzięki czytaniu nasza pamięć pozostaje w dobrej kondycji.
3. Inspiruje
Postacie fikcyjne mogą stanowić takie samo źródło inspiracji, co spotkanie z żywym człowiekiem. Inspirować może wszystko – aktywności, którym się oddają, miejsca, które odwiedzają, decyzje, które podejmują.
4. Rozwija wyobraźnię
Mając przed oczami tylko literki, sami musimy wizualizować sobie to, co dzieje się w książce – czasmi są to nawet rzeczy, których nie możemy zobaczyć w świecie rzeczywistym. Czytanie, stymulując prawą półkulę mózgu, rozwija naszą wyobraźnię.
5. Poprawia skupienie i koncentrację
Czytanie powieści wymaga od nas skupienia uwagi przez dłuższy czas, co zdecydowanie poprawia naszą zdolność do koncentracji.
6. Poszerza słownictwo
Im więcej czytamy, tym większy mamy kontakt z różnorodnym, a nawet zupełnie nowym dla nas słownictwem. Taki kontakt samoistnie poszerza nasz własny zasób słów.
7. Stymuluje mózg
Warto czytać książki, żeby utrzymać swój mózg w dobrej formie.
8. Rozwija wrażliwość na sztukę
Ludzie czytający książki 3 razy częściej odwiedzają muzea i 2 razy częściej uczestniczą w koncertach. Również 2 razy częściej sami malują, fotografują i piszą.
9. Wrażliwość na innych ludzi
Warto czytać, żeby rozwijać własną empatię. Zaangażowanie w fikcję literacką pozwala nam na postawienie się na miejscu drugiego człowieka i zrozumienie go.
10. Poszerza wiedzę
Książki to ogromne skarbnice wiedzy. Tutaj nie trzeba dodatkowych argumentów.
 11. Poprawia pisanie
Im więcej czytasz dobrych pisarzy, tym lepiej możesz rozwijać własny styl. Nie wspominając o tym, że częsty kontakt z tekstem pisanym uczy poprawności gramatycznej czy ortograficznej.
12. Pomaga zasnąć
Stworzenie wieczornego rytuału z książką daje naszemu ciału sygnał, że pora się zrelaksować i przygotować do snu.
13. Kształtuje osobowość
Czytanie pozwala nam postawić się w różnych sytuacjach, w których na co dzień do tej pory się nie znaleźliśmy. Otwiera nas na nowe doświadczenia i rozszerza horyzonty, kształtując nas samych.
Czytanie książek to doskonały sposób na relaks i odpoczynek. Daje spokój i ciszę.
Bywają osoby mające problem z wyciszeniem się po stresujących, emocjonujących chwilach spędzonych w szkole, na praktyce czy w pracy. Czytanie -szczególnie to wieczorne- pozwoli nie jednemu z Was na uspokojenie się i wypoczęcie.
Myślę, że czytanie jest w dzisiejszych czasach ważniejsze niż kiedykolwiek w przeszłości. Wielu z Was bardzo często korzysta z komputera, telefonu, telewizji, co niestety źle wpływa na Wasz rozwój. Tak więc czytanie jest bezcenne. 
Czytanie książek to ogromna radość i świetna zabawa. Dlatego poświęcajmy jak
najwięcej czasu książkom i sobie samym.
 
Bibliografia:
Zasacka Z. Czytelnictwo dzieci i młodzieży, Warszawa: Instytut Badan Edukacyjnych 2014r.
Materiał przygotowała Małgorzata Papierkowska.
 

Parentyfikacja – czym jest, jakie są jej objawy, skutki oraz jak przeciwdziałać?

Zjawisko parentyfikacji zostało po raz pierwszy nazwane i poddane analizie przez dwójkę psychiatrów – Ivana Boszormenyiego oraz Geraldine Spark, którzy określili je w dużym uproszczeniu jako odwrócenie się roli na płaszczyźnie rodzic – dziecko.  Pojawia się ono w momencie, w którym dziecko postanawia przejąć odpowiedzialność za rozmaite niepowodzenia i życiowe potyczki rodziców, a następnie samodzielnie stawić im czoło. Warto wspomnieć o problemach emocjonalnych oraz psychicznych rodziców, kryzysy i nieporozumienia w związku, uzależnienia oraz tarapaty finansowe. Dziecko, widząc stan rzeczy oraz utrzymujące się pogorszenie nastrojów matki czy ojca, zaczyna szukać sposobów na poprawę. Ma bowiem ukrytą nadzieję, iż w momencie, w którym humor i sytuacja rodziców ulegną zmianie na plus, okażą mu oni należytą troskę, zainteresowanie i opiekę, której tak bardzo potrzebuje. Parentyfikacja może być pozytywna i uczyć dziecko empatii oraz dostrzegania i zrozumienia potrzeb drugiego człowieka. Kształtuje w nim cechy, takie jak odpowiedzialność, zaradność. Niezwykle istotne jest jednak, aby dziecko było wówczas docenione – odczuwało wdzięczność bliskich oraz szacunek i podziw wobec jego postawy. W przeciwnym razie granica między ,,zdrową”, a destruktywną parentyfikacją jest bardzo cienka. Jeśli dopuścimy do drugiej z nich, skutki mogą być naprawdę poważne. Odbiją się bowiem na psychice dziecka pozostawiając po sobie potężne piętno, które towarzyszyć mu będzie nie tylko w okresie dzieciństwa, ale także w późniejszym dorosłym już życiu. Jeżeli pomoc i zaangażowanie dziecka w sprawy rodziców nie spotka się z należytym uznaniem – jeśli nie usłyszy ono prostych słów, takich jak dziękuję – wówczas możemy mówić nie tyle o samej parentyfikacji, ale o przemocy emocjonalnej i nadużyciach stosowanych wobec najmłodszych.
Formy parentyfikacji oraz role, w które wciela się dotknięte zjawiskiem dziecko.
Parentyfikacja może przybierać różne formy. Niektóre dzieci samodzielnie wyczuwają niezaspokojone potrzeby, lęki oraz kłopoty rodziców. Zdarzają się jednak przypadki, w których rodzice czasem nieświadomie uwikłają dziecko w jakiś  problem.  Angażują je bowiem w trudności i rozterki, które nie powinny być w ich życiu na tak wczesnym etapie obecne. Powierzają dziecku sekrety dotyczące kłopotów w małżeństwie czy w pracy lub zbyt dobitnie dają do zrozumienia, że sytuacja finansowa jest ciężka. Obarczają dzieci traumami, kompleksami i problemami natury emocjonalnej, z którymi sami nie są w stanie sobie poradzić, Jeden rodzic będzie to robił mniej dosadnie i  nieświadomie. Inny z kolei, będzie traktował osobiste rozterki jako główny przedmiot rozmów z dzieckiem, które traktować zacznie jak swojego rówieśnika czy przyjaciela. Bywa też tak, iż rodzice pod wpływem kłótni, gniewu czy zwyczajnie gorszego dnia dają się ponieść emocjom i nieświadomie mówią rzeczy odkrywające ich nieporadność wobec przytłaczającego świata. Mimo że krótko po tym jak emocje opadną, rodzic uspokoi nerwy i będzie udawał, że sytuacji nie było, w psychice dziecka zostaną słowa oraz portret rodzica jako osoby skołowanej, zmęczonej – bardzo nieszczęśliwej. Kiedy depresja czy smutek rodzica spowodowany jest kryzysami małżeńskimi lub rozwodem, często zdarza się, iż dziecko staje się powiernikiem tajemnic, żali i wzajemnych roszczeń rodziców. Tworzy mu to poniekąd dwojaką wizję każdego z nich. Zagubione dziecko nie wie, którą ze stron powinno wesprzeć, a jeśli już którąś wspiera, to czy ta druga nie czuje się w zaistniałej sytuacji pokrzywdzona. Co więcej, kiedy jedno z rodziców opuszcza dotychczasowy dom, bywa tak, że dziecko staje się zastępczym partnerem. Chodzi tutaj głównie o wypełnienie fizycznej pustki, zapewnienie poczucia ciepła. Nie chcąc spać samemu rodzic prosi dziecko, aby tej nocy usnęło wtulone w mamusię czy to tatusia. Często zdarza się tak, że staje się to rutyną, a dziecko przysłowiowo zostaje ,,zagłaskane” i postrzegane przez rówieśników jako infantylne i uzależnione od mamy.
Typy parentyfikacji.
Na podstawie powyżej opisanych schematów zachowań dzieci możemy wyróżnić dwa typy parentyfikacji:
  • instrumentalną – dziecko przejmuje obowiązki i powinności rodziców pod względem fizycznym oraz logistycznym. Są to wszelkie działania mające na celu zapewnienie rodzinie dobrobytu i harmonii. Przykładami ról wpisującymi się w parentyfikację instrumentalną są: gosposia, opiekunka, sekretarka.

  • emocjonalną – działania motywowane są chęcią wsparcia psychicznego rodziców bądź łagodzenia występujących w rodzinie spięć i konfliktów. Dziecko wciela się w rolę mediatora między dwójką rodziców lub staje się dla nich terapeutą oraz powiernikiem tajemnic.

W momencie, w którym dziecko zaczyna czuć wewnętrzną potrzebę analizowania oraz stawiania potrzeb rodziców ponad swoimi własnymi, powinna zapalić się nam czerwona lampka. Poczucie odpowiedzialności za wszelkie kłopoty i niepowodzenia rodziców budzi respekt i podziw wobec dziecka – jest to bowiem postawa nad wyraz dojrzała i altruistyczna. Nie można jednak zapomnieć, iż każdy wiek kolokwialnie mówiąc ,,rządzi się własnymi prawami”. Okres dzieciństwa dla większości z nas kojarzy się z beztroską i radością. W ogólnie przyjętej i zdrowej relacji między rodzicami, a dzieckiem to matka czy ojciec powinni zapewniać  poczucie stabilności emocjonalnej, wsparcia oraz opieki. W innym wypadku możemy mówić o odwróceniu ról oraz pozbawieniu dziecka możliwości cieszenia się okresem dzieciństwa.
Następstwa parentyfikacji
Parentyfikacja zostawia na psychice ślady, których nie łatwo jest się pozbyć. Pamiętajmy jednak, że na pewno nie wolno ich bagatelizować. Osoby, które doświadczały tego zjawiska w okresie dzieciństwa cechować może:
  • aleksytymia, czyli brak umiejętności rozpoznawania oraz regulacji- panowania nad własnymi emocjami

  • obniżone poczucie własnej wartości, wiele kompleksów

  • nieustające poczucie winy i stresu

  • brak autonomii wewnątrzpsychicznej, zatracanie własnej tożsamości i postrzeganie wszystkiego przez pryzmat osób trzecich

  • brak asertywności i własnego stanowiska wobec wielu spraw

  • nadmierne przejmowanie się ocenami innych, uzależnianie poczucia własnej wartości od osób trzecich

  • lęk przed bliskością oraz izolowanie się od środowiska mimo wewnętrznego poczucia osamotnienia

  • występowanie zaburzeń psychosomatycznych będących wynikiem długotrwałego kumulowania się stresu i deprecjonowania trudnych nastrojów i emocji (nerwobóle, problemy z oddychaniem)

  • skłonność do wchodzenia w związki z osobami potrzebującymi, nieradzącymi sobie w życiu, a także agresywnymi

  • niezadowolenie z własnego ciała, nadmierna koncentracja na jego wyglądzie, wadze.

 
Jak chronić dziecko przed zjawiskiem parentyfikacji?
Chcąc uchronić dziecko przed parentyfikacją musimy pamiętać, iż nawet mimo świetnych relacji na poziomie rodzic – dziecko, nie wolno nam stawiać pociechy w roli powiernika naszych tajemnic. Świadomość naszych traum czy wszelkich kłopotów – małżeńskich czy też finansowych narazi dziecko na ogromny stres. Ucz dziecko obowiązków, ale nie wysługuj się nim – mimo tego, że czasem czujesz, że opadasz z sił, nie pozwól, aby dziecko widząc Twoją bezradność przejęło Twoje zadania i było odpowiedzialne za zachowanie harmonii i porządku w Waszej rodzinie oraz domu.
Materiał przygotowała Mirosława Greber.
Opracowała Mirosława Greber wg. Wysokie Obcasy

Zasady zachowania przy stole

Pojęcie savoir-vivre’u podczas jedzenia to bardzo obszerny materiał. Obejmuje zasady jak należy zachować się przed i w czasie jedzenia, jak posługiwać się sztućcami, jak zachować się restauracji lub oficjalnym przyjęciu. Oto kilka z nich:
  1. Sposób siedzenia
Savoir-vivre wymaga, abyśmy siedzieli przy stole z plecami opartymi o krzesło. Nie można się garbić ani zakładać nogi na nogę, bo takie ich ułożenie może właśnie spowodować nasze pochylenie. Co więcej, na stole trzymamy tylko dłonie, nie opieramy na nich łokci, a gdy już przystąpimy do posiłku, kierujemy łyżkę czy widelec wprost do ust – nie nachylamy się głową ku talerzowi. Aby po drodze nie wylać na siebie zupy czy nie strącić kawałka mięsa, nabieramy na sztućce małe porcje.
  1. Przed posiłkiem i podczas posiłku
Savoir-vivre nakazuje, by przed posiłkiem położyć serwetkę na swoich kolanach, poniżej linii stołu. Nie kładziemy jej obok talerza ani nie zakładamy za kołnierz koszuli.
Zasady dobrego wychowania mówią również, by w czasie posiłku nie mówić – możemy bowiem opluć jedzeniem współbiesiadników. Jemy zawsze z zamkniętą buzią. Jeśli chcemy rozpocząć rozmowę, to najlepiej z naszymi sąsiadami po lewej i prawej stronie. Można porozmawiać również z kimś siedzącym naprzeciwko, o ile nie będziemy musieli mówić zbyt głośno i nachylać się ku rozmówcy, opierając łokciami na stole.
Podczas posiłku nie powinniśmy życzyć „smacznego”, ponieważ tym sposobem sugerujemy, że mógłby być on niesmaczny.
Jeśli jemy rybę czy mięso – ości i kości odkładamy z boku talerza, natomiast do „resztek” z owoców morza (np. skorup) najprawdopodobniej dostaniemy osobne naczynie. W restauracji orientalnej nie musimy się martwić, że nie umiemy jeść pałeczkami – śmiało możemy je zastąpić sztućcami. Chyba że chodzi o sushi, które lepiej zjeść ręką niż za pomocą sztućców właśnie.
  1. W restauracji
Kelnera przywołujemy dłuższym spojrzeniem lub skinięciem głowy. Nie powinniśmy krzyczeć ani głośno wołać, a tym bardziej nie pstrykamy na niego palcami. Jak nie ma kelnera, który obsługuje nasz stolik, można podejść do innego. Pijąc drinka w restauracji wypada powstrzymać się od zjedzenia wieńczącego go kawałka pomarańczy, a podczas spożywania kompotu owoce wyjmujemy łyżeczką, natomiast sam napój również pijemy małymi łyżeczkami – nie bezpośrednio ze szklanki.
Warto wiedzieć, że podczas rozlewania wina nie podnosimy kieliszka, do którego nalewamy trunek, musi on cały czas znajdować się na stole. Kieliszek łapiemy w górnej części nóżki i nigdy nie wypijamy wina jednym haustem. Panie powinny pamiętać, by przed spożyciem wina oczyścić usta ze szminki – nietaktem jest zostawianie po niej śladów na kieliszku.
Zaczynamy posiłek dopiero wtedy, gdy każda osoba przy naszym stoliku otrzyma swoje danie. Jeśli jest to towarzystwo mieszane, to zasada jest taka – pierwsza bierze sztućce kobieta, potem mężczyzna.
Telefon powinien być wyłączony lub wyciszony podczas naszego pobytu w restauracji. Są jednak wyjątki. A mianowicie, można na początku spotkania poinformować znajomych, że czeka się na ważny telefon. Jeśli zadzwoni, powinniśmy jak najszybciej opuścić stolik i udać się np. do hallu.
Podczas posiłku nie powinniśmy odchodzić od stołu. Jeśli natomiast musimy, to w momencie, kiedy zjedliśmy jakąś potrawę i chcemy użyć wykałaczki lub skorzystać z toalety, a przy okazji poprawić makijaż, czy odebrać telefon. Kiedy w czasie posiłku odchodzimy od stołu, to serwetkę zostawiamy na poręczy krzesła – stroną czystą do góry. To widoczny znak dla kelnera, że nie skończyliśmy posiłku. Jeśli goście odchodząc od stolika, kładą serwetkę na siedzisku krzesła, to z kolei znak dla kelnera, że powinien wymienić serwetkę gościowi na nową. Kładzie się ją po lewej stronie talerza, a po skończonym posiłku – z prawej.
Jeśli dana potrawa czy przyprawa znajduje się w dużej odległości do nas, prosimy o jej podanie sąsiada, a następnie kolejne osoby. Czekamy aż to, o co prosiliśmy, zostanie nam podane, nie wychylamy się przez stół ani za plecami innych jedzących.
4. Zakończenie posiłku
Gdy jesteśmy zaproszeni do czyjegoś domu sygnał do zakończenia posiłku dają gospodarze, a my, odchodząc od stołu, powinniśmy powiedzieć „dziękuję”. Dopiero gdy skończymy jeść możemy zdjąć serwetkę z kolan i ułożyć ją po prawej stronie talerza. Po posiłku, jeśli jesteśmy u znajomych, spytajmy czy możemy pomóc w uprzątnięciu stołu.
5.Sztućce
Bardzo wiele problemów przysparza często kwestia poprawnego ułożenia sztućców w trakcie i po posiłku – można nawet powiedzieć, że używając ich stosujemy specjalny kod, za pomocą którego informujemy o konkretnym etapie spożywania jedzenia, na którym jesteśmy.
-Przerwa w jedzeniu – jeśli cały czas mamy posiłek na talerzu, przerwę sygnalizujemy, układając sztućce na środku talerza, skierowane ku sobie – obyty z zasadami dobrego wychowania kelner będzie dzięki temu wiedział, że jeszcze nie powinien nam go talerza. Jeśli talerz akurat jest pusty, o przerwie w jedzeniu „zawiadamiamy”, krzyżując sztućce na środku talerza.
-Zakończenie posiłku – sztućce – nóż i widelec – układamy równolegle do siebie. Łyżkę od zjedzonej zupy kładziemy na głębokim talerzu, który znajduje się pod naczyniem, z którego zupę jedliśmy.
-Łyżeczka do kawy lub herbaty – Herbatę czy kawę pije się z filiżanek, które stawiamy na spodkach. Po prawej stronie filiżanki odkłada się łyżeczkę użytą do mieszania. Po zamieszaniu łyżeczka nie może opierać się o spodek, bo resztki herbaty czy kawy mogą poplamić obrus. Należy pamiętać, aby nie odkładać użytej łyżeczki na obrus, nie oblizywać jej ani nie pić herbaty czy kawy łyżeczką. Nie pijemy także herbaty z torebką w filiżance.
  1. Przy wspólnym stole
Bardzo skomplikowane są również zasady savoir-vivre’u dotyczące przebywania kobiety i mężczyzny przy jednym stole. Mężczyzna powinien odsuwać i przysuwać krzesło kobiety za każdym razem, gdy ta wstaje i siada do stołu oraz wstawać, gdy ta od stołu odchodzi. Zasada ta nie działa, gdy kobieta odchodzi od swojego miejsca przy stole ustawionym na świeżym powietrzu.
6. Płacenie w restauracji
Płacenie w restauracji jest kolejną kłopotliwą sytuacją w relacjach damsko-męskich – panowie nie zawsze chcą pokrywać kosztów całego rachunku, skoro dzisiaj kobiety samodzielnie się utrzymują, a i one nie chcą czuć się od nich zależne. Dobra wiadomość jest taka, że savoir-vivre nie wymaga od mężczyzny, by zawsze to on opłacał rachunek. Chyba że jest stroną zapraszającą, jednak zasada ta działa w dwie strony – jeśli kobieta go gdzieś zaprasza, to na niej, według zasad dobrego wychowania, spoczywa obowiązek pokrycia kosztów. Wszelkie innowacje są jednak dozwolone – para może umówić się, że płacą oboje lub robi to jedno z nich – żadna z tych sytuacji nie przeczy zasadom savoir-vivre’u. W restauracji za obsługę kelnerowi zostawiamy napiwek, który standardowo w Polsce wynosi 10 proc. od kwoty za posiłek. Zostawiamy go w etui, w którym został podany rachunek.
 
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka

Czym jest empatia?

Empatia to zdolność do odczuwania stanów psychicznych innych osób, a także umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia i zobaczenia rzeczywistości z ich perspektywy.  
Empatii nie należy mylić ze współczuciem. Współczucie stawia nas niejako wyżej od osoby, której współczujemy, zaś zdolność empatii to umiejętność postawienia się w sytuacji innej osoby.
W praktyce empatia jest niezwykle ważną umiejętnością społeczną. Osoba o znacznych zdolnościach empatycznych rozumie własne emocje i potrafi trafnie rozpoznać stany emocjonalne u innych ludzi. Wpływa to korzystnie na zrozumienie zależności społecznych oraz wzajemne relacje. Osoby empatyczne są świadome uczuć innych osób, dostrzegają podłoże wyznawanych przez nie wartości i potrafią wczuć się w konkretne sytuacje.
 Brak empatii prowadzi do obojętności, trudności w rozwiązywaniu konfliktów i agresji.
Ciekawym pytaniem jest, dlaczego jedni z nas są bardziej empatyczni od innych. Według naukowców badających ludzki mózg empatia jest naturalną cechą każdego człowieka, bez której nie bylibyśmy zdolni do budowania relacji w społeczeństwie. Empatia pozwala na zaspokojenie potrzeby przynależności.
Co sprawia, że ludzie charakteryzują się tak bardzo zróżnicowanymi poziomami empatii? Psychologia wyróżnia trzy grupy przyczyn odpowiedzialnych za budowanie poziomu empatii u człowieka: predyspozycje biologiczne, psychologiczne i środowiskowe.
1.Predyspozycje biologiczne to materiał, który dostajemy od swoich przodków. Rodzimy się zaprogramowani na określony poziom empatii, a naukowcy twierdzą, że predyspozycje biologiczne odpowiadają za nasz poziom empatii aż w 50 procentach.
2.Predyspozycje psychologiczne to wzorce, jakie otrzymaliśmy w dzieciństwie oraz relacje, jakie panowały i panują wśród naszych najbliższych. Psychologowie twierdzą, że osoby empatyczne były wychowywane w poczuciu odpowiedzialności za drugą osobę, ale i świadomości konsekwencji popełnianych czynów. Osoby wykazujące niższy poziom empatii zwykle wychowywały się w poczuciu bezkarności oraz braku odpowiedzialności za innych.
3.Predyspozycje środowiskowe to czynniki, które kształtują nas przez całe życie. Psychologia twierdzi, że poziom empatii zmienia się wraz z wiekiem, a zasadniczy wpływ na poziom empatii ma środowisko, w jakim przebywamy oraz panujące w nim akceptowane wzorce zachowań.
Według węgierskiej psycholg dziecięcej Margaret Mahler przeciwieństwem empatii jest egocentryzm. Egocentrycy umieszczają siebie w centrum świata i często nie mają zdolności do akceptowania poglądów innych niż ich własne. Nie potrafią zrozumieć, że inne osoby też mają uczucia, patrzą na świat wyłącznie ze swojego punktu widzenia i uważają, że wszyscy powinni postępować zgodnie z ich wolą i przekonaniami.
Warto zauważyć, że powszechne przekonanie o tym, jakoby kobiety były bardziej empatycznymi osobami od mężczyzn, jest mitem. Płeć nie ma żadnego wpływu na nasze zdolności do odczuwania określonych stanów emocjonalnych i zdolności współodczuwania. Kluczową kwestią może tu być pewien model oczekiwań społeczny, zgodnie z którymi od mężczyzn oczekuje się powściągliwości w okazywaniu emocji.
Psychologowie wyróżniają dwa rodzaje empatii:
1.Empatia emocjonalna wiąże się z odczuwaniem emocji innych osób. To rozumienie, że ktoś odczuwa takie emocje jak ból, starach, gniew lub złość. Osoba z empatią emocjonalną rozumie, co jest przyczyną uczuć drugiej osoby, potrafi je sobie wyobrazić, umie też współodczuwać te emocje. Bezpośrednio w dialogu ten rodzaj empatii ułatwia porozumienie się, a także w naturalny sposób dostosowanie języka niewerbalnego.
2.Empatia poznawcza to zdolność przejęcia sposobu myślenia drugiej osoby i obserwacja rzeczywistości z jej perspektywy. Ta umiejętność znacznie ułatwia komunikację również z osobami nieznajomymi lub pochodzącymi z innych grup kulturowych, ponieważ osoba wykazująca empatię poznawczą jest w stanie przystosować się do założeń innego systemu wartości.
Co ciekawe, empatia emocjonalna i poznawcza mogą, ale nie muszą iść w parze. Możemy rozumieć drugą osobę, jej stanowisko i emocje, ale zupełnie tych emocji nie czuć. Można też odczuwać emocje, ale nie w pełni rozumieć stanowisko danej osoby.
Człowiek o wysokiej zdolności empatii stawia dobro innych ponad własne cele. Jednak taka postawa nie zawsze jest dla nas dobra. W sytuacji, gdy nie potrafimy skupić się na swoich potrzebach, a nasze życie polega na ciągłym poświęceniu dla innych, możemy mówić o destrukcyjnym wpływie empatii na nasze własne życie.
Badania wykazują, że wielu z nas wychowywanych jest w poczuciu winy, o czym świadczy nadużywanie form grzecznościowych zaczynających się od „przepraszam”. Co czwarty dorosły rozpoczyna tak większość pytań, ale czy tak naprawdę powinniśmy za wszystko przepraszać? Oczywiście, że nie! Takie z pozoru błahe przyzwyczajenie językowe świadczy o zaburzonym poczuciu własnej wartości oraz o poczuciu wyobcowania w społeczeństwie. Osoba nadmiernie empatyczna nie potrafi postawić swoich potrzeb na pierwszym miejscu, a gdy tak się w końcu dzieje, dopada ją poczucie winy.
Dopóki nasza empatia prowadzi do wspierania i rozwiązywania problemów naszych bliskich, wszystko jest w porządku. Jednak w sytuacji, gdy w wyniku nadmiernego współodczuwania przejmujemy cierpienia i problemy innych, pojawiają się nieprzyjemne dla nas skutki.
To, czy warto być empatycznym, czy też stawiać tylko i wyłącznie swoje dobro na pierwszym miejscu, jest indywidualną decyzją każdego z nas. Z punktu widzenia psychologii, najkorzystniej jest umieć znaleźć złoty środek, choć jak pokazuje wiele życiowych sytuacji – nie zawsze jest to proste.
Brak empatii lub empatia na niskim poziomie to zjawiska, które mają różne źródła. Wystarczy tutaj trudna sytuacja rodzinna, w tym częste konflikty, brak poczucia bezpieczeństwa, ignorowanie dziecka przez rodziców lub opiekunów.
Nieprawidłowy rozwój emocjonalny powodują także różnego rodzaju sytuacje patologiczne i traumy. Czasem czynniki środowiskowe jedynie ograniczają rozwój empatii, ale na dalszych etapach życia ta zdolność wciąż może się rozwinąć.
Brak empatii to również jeden z objawów zaburzeń osobowości, w tym osobowości narcystycznej i osobowości psychopatycznej. Są to zaburzenia psychiczne, co oznacza, że niewykształcona empatia wynika również z predyspozycji genetycznych.
Empatii, do pewnego stopnia można się nauczyć, a przynajmniej zrozumieć część mechanizmów wpływających na relacje międzyludzkie. Już w przedszkolu każde dziecko uczy odróżniać się stany emocjonalne innych osób z wyrazu twarzy zamieszczonych na obrazkach. Czasem empatię może wyzwolić jakieś zdarzenie, które sprawi, że zaczniemy dostrzegać emocje innych. W rozwijaniu empatii pomaga też przygarnięcie zwierzęcia. Koty i psy (ale też inne domowe zwierzęta) bezbłędnie rozpoznają emocje swojego właściciela i mogą nas uczyć tego samego w stosunku do innych ludzi.
Trening empatii warto oprzeć na tych punktach:
1.ćwiczenie uwagi – obserwowanie sytuacji, przyglądanie się jej rozwojowi;
2.ćwiczenie słuchania – zrozumienie tego co się słyszy, wyczulenie na nazywanie emocji przez drugą osobę, skupienie się na tym co chce przekazać;
3.ćwiczenie samoświadomości – rozpoznawanie własnych uczuć i nauczenie się ich nazywania;
4.ćwiczenie komunikacji – komunikowanie swoich uczuć i nazywanie uczuć innych osób.
Empatia pomaga w wielu sytuacjach, ułatwia codzienne funkcjonowanie, pozwala na nawiązanie dobrych relacji. Jest pożądana w wielu zawodach, w których człowiek bez empatii sobie nie poradzi. Warto też uświadomić sobie, że osoba pozbawiona empatii lub o jej bardzo niskim poziomie może narzucać innym swoją wolę i nie dostrzegać, że taka bezkompromisowość jest źródłem konfliktów i negatywnych emocji.
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka
Bibliografia:
Czerniawska M. Empatia a system wartości. Przegląd Psychologiczny 2002, Zarzycka D., Krawczyk A. Istota empatii w pielęgnowaniu, Acta Scientifica Academiae Ostroviensis 2006

 

Cała Polska czyta – twórczość Marcina Pałasza

Akcja „Cała Polska czyta” co roku  organizowana jest w bursie przez młodzież, która wraz z wychowawcą odwiedza przedszkolaków lub uczniów szkoły podstawowej. Wychowankowie bardzo chętnie biorą udział w spotkaniu, którego celem jest rozbudzanie zainteresowań czytelniczych, poznawanie ciekawych ludzi – autorytetów, jak również wdrażanie do poszanowania książek. Ze względu na pandemię Covid-19, zaplanowana akcja się nie odbyła. Wychowanki bursy miały zaprezentować twórczość pisarza Marcina Pałasza i przeczytać wybrane fragmenty książek.
Marcin Pałasz urodził się 29 maja 1971 roku w Dusznikach-Zdroju, w województwie dolnośląskim, polski pisarz dla dzieci i młodzieży, autor słuchowisk. Mieszka i pracuje we Wrocławiu. Debiutował w 2004 roku książką „Opowieści z Krainy Potworów”. Laureat Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego, dwukrotny laureat wyróżnienia w tym konkursie. Współpracuje z wydawnictwami Skrzat, BIS , Publicat, Literatura , Mac Edukacja . Niegdyś związany ze światem reklamy, obecnie zajmuje się tylko pisarstwem.
Karierę pisarską zaczął przypadkiem: jego pierwsza książka – napisana w jednym egzemplarzu dla jego chrześniaka Krzysia, za namową przyjaciela trafiła do wydawnictwa „Nasza Księgarnia”.
Młodych czytelników rozbawiły zabawne i śmieszne historyjki, które pisarz zamieścił w swoich książkach. Pomysły, autor czerpie z obserwacji życia codziennego, w taki sposób powstała najważniejsza dla niego książka „Sposób na Elfa”. Opisuje w niej przezabawne, prawdziwe historie swojego przyjaciela psa Elfa. Powieść cieszyła się dużym zainteresowaniem czytelników, dlatego powstały kolejne części: „Elfie, gdzie jesteś”, „Elf i dom strachów”, „Elf wszechmogący”. Twórczość Marcina Pałasza nie tylko bawi młodych czytelników, również porusza ważne tematy: ekologia („Ptaś i Miaugosia”), walka dziecka z własnymi lękami, czy też problem tolerancji wśród dzieci i młodzieży („Wszystko zaczyna się od marzeń”). Michał Pałasz za swoją twórczość otrzymał wiele nagród, wśród nich najważniejszą – statuetkę Koziołka Matołka w ogólnopolskim konkursie na najlepszą powieść roku 2013.
Nominowany do nagrody w konkursie Książka Roku 2004 Polskiej Sekcji IBBY za książkę „Straszyć nie jest łatwo”. Laureat wyróżnienia w konkursie na literacką nagrodę im. Kornela Makuszyńskiego w roku 2007 za książkę „Wakacje w wielkim mieście”. W 2008 r. otrzymał nominację do nagrody literackiej im. Kornela Makuszyńskiego za książkę „Licencja na zakochanie”. Książka „Wszystko zaczyna się od marzeń” została wyróżniona w Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Kornela Makuszyńskiego w 2009 r. Książka „Sposób na Elfa” otrzymała wyróżnienie w konkursie literackim IBBY Książka Roku 2012, natomiast w 2013 otrzymała Nagrodę Literacką im. Kornela Makuszyńskiego.
Sam o sobie mówi:  „Z zawodu pisarz i optymista”, motto jego pracy brzmi „Słowa niosą uśmiech”. Mam nadzieję , że z tym uśmiechem wraz z wychowankami i pozycjami autora spotkamy się po wakacjach.
Materiał przygotowała Małgorzata Papierkowska.

Kwietna droga w mojej małej ojczyźnie.

W Polsce jest wiele miejsc o ciekawej historii, które nie są znane na szerszą skalę. Często nie można się temu dziwić, ponieważ ludzie uwielbiają historie porywające i trzymające w napięciu, a istnieje przecież wiele miejscowości, które są ciekawe, początki są nieznane, a ich założenie sięga ponad tysiąca lat wstecz.
Chciałabym Was zaprosić do odwiedzenia malowniczej wsi  Spicymierz,   położonej w województwie łódzkim , powiecie poddębickim 5 km.  na południe od Uniejowa.
Wsi, której  nazwa nawiązuje do słowiańskiego imienia męskiego Spycimir. Można założyć, że wieś została założona przez księcia Spycimira w okolicach 800 r, n.e. . Gród istniał i był wspomniany już w kronice Galla Anonima  w 1107r. , zbudowany na miejscu, w którym krzyżowały się szlaki piesze: z Pomorza na Ruś oraz z Łęczycy do Kalisza.  Spicymierz wymieniony jest także w bulli papieża Innocentego II w 1136 r. jako gród książęcy. Obecnie  znany w całym kraju dzięki „kwiatowej” oprawie święta Bożego Ciała. I właśnie to zbliżające się 11 czerwca święto, ma Wam przypomnieć o naszych małych ojczyznach, ich pięknie, dziedzictwie i tradycji. Spycimierskie Boże Ciało ma ponad stuletnią tradycję niezwykłego zdobienia trasy procesji , którą warto zobaczyć. Według tradycji zwyczaj zdobienia trasy procesji przywędrował z wojskami Napoleona na początku XIX w. W okresie międzywojennym XX w. do dekoracji zaczęto wykorzystywać kwiaty, a obecny charakter dekoracji ukształtował się po 1945 r. . O uroczystościach spycimierskich mówi się, że jest to „Boże Ciało na kolorowych dywanach”. Całą trasę procesji, długości niemal 2 km, pokrywa kwiatowy dywan szerokości 2 m, grubości niemal 5 cm, natomiast pobocza zdobią drzewka brzozowe, rzadziej olchowe. Każdy gospodarz układa kobierzec kwiatowy, niekiedy długości ponad 10 m, starając się, by jego dekoracja była niepowtarzalna. Stąd tak wielkie bogactwo, barw i ornamentów, tworzonych przez różnorodne kwiaty, niekiedy liście, gałązki drzew i krzewów, korę drzew, kłosy zbóż i traw, a nawet mchy. Treścią kompozycji są najczęściej kwiaty, bukiety, symbole patriotyczne i religijne, figury geometryczne, a także pojedyncze wyrazy, niekiedy całe zdania oraz obrazy religijne. Przygotowania do Bożego Ciała trwają w Spycimierzu ponad tydzień. Mieszkańcy wsi zbierają w okolicy wszystko co kolorowe i pachnące – najczęściej maki, chabry, jaśminy, łubiny, akacje, rumianki, piwonie, a z lasu liście paproci i mech, które następnie przechowują w zimnych i wilgotnych pomieszczeniach, by zachowały należytą świeżość. Wczesnym rankiem w dzień Bożego Ciała następuje oczyszczenie i wygładzenie piaszczystej trasy procesji, po czym polewana jest ona wodą. Po tych zabiegach przystępują do pracy całe rodziny wraz z przyjaciółmi. Mieszkańcy wsi co roku rywalizują o najbardziej okazałą i oryginalną kompozycję. Prace trwają do godziny 15.00, kiedy następuje „odbiór” przez spycimierskiego proboszcza. O godzinie 17.00 rozpoczyna się uroczysta msza święta, po której wyrusza niezwykle barwna procesja eucharystyczna.  Osoby w niej uczestniczące – dziewczynki sypiące kwiaty, niewiasty niosące sztandary i feretrony orkiestra dęta i strażacy pełniący straż porządkową – podążają wyłącznie po ułożonych kobiercach, a dopiero za baldachimem na całej szerokości trasy kroczą wierni. Wyjątkowego kolorytu dodają procesji haftowane bluzeczki, barwne chusty, wełniane zapaski, spencerki (kaftany damskie lub męskie z długimi rękawami), srebrzyste hełmy strażackie. Ta niezwykła procesja Bożego Ciała od dziesiątków lat przyciąga coraz większe rzesze ludzi. Za sprawą liczącej już ponad dwieście lat tradycji zdobienia kwiatami trasy procesji eucharystycznej, to święto jest unikatowe na skalę kraju i świata. Spycimierskie Boże Ciało jest już na krajowej liście niematerialnego dziedzictwa narodowego UNESCO, a czynione są starania o wpisanie tego niepowtarzalnego dzieła na listę światową.
Mam nadzieję, że kilka faktów i ciekawostek poszerzy waszą wiedzę  na temat tego święta i przybliży tradycje z nim związane. Boże Ciało czyli Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa(Święto Ciała i Krwi Pańskiej) jest to święto nakazane, ruchome, które wypada 60 dni po Wielkanocy. Święto, początkowo w diecezji Liège zostało ustanowione w 1246 r. po widzeniach św. Julianny z Cornillon. Już w 1252 r. uroczystość była obchodzona w Niemczech, a w 1320 r. do diecezji krakowskiej wprowadził ją biskup Nankier w XIVw
Dlaczego świętujemy Boże Ciało?
Uroczystość Bożego Ciała uznawana jest za jedno z najważniejszych świąt kościelnych. Na jej ustanowienie i rozpowszechnienie miało wpływ przyjęcie w 1215 roku dogmatu o transsubstancjacji, czyli realnej przemianie chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. Z kolei w 1263 roku w Bolsenie miał miejsce cud eucharystyczny – hostia w rękach wątpiącego w transsubstancjację księdza zaczęła krwawić. Do dziś zachował się korporał, który jest uznawany za ten, na który podczas wydarzenia spadły krople krwi. Uroczystość Bożego Ciała ma charakter radosny i dziękczynny, związana jest z nim także uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Skąd się wzięło Boże Ciało?
Historia procesji podczas uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa sięga drugiej połowy XIII w. Do Polski zwyczaj procesji eucharystycznych trafił w XV w. W XVI w. z Niemiec dotarł do nas zwyczaj śpiewania fragmentów Ewangelii przy czterech, udekorowanych świeżymi roślinami ołtarzach. Podczas rozbiorów, a także podczas II wojny światowej uczestnictwo w procesjach było znakiem wiary, ale także jedności narodu. Zapewne świadome tego faktu władze PRL-u często zakazywały organizowania procesji ulicami miast.
Ołtarze procesyjne
Cztery ołtarze na trasie procesji podczas Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa mają symbolikę religijną. Cztery ołtarze są odwołaniem do czterech Ewangelii. Procesja zatrzymuje się przy ołtarzach, przy których śpiewane są perykopy ewangeliczne Mateusza, Marka, Łukasza i Jana.
Zwyczaje i wierzenia
Niekoniecznie religijną symbolikę mają dekorujące ołtarze świeże rośliny, najczęściej gałązki brzozy. Wierzono, że mają one właściwości ochronne przed złymi mocami, chronią przed piorunami i dlatego zatykano je za framugami drzwi oraz oraz poświęconymi obrazami. Gałązki brzozy zanoszono również na pola, żeby chroniły zbiory. W oktawie Bożego Ciała święci się również wianki z kwiatów i ziół leczniczych. Wianki, podobnie jak gałązki brzozy miały chronić domowników i zwierzęta gospodarcze przed złymi mocami. Zakopane na polu miały chronić zbiory przed szkodnikami i nieurodzajem. Z ziół robiono napary lecznicze na różne choroby.
Boże Ciało skupia nas wiernych na Eucharystii jako uczcie i trwałej obecności w Najświętszym Sakramencie. Wzajemne przyjmowanie Komunii św. mówi: pójdźmy po życie, po moc, po miłość, po świętość! Dzisiaj niosąc Eucharystię ulicami i placami, chcemy zanurzyć Chleb, który zstąpił z nieba, w codzienności naszego życia; chcemy, aby Jezus szedł tam, dokąd my idziemy, żył, gdzie my żyjemy.
Materiał przygotowała Mirosława Greber.

Suplementy diety – Czy warto je stosować?

Wraz zmieniającą się porą roku można zauważyć wzrost  reklam, które zachęcają potencjalnego odbiorcę do zakupu  rożnego rodzaju suplementów np. zimą są to preparaty na odporność a latem preparaty z bata karotenem, który ma zagwarantować piękna opaleniznę. Istnieje jeszcze  cała gama dostępnych suplementów przez cały rok. A więc co to są suplementy diety i dlaczego coraz więcej osób po nie sięga?  Suplementy diety to specyficzna kategoria produktów na skrzyżowaniu żywności i leków. Zgodnie z definicją (z Ustawy o Bezpieczeństwie Żywności i Żywienia) suplement diety to środek spożywczy, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety, będący skoncentrowanym źródłem witamin lub składników mineralnych lub innych substancji wykazujących efekt odżywczy lub inny fizjologiczny, pojedynczych lub złożonych, występujący w postaci: kapsułek, tabletek, drażetek, w saszetek z proszkiem, ampułkach z płynem. Celem zażywania suplementów jest uzupełnienie normalnej diety, a nie leczenie (jak ma to miejsce w przypadku lekarstw). Suplementy traktowane są wg obowiązującego prawa jako żywność, dlatego możesz je kupić nawet w sklepie spożywczym czy stacji paliw. Najwyższa Izba Kontroli alarmuje, że brak jest nad nimi wystarczającej kontroli. Zdaniem NIK nie wiadomo dokładnie, co spożywamy, gdyż wprowadzanie do obrotu i sprzedaż są praktycznie poza skuteczną kontrolą. Niektóre suplementy dostępne w sklepach czy aptekach są szkodliwe dla zdrowia i zawierają m.in. bakterie chorobotwórcze, substancje zakazane z listy psychoaktywnych, stymulanty podobne strukturalnie do amfetaminy, czyli działające jak narkotyki. Niech nie zmyli Was fakt, iż kupujecie je w aptece, ponieważ nie wiąże się to ani ze skutecznością działania ani wiarygodnym składem. W jednym z poprzednich artykułów pisałam o manipulacji i tutaj również producenci ją stosują. Dla przykładu producent sprzedaje wieloskładnikowy syrop z sokiem z malin i witaminą C i reklamuje go jako środek zapobiegający przeziębieniom. Grafika i reklama sugerują, że to sok z malin jest tym „leczniczym” składnikiem, natomiast to dodatek witaminy C pozwala na określenie syropu jako wspomagającego odporność. Mając w pamięci babciny sok malinowy sięgamy po ten środek płacąc zdecydowanie więcej niż za tabletki z witaminą C, chociaż jedynym uznawanym składnikiem aktywnym obydwu jest dokładnie to samo – kwas L-askorbinowy, czyli witamina C. Często przy takim syropie znajdziemy także grafikę sugerującą, że będzie on skuteczny także jako „lekarstwo” na przeziębienie poprzez prezentację osoby chorej. Suplement jednak zgodnie z definicją nigdy nie może być skuteczny w walce z chorobą – gdybyśmy chcieli przypisać środkowi takie działanie mamy obowiązek wprowadzić go na rynek jako lek. Drugim przykładem mogą być tabletki odchudzające. Zawierają one często cały szereg składników aktywnych i wyciągi z różnych egzotycznych roślin. Jednak dla żadnego z nich nie wykazano działania odchudzającego – wystarczy jednak, że producent doda do preparatu chrom i już może zadeklarować, że ma on właściwości odchudzające. To o czym „zapomina” przy okazji poinformować, to że chrom sam w sobie nie jest odchudzający, a jedynie u osób, które cierpią na jego niedobór pomaga uzupełnić niedobory i tą metodą pozytywnie oddziaływać na metabolizm. Suplement taki nie będzie skuteczny w walce z nadwagą wynikająca ze spożywania zbyt dużej ilości jedzenia lub z problemów metabolicznych jak np. niedoczynność tarczycy. Mimo, że suplementy diety reklamowane są jako recepta na super zdrowie i doskonałe samopoczucie, mogą być niebezpieczne dla zdrowia. Dla wielu osób suplementy multiwitaminowe to rodzaj polisy ubezpieczeniowej, która ma zabezpieczyć zdrowie. Niestety to złudna polisa, bo syntetyczne odpowiedniki witamin i minerałów wcale nie są tak samo dobre jak naturalne. W spożywaniu wyizolowanych witamin czy minerałów nie ma nic naturalnego. Nie są tak skuteczne jak te występujące w naturalnych środowisku, a mogą być nawet niebezpieczne! Dietetycy konieczność spożywania suplementów uzasadniają jedynie w przypadkach zwiększonego zapotrzebowania na składniki mineralne lub witaminy oraz podczas zaburzeń ich przyswajania. Suplementacja jest konieczna w niektórych sytuacjach i grupach wiekowych. Wybierając suplement warto w pierwszej kolejności zastanowić się czy mamy po temu potrzebę czy też będziemy kolejnym odbiorcą atrakcyjnej reklamy bez pokrycia. Warto ograniczyć się do stosowania suplementów z witaminami, minerałami, probiotykami, kwasami Omega-3 i Omega- 6 lub z błonnikiem pokarmowym. Jeżeli mamy wątpliwości co do tego czy potrzebujemy suplementacji diety warto udać się do dietetyka i przeanalizować swój jadłospis, gdyż przewlekłe spożywanie zbyt dużych dawek składników z suplementów wcale nie będzie korzystne dla naszego zdrowia. Jeżeli mamy potrzebę zastosowania suplementu sprawdźmy najpierw czy podobnego preparatu nie można dostać w formie środka farmaceutycznego.
Źródła:
https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/apteczka/suplementy-diety-czy-warto-je-stosowac
 
Materiał przygotowała Krystyna Soszyńska.

Dzień Dziecka

Ten dzień jest szczególny dla każdego z Was, dostajecie symboliczne prezenty, czekają na Was niespodzianki. W tym roku Dzień Dziecka nie możemy spędzić przy wspólnych wypiekach ale pomyślałam, że może sami w wolnym czasie sobie coś upieczecie. Zrobicie niespodziankę swojemu rodzeństwu jak również rodzicom, którzy na pewno z przyjemnością skosztują Waszego wypieku.
Przygotowałam kilka ciekawych i łatwych propozycji, z którymi na pewno sobie poradzicie.
Przepis na rogaliki drożdżowe
Składniki na ciasto:
1/2 kg mąki
2 łyżki cukru
1 margaryna Kasia
Powyższe składniki połączyć i zrobić z nich kruszonkę.
1/2 szkl. śmietany kwaśnej wymieszać z 5 dkg drożdży i dodać do wcześniej przygotowanej kruszonki. Następnie dodać 1 jajko i 1 żółtko. Razem zagnieść wszystkie składniki.
Przygotowane ciasto przekroić na kilka kawałków. Z każdego kawałka rozwałkować koło i pokroić je w trójkąty.
Składniki na masę :
1/2 kostki margaryny Kasi
1 szkl. mleka
1 szkl. cukru
2 łyżki kakao
Wszystkie składniki zagotować. Po zagotowaniu masy wsypać do niej 1 szkl. bułki tartej, cały czas mieszając aż do momentu kiedy masa zgęstnieje. Odstawić do ostygnięcia.
Gdy masa będzie już chłodna nakładać ją na trójkąty i zawijać z nich rogaliki. Piec w temp. 160°C przez okoł 20 minut.
Przepis na domowe ciasteczka
Składniki :
1/2 kg maki
1 margaryna Kasia
130 g cukru pudru
1/2 proszku do pieczenia na 1 kg mąki
3 żółtka
Wszystkie składniki zagnieść na jednolitą masę. Ciasto pokroić na kilka kawałków , każdy kawałek rozwałkować na posypanym mąką blacie na grubość od 3 do 5 mm. Z ciasta wykrawać dowolne kształty foremką i układać je w odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w nagrzanym piekarniku ok. 10 minut, jedną blachę po drugiej, w temperaturze 160 -180°C (grzałka góra- dół), aż ciasteczka lekko się przyrumienią. Po upieczeniu pozostawić do ostygnięcia.
Przepis na piankę z galaretką
Składniki :
1 paczka biszkoptów
2 galaretki czerwone ( rozpuścić w 2 szklankach wody )
2 śnieżki ( do śnieżki dodać 1 i 1/4 szklanki mleka nie więcej)
2 galaretki zielone ( rozpuścić w 3 i 1/2 szklance wody )
owoce: ananasy, borówki, truskawki itp
Przygotować tortownicę i ułożyć w niej biszkopty. Dwie galaretki czerwone rozpuścić w 2 szklankach wody. Zostawić do wystudzenia. Musi się ona trochę stężeć. W międzyczasie ubić śnieżki i dodać do nich czerwone galaretki. Po ubiciu wlać piankę na biszkopty ułożone wcześniej w tortownicy. Na piankę ułożyć owoce. Następnie owoce zalać tężejącą zieloną galaretką rozpuszczoną w 3 i 1/2 szklance wody.
Smacznego!
Materiał przygotowała Małgorzata Papierkowska.

Dzień Dziecka

Międzynarodowy Dzień Dzieckadzień ustanowiony w 1954 przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) dla upowszechniania ideałów i celów dotyczących praw dziecka zawartych w Karcie Narodów Zjednoczonych i obchodzony od 1955 w różne dni roku w różnych krajach członkowskich ONZ; w Polsce obchodzony jest 1 czerwca.
Od 1952 stało się świętem stałym. Jego inicjatorem jest organizacja zwana International Union for Protection of Childhood, której celem było zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom z całego świata.
Co ciekawe, w niektórych krajach na świecie Dzień Dziecka wcale nie jest obchodzony 1 czerwca. Przykładowo we Francji obchodzi się Święto Rodziny, które wypada 6 stycznia. W Japonii oddzielnie obchodzą swoje święto dziewczynki (3 marca) i chłopcy (5 maja). W Turcji 23 kwietnia obchodzony jest Narodowy dzień suwerenności i dzień dzieci. 
W Dzień Dziecka 2020 w Polsce obraduje Sejm Dzieci i Młodzieży. Jest to akcja propagująca od 1994 r. parlamentaryzm wśród młodzieży wszystkich szkół. Kadencja posłów trwa jeden rok, a jedyna sesja w roku odbywa się 1 czerwca w Dzień Dziecka. 
W Polsce istnieje Biuro Rzecznika Praw Dziecka, gdzie znajdziecie informacje na temat Waszych praw, literatury dotyczącej dzieci i młodzieży, bezpieczeństwa (telefon zaufania), są tu informatory i porady dla rodziców oraz ciekawe konkursy.
Poniżej podaję link do stron rzecznika:
https://brpd.gov.pl/
Z okazji Dnia Dziecka w szkołach często obchodzony jest dzień sportu; np. poprzez organizowanie rozgrywek międzyklasowych.
Jeżeli w tym roku nudzicie się w domu, to dobrym pomysłem na spędzenie ciekawie czasu z młodszym rodzeństwem, który chciałabym Wam zaproponować są różnego rodzaju zabawy i eksperymenty. Dzięki nim można nie tylko świetnie się bawić ale i sprawdzić swoją wiedzę z różnych dziedzin czy dowiedzieć się czegoś o sobie.
Poniżej podaję linki do stron, które warto odwiedzić.
Miłej zabawy!
https://www.youtube.com/watch?v=KZ0JVIiE9-U
 
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka.

         Światowy Dzień Bez Tytoniu
 – 31 maja 2020 r.

        Ochrona młodzieży przed manipulacjami w branży
oraz zapobieganie używaniu tytoniu i nikotyny

       Przez dziesięciolecia przemysł tytoniowy celowo stosował strategiczne, agresywne i bogate w zasoby taktyki, aby przyciągnąć młodzież do wyrobów tytoniowych i nikotyny. Wewnętrzne dokumenty branżowe ujawniają dogłębne badania i wyliczone podejścia mające na celu przyciągnięcie nowej generacji użytkowników tytoniu, od projektowania produktu po kampanie marketingowe mające na celu zastąpienie milionów ludzi umierających każdego roku z powodu chorób związanych z tytoniem nowymi konsumentami – młodzieżą.
          W jaki sposób tytoń i powiązane branże manipulują młodzieżą?
  • Stosowanie smaków atrakcyjnych dla młodzieży w wyrobach tytoniowych i nikotynowych takich jak wiśnia, guma balonowa i wata cukrowa, które zachęcają młodych ludzi do ich używania

  • Eleganckie wzory i atrakcyjne produkty , które mogą być również łatwe do noszenia i są zwodnicze (np. Produkty w kształcie pamięci USB lub cukierków)

  • Promowanie produktów jako „zmniejszonych szkód” lub „czystszych” alternatyw dla tradycyjnych papierosów przy braku obiektywnej wiedzy naukowej potwierdzającej te twierdzenia

Sponsoring gwiazd / influencerów i konkursy sponsorowane przez markę w celu promocji wyrobów tytoniowych i nikotyny (np. Influencerów na Instagramie).
Marketing w punktach sprzedaży w punktach sprzedaży uczęszczanych przez dzieci , w tym ustawianie w pobliżu słodyczy, przekąsek lub napojów gazowanych i zapewnianie premii dla sprzedawców, aby zapewnić, że ich produkty będą eksponowane w miejscach odwiedzanych przez młodych ludzi (w tym dostarczanie materiałów marketingowych i gablot sprzedawcom detalicznym).
Sprzedaż papierosów oraz innych wyrobów tytoniowych i nikotyny w pobliżu szkół , co sprawia, że dzieci w wieku szkolnym mają łatwy i tani dostęp do tytoniu i produktów nikotynowych.
Pośredni marketing wyrobów tytoniowych w filmach, programach telewizyjnych i programach streamingowych online.
Automaty do sprzedaży tytoniu w miejscach odwiedzanych przez młodych ludzi, pokryte atrakcyjnymi reklamami i ekspozycjami opakowań oraz podważające przepisy dotyczące sprzedaży nieletnim
Spory sądowe mające na celu osłabienie wszelkiego rodzaju przepisów ograniczających palenie tytoniu, w tym etykiet ostrzegawczych, ekspozycji w punkcie sprzedaży oraz przepisów ograniczających dostęp i marketing dla dzieci (w szczególności przepisy zakazujące sprzedaży i reklamy wyrobów tytoniowych w pobliżu szkół).
Globalna kampania obali mit i ujawni przebiegłą taktykę stosowaną przez te branże. Zapewni młodym ludziom wiedzę niezbędną do łatwego wykrywania manipulacji w branży i wyposaży ich w narzędzia do odrzucenia takiej taktyki, umożliwiając tym samym młodym ludziom przeciwstawienie się im. Młodych ludzi do przyłączenia się do walki o pokolenie wolne od tytoniu.
         Tytoń i powiązane z nim taktyki przemysłu, aby przyciągnąć młodsze pokolenia:
          – Aromaty atrakcyjne dla dzieci w tytoniu bezdymnym, sziszy i e-papierosach.
         – Promocja wyrobów tytoniowych i dystrybucja bezpłatnych próbek na popularnych imprezach dla młodych ludzi.
– Reklama i lokowanie produktu w filmach i programach telewizyjnych oraz za pośrednictwem platform mediów społecznościowych z płatnymi osobami wpływającymi.
 
Źródło: https://www.who.int/
 
Materiał przygotowała Krystyna Soszyńska.

Dla wszystkich wychowanków! Z okazji Dnia Dziecka.

Jak ten czas leci, który to już miesiąc  mamy?
Przyjdzie nam westchnąć, gdy się po latach spotkamy?
Rozterka targa, gdy niespodzianką będzie ta chwila
-czy się poznamy, gdy czas tak nieubłaganie mija?

I niedługo Dzień Dziecka  przypomniałam sobie

 I gdzie są moje „dzieci z bursy” w całej swej ozdobie?

Żeby im buziaki przesłać i złożyć życzenia,

Pokonał je wirus, zmusił w domu do siedzenia?.

Lecz chcę powitać  Was w ten słoneczny ranek,
A będzie  dziś dużo miłych  niespodzianek,
Pierwszy czerwca ! Wstawać czas !
Dzisiaj Święto wszystkich Was –
Złote słonko niech Wam świeci,
Spoza chmur uśmiecha się.

W dniu tak pięknym i wspaniałym
Życzę dla Was sercem całym,
Moc uśmiechu i radości,
Szczęścia, zdrowia, pomyślności.

W dniu Waszego święta chcę każdemu  podarować
Kawałeczek ziemi, by mógł wyhodować,
Słodyczowe drzewko, pełne cukiereczków,
Tych małych i dużych i z dziurką w środeczku,
By rosły też na nim lody w różnym smaku
I świeże truskawki w czekoladowym fraku, i choć nie mogę tak naprawdę
 Dać Wam tego,
Mogę życzyć wszystkiego dobrego! Delikatnie przytulić jak miałam w zwyczaju, a będę się czuła jak w przysłowiowym raju.

Z sekundy na sekundę,
Z minuty na minutę,
Z godziny na godzinę,
Zmieniajcie swe życie choćby odrobinę.
Dodajcie coś nowego,
Odejmijcie trochę złego,
Podzielcie na przyjemne,
Pomnóżcie przez potrzebne.
Wynik prostym jest równaniem,
Bierzcie z życia tyle, ile jesteście w stanie!

Gdy spotkamy się ponownie , bo Bursa na Was czeka zrobimy z każdego jeszcze lepszą kopię Człowieka!

Drogi Absolwencie

z Bursy Szkolnej w Turku

„Nigdy nie zbaczaj z wybranej drogi,
którą obrałeś w wędrówce życia,
choćby Ci ciernie raniły nogi,
a cel wydawał się nie do zdobycia! „

 

Kochani!

Jest nam przykro, że nie możemy się spotkać i pożegnać Was w tradycyjny sposób, ale to  „Wirtualne Pożegnanie Absolwentów” w tym roku jest wyjątkowe i niepowtarzalne ze względu na okoliczności.

Ukończenie szkoły  jest istotnym życiowym wydarzeniem w życiu każdego młodego człowieka. Ten „egzamin dojrzałości” stanowi także symboliczne wejście w dorosłość. To przełomowy moment w życiu , ponieważ przed młodym człowiekiem stoi wybór drogi życiowej, studiów, pracy. Po tych kilku latach wspólnego przebywania ze sobą, przyszedł czas pożegnania. Przede wszystkim pragniemy Wam podziękować za każdą chwilę, pomoc, dobre słowo i troskę o młodszych- koleżanki i kolegów. To właśnie Wy, swoją postawą i uśmiechem przyczyniliście się do stworzenia tej niezwykłej, rodzinnej atmosfery panującej w murach naszej bursy. Cieszymy się, że  często wspólnie z Wami poprzez spotkania,  zabawy i radości, mogliśmy choć na moment zapomnieć o szarej rzeczywistości. Choć przyszłość to tak naprawdę wielka niewiadoma, nie należy jej się obawiać, od tej pory świat stoi przed wami otworem, korzystajcie z niego, spełniajcie swoje marzenia, realizujcie cele i aspiracje.

Życzymy Wam powodzenia w tym samodzielnym życiu, jeszcze więcej radości, optymizmu, pogody ducha. Mamy nadzieję, że wspomnienia z lat spędzonych w bursie na zawsze pozostaną w Waszej pamięci. Kochani, trzymamy za Was kciuki, będziemy bardzo tęsknić. Odwiedzajcie nas. Zawsze ten „drugi dom” na Was czeka.

 

Poniżej słowa piosenki,którą  Grono Pedagogiczne Bursy Wam dedykujemy:

Nikt nam nie powie: żegnaj! Mówią nam: do widzenia!
Przed nami droga nie jedna, droga ludzkiego istnienia.
Jesteś siostrą i bratem, jesteś jednym z nas,
Szukaj zgody ze światem, ruszaj, przyszedł twój czas!

Daleka droga, przyjacielu, daleka droga.
Rusza nas wielu ku swoim celom na własnych nogach…

Savoir vivre w życiu codziennym

Dobre wychowanie w życiu codziennym może nam wiele dać. Ludzie, wokół nas będą przyjaźniej nastawieni, a to z kolei na pewno wpłynie na polepszenie wzajemnych kontaktów. Jak zatem można rozpoznać kulturalnego człowieka? Nie jest ważny status społeczny ani pieniądze, a to, co “wynieśliśmy” z domu. O dobrym wychowaniu świadczy nie tylko to, co mówimy, ale także nasza mimika, sposób bycia czy postępowania w określonych sytuacjach, a także życzliwość wobec innych. Właśnie tym możemy zapracować na sympatię i szacunek – to podstawy, o których nie powinniśmy zapominać.
Każdy człowiek jest indywidualnością i ma prawo do własnego zdania, wyglądu, religii czy orientacji. Możemy mieć inne zdanie, ale stosując się do savoir-vivre, warto abyśmy mieli szacunek do odmiennego podejścia. Starajmy się każdego traktować tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani.
Kiedy bierzemy udział w życiu społecznym nasz wygląd zewnętrzny zawsze dostosowujemy do okoliczności. Nasz strój jest ważny nie tylko w pracy, ale także na co dzień. O ile, jeśli jesteśmy sami w domu, nasz ubiór nie ma aż takiego znaczenia, to w przypadku kontaktu z innymi ludźmi starajmy się zawsze ubierać adekwatnie do okoliczności według zasad savoir-vivre. Jeśli jest to jakaś uroczystość, zachowajmy elegancję. W mniej formalnych miejscach (takich jak centra handlowe, dyskoteki, bary) możemy pozwolić sobie na więcej ekstrawagancji. W szkole zachowajmy skromność, odpowiednią długość i stonowaną kolorystykę stroju. Ubranie powinno być schludne, czyste, nie wywołujące zbędnych komentarzy. Z kolei jeśli wybieramy się w miejsce, gdzie wymagany jest jakiś określony z góry strój (bądź jego brak), uszanujmy to.
Kiedy zostaliśmy zaproszeni przez znajomych również należy w odpowiedni sposób się zachowywać. Odwiedzając kogoś w jego domu bądź mieszkaniu, starajmy się czuć swobodnie, ale bez przesady. Niewskazane jest otwieranie drzwi czy szafek bez przyzwolenia ze strony gospodarza. Przed wejściem wytrzyjmy buty na wycieraczce i zostawmy je w odpowiednim miejscu- jeśli takie w tym domu panują zasady. Nie trzaskajmy drzwiami i nie dotykajmy przedmiotów znajdujących się w mieszkaniu. Szanujmy cudzą własność.
W przypadku kiedy sami zapraszamy gości do swojego domu stosujmy również zasady dobrego wychowania. Przy organizacji formalnych uroczystości powinniśmy pamiętać, by uczestników zaprosić z minimum dwutygodniowym wyprzedzeniem. Zadbajmy, by wszystkie osoby miały gdzie usiąść przy stole. Warto pamiętać, by nie zapraszać jednocześnie osób, które się nie lubią, osób wiekowych z nastolatkami oraz tych, które reprezentują dwa skrajne poglądy. Na początku spotkania zawsze obowiązkowo przywitajmy wszystkich gości i jeśli się wszyscy nie znają przedstawmy ich sobie . Dajmy im czas na pozostawienie płaszcza czy poprawę fryzury, a następnie zaprośmy gestem do konkretnego pokoju. W czasie rozmów nigdy nie podkreślajmy kosztów zorganizowania spotkania (nawet jeśli były duże), a wszystkie niezręczności w rozmowach szybko niwelujmy. Starajmy się jako gospodarze dbać, aby wszyscy goście czuli się w naszym domu dobrze i poświęcajmy im równą uwagę. Nie prowadźmy w czasie spotkań towarzyskich rozmów telefonicznych czy wymiany sms-ów. Kiedy przyjęcie się skończy i pożegnamy naszych gości wówczas możemy oddzwonić lub odpowiedzieć na zgromadzone wiadomości.
Najważniejszą zasadą w kontekście używania telefonów jest pora wykonywania połączeń – przyjmuje się, że czas na takie rozmowy obejmuje godziny od 8.00 rano do maksimum 21.00 wieczorem. Jeśli jesteśmy w szkole lub pracy, dłuższe prywatne rozmowy powinniśmy zaplanować po powrocie do domu. Gdy do kogoś dzwonimy, obowiązkowo przedstawmy się na początku i poinformujmy, w jakiej sprawie telefonujemy. Jeśli połączenie zostało przerwane, zawsze ponownie nawiązuje je ta osoba, która dzwoniła za pierwszym razem.
Aby być dobrze postrzeganym przez pozostałych ludzi i budzić ich sympatię ważne jest, aby zachowywać na co dzień dobre maniery według zasad savoir-vivre. Empatia i to jak zachowujemy się wobec innych oraz jak zostajemy przez nich ocenieni, jest bardzo ważne w kontekście naszych późniejszych relacji.
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka.
 
na podstawie publikacji :
https://ppp.bytom.pl/files/savoir_vivre.pdf
https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-savoir-vivre-w-zyciu-codziennym

Emocje – Czy potrafisz je odczytać?

Związek doznawania emocji oraz funkcjonowania człowieka jest znany od dawna. Emocje często postrzegane są jako coś dynamicznego i chwilowego. Uczucia są wyróżnionym stanem naszego organizmu czyli mają związek z każdą z dziedziną naszego życia: poznawczą, intelektualną, oraz społeczną. W każdym momencie swojego życia człowiek odczuwa jakieś emocje, które mogą być konsekwencją oceny danego zdarzenia. Emocje mogą powodować zmianę priorytetów w hierarchii jednostki w ten sposób podkreślając, co jest dla niej najbardziej istotne. W ten sposób emocje pomagają człowiekowi poradzić sobie z powstałym problemem. Możemy wyróżnić emocje pozytywne: radość, szczęście, duma, zadowolenie, wzruszenie, ekstaza, współczucie oraz emocje negatywne złość, gniew, zawiść, irytacja, wściekłość, obawa. To tylko niektóre uczucia. Emocje pozytywne powstają w sytuacji braku zagrożenia i umożliwiają tym samym otwarcie się na nowe możliwości. Zwiększają zakres działań jakie człowiek może podjąć. Emocje pozytywne takie jak: zadowolenie, miłość czy radość zwiększają możliwości poznawcze i intelektualne człowieka. Przeprowadzone badania potwierdzają, że przeżywanie emocji pozytywnie przez ludzi powoduje, że stają się oni bardziej kreatywni, charakteryzują się większą elastycznością myślenia, są skuteczniejsi w działaniu oraz mają poszerzony zakres myśli i działań.
W bliskich relacjach, takich jak związek, emocje są kluczowe – trzeba o nich rozmawiać. Jeżeli partner nas zdenerwował, dajmy mu o tym znać – nie liczmy na to, że sam dojdzie do tego, co w danej chwili czujemy. Emocje są w końcu jasne dla nas, dla innych już niekoniecznie. Trudności z dzieleniem się swoimi emocjami bywają przyczyną rozpadu niejednej relacji – to właśnie choćby z tego powodu warto o nich rozmawiać z partnerem.
Emocji nie można postrzegać jako dobrych czy złych, są one reakcją naszego organizmu, które w niektórych sytuacjach powinny nas zmotywować do działania. Wyobraź sobie, że przypadkowo dotknąłeś metalowego elementu w gorącym piekarniku. Co czujesz? Prawdopodobnie odpowiesz, że odczuwasz uczucie pieczenia lub bólu. Teraz co robisz, gdy  przedmiotu, aby powstrzymać dalsze oparzenia i uniknąć poważniejszych obrażeń. I w tym oto leży sedno. Czy to dobrze, że poczułeś ból? Tak, ponieważ zmotywowało Cię to do usunięcia ręki z gorącego przedmiotu, jednak ból jest zdecydowanie nieprzyjemny.
Nasze emocje powinny być postrzegane w podobny sposób. Niektóre emocje są nieprzyjemne, jednak powinny nas zmotywować do działania. Na przykład, jeśli zależy Ci na dobrych ocenach możesz odczuwać strach i stres przed egzaminem. Strach jest nieprzyjemny jednak w tym przypadku może Cię zmotywować do nauki, abyś zdał ten test, do którego musisz podejść.
Czasami staramy się sami przed sobą ukrywać smutek czy żal, prawda jest jednak taka, że lepiej na chwilę się na nich skupić i postarać znaleźć ich źródła, a potem je przezwyciężyć. Ukrywane emocje niejednokrotnie wracają ze wzmożoną siłą i wtedy bolą zdecydowanie bardziej. Problem zaczyna się kiedy nie potrafimy określić co czujemy. Jeśli masz problem z określeniem i wyrażaniem swoich emocji porozmawiaj z psychologiem, pedagogiem lub bliską Ci osobą.
Bibliografia:
Obuchowski K. Kody orientacji i struktura procesów emocjonalnych, Warszawa 1982
 Wirga T. Czasopismo Psychologiczne
Materiał przygotowała Krystyna Soszyńska.

Jak odżywiać organizm na wiosnę

Nasz organizm wiosną potrzebuje solidnego zastrzyku energii. Po zimowej diecie, czasem ubogiej w witaminy i mikroelementy, nasza skóra może być przesuszona, poszarzała, a paznokcie łamliwe. Możemy czuć się osłabieni i apatyczni. By złagodzić skutki przesilenia wiosennego, możemy wprowadzić pewne modyfikacje w naszym odżywianiu. Wpłynie to korzystnie na stan naszego organizmu i samopoczucia. Jak więc odżywiać się wiosną?
1. Postaw na kasze
Kasze są świetnym dodatkiem do potraw, jak i ich bazą. Pasują zarówno do obiadu, jak i na śniadanie (szczególnie kasza jaglana). Można je przyrządzić na wiele sposobów – na słodko, słono, z mięsem, warzywami. Są pożywne, lekkostrawne i zdrowe. Zawierają duże ilości skrobi, która jest w organizmie powoli rozkładana na glukozę, więc dostarczają nam energii na dłużej, dodatkowo – są niskokaloryczne i mają dużo błonnika. Równie cennym składnikiem jest pieczywo pełnoziarniste.
2. Warzywa i owoce
Wiosenne warzywa i owoce dostarczają organizmowi niezbędnych witamin i minerałów, m.in.: witamin z grupy B, C, K, potasu, magnezu, fosforu, żelaza. W jadłospisie na wiosnę nie powinno zabraknąć sałaty, rzodkiewki, kalarepy oraz jabłek, gruszek i agrestu.
Posadźmy na parapecie szczypiorek, pietruszkę, rzeżuchę i kiełki. Ta witaminowa bomba będzie dla nas zastrzykiem energii. Kiełki zawierają też wiele minerałów, które poprawią kondycję naszej skóry i włosów. Poza tym są smaczne i świetnie pasują do kanapek lub sałatki.
3. Pij dużo wody
Woda jest siłą napędową naszego organizmu i jest niezbędna do jego prawidłowego funkcjonowania. Gdy jej brakuje, czujemy się ospali, nasza skóra jest przesuszona, a my sami cierpimy na bóle głowy. Szklanka wody albo dwie doda nam energii, czasem też zaspokoi apetyt, bo często jest on mylony z pragnieniem. Woda wspomaga odchudzanie i oczyszcza organizm z toksyn. Specjaliści polecają picie co najmniej 1,5 litra wody dziennie.
4. Zdrowe przekąski
Koniec z kalorycznymi, tłustymi ciastkami i chipsami. Czas zadbać, by to, co jemy między posiłkami, było nie tylko smaczne, ale i zdrowe. Ciastka z kremem i krakersy to źródło niepotrzebnego tłuszczu, cukru lub soli, aromatów i wzmacniaczy smaku. Wybieramy je ze względu na ich intensywny aromat, ale też, bo organizmowi brakuje niektórych minerałów. Zdrowa przekąska to taka, która zawiera dużo witamin, minerałów i innych związków bioaktywnych pozytywnie wpływających na nasze zdrowie, ale jednocześnie ma niską wartość energetyczną, np.chipsy z pieczonych lub suszonych warzyw i owoców,pieczone frytki z marchewki, selera i pietruszki, surowe warzywa krojone w słupki + sos czosnkowy, chrzanowy, pomidorowyitp.
5. Przede wszystkim regularność
Posiłki powinny być spożywane regularnie, uniknie się w ten sposób napadów wilczego głodu. Śniadanie to obowiązkowy posiłek, nie powinno go nigdy zabraknąć. Ma ono dodać nam energii, a w chłodniejszy wiosenny dzień – także rozgrzać. Dzięki częstym posiłkom, wieczorem nie będziemy mieli ochoty na ogromny posiłek czy podjadanie w nocy . Organizm, który regularnie otrzymuje składniki odżywcze, nie odkłada go w postaci zbędnych kilogramów, które są czasem pozostałością po zimie. Poza tym jedząc regularnie będziemy mieli więcej energii. Będziemy się czuć lżejsi, ale najedzeni.
Na wiosnę trzeba szczególnie zadbać o zachowanie właściwych proporcji między poszczególnymi składnikami pożywienia. W tym czasie warto unikać cukrów prostych oraz tłuszczów zwierzęcych. Węglowodany i białko należy spożywać w proporcjach 2:1. Na wiosnę dobrze jest ograniczyć sól, spożywać większą ilość błonnika, a także starać się jeść więcej produktów na surowo (podczas gotowania większość warzyw traci swoje właściwości odżywcze).
Składniki diety wiosennej:
Rzodkiewka – mało kto wie, że dzięki spożywaniu rzodkiewki zapobiegamy wypadaniu włosów i pojawianiu się zmarszczek.
Szczypiorek – doskonale wpływa na przemianę materii, jest źródłem mikroelementów, witamin i karotenu, ponadto ma działanie bakteriobójcze.
Sałata – zawiera błonnik wspomagający odchudzanie. Polecana jest chorym na cukrzycę, ponieważ łagodzi objawy tej choroby, działa oczyszczająco i odświeżająco na organizm.
Zielona pietruszka – jest bogatym źródłem kwasu foliowego, witaminy C, kwasu proteinowego i minerałów.
Ananas – najlepiej spożywać świeże ananasy, to źródło witaminy C, witaminy A oraz witamin z grupy B, wapnia, żelaza. Wskazane jest także picie świeżego soku z ananasa, który działa leczniczo w niestrawnościach i słabym wydzielaniu soków trawiennych.
Grejpfrut – owoc ten zawiera witaminę C i witaminę B. Naryngina, powodująca gorzki smak owocu, działa przeczyszczająco i wspomaga przeminę materii.
Melon – jest źródłem potasu, beta karotenu, witaminy C. Posiada działanie moczopędne, ponadto reguluje ciśnienie krwi i procesy trawienne. Melon wzmacnia serce, zawiera przeciwutleniacze i obniża wysokie stężenie cholesterolu.
Aby dodać sobie energii po zimie i poprawić kondycję naszego organizmu, ważne jest nie tylko odżywianie, ale styl naszego życia, ćwiczenia i wysypianie się. Bez tego nasza wiosenna odnowa będzie niepełna.

Bibliografia
1.„Nowoczesne zasady odżywiania” T. C. Campbell
2. „Trzy kroki do zdrowia” dr Joel Fuhrman

Materiał przygotowała Małgorzata Papierkowska.

Typ niepokorny…

Władysław Bartoszewski (1922-2015)– żołnierz AK, powstaniec warszawski, działacz społeczny, pisarz i polityk. Urodził się 19 lutego 1922 roku w Warszawie. Tam też skończył gimnazjum i liceum. Maturę zdał tuż przed wybuchem wojny – w maju 1939. We wrześniu 1939 roku zaczął pracować dla Polskiego Czerwonego Krzyża. Podczas łapanki został aresztowany i wywieziony do Auschwitz.  Otrzymał numer obozowy 4427. Do Auschwitz trafił 21 września 1940 roku, w drugim transporcie z Warszawy. Na porannym apelu wraz z resztą nowych więźniów usłyszał od zastępcy komendanta obozu: „Popatrzcie tam, na komin. Popatrzcie, to jest krematorium. Wszyscy pójdziecie do krematorium. Trzy tysiące stopni ciepła. Komin to jedyna droga na wolność.” Bartoszewski wyszedł jednak z oświęcimskiego kacetu przez bramę, w eskorcie SS-mana. Przebywał tam do kwietnia 1941  roku, kiedy to został zwolniony, najprawdopodobniej dzięki wstawiennictwu PCK. Na wolności nawiązał współpracę ze Związkiem Walki Zbrojnej. W październiku 1941 roku rozpoczął też studia polonistyczne w ramach tajnego nauczania na Uniwersytecie Warszawskim. Kontynuował je do początku 1944 roku. W tym czasie angażował się w działalność wielu organizacji pomocowych i charytatywnych, między innymi Frontu Odrodzenia Polski i Rady Pomocy Żydom „Żegota”. Wspomagał Delegaturę Rządu na Kraj jako zastępca kierownika Komórki Więziennej Wydziału Bezpieczeństwa i zastępca kierownika Referatu Żydowskiego (obydwie w Departamencie Spraw Wewnętrznych). Współorganizował pomoc dla uczestników powstania w getcie warszawskim. Współtworzył też konspiracyjną prasę, w tym miesięcznik „Prawda”, którego był sekretarzem redakcji, i miesięcznik „Prawda Młodych” (na pozycji redaktora naczelnego). Zmarł 24 kwietnia 2015 roku. Zostawił po sobie bogatą twórczość, obejmującą kilkadziesiąt książek i około półtora tysiąca artykułów. W latach 1990 – 1995 Bartoszewski prowadził funkcje ambasadora RP w Austrii. Dwa razy udało mu się również być ministrem spraw zagranicznych. Za wybitne zasługi dla Polski odznaczony został w 1995 roku Orderem Orła Białego. Był Kawalerem Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.
Zwolnienie Władysława Bartoszewskiego z Auschwitz-Birkenau rodzi zdziwienie, niedowierzanie i rzucanie kalumnii na jego osobę. Przedstawianie przypadku Bartoszewskiego jako zupełnie niebywałego świadczy jedynie o słabej znajomości historii Auschwitz. W czasie istnienia kacetu zwolniono zeń około 2000 więźniów, w tym około 1600 Polaków. Zdecydowaną większość z nich wypuszczono w pierwszym okresie istnienia obozu, do połowy 1942 roku. W 1940 roku do oświęcimskiego kacetu trafiło w sumie 3671 warszawiaków, z czego wypuszczono 331 osób. Transport, którym przywieziono Bartoszewskiego, liczył 1705 osób, z czego zwolniono nie mniej niż 149, a więc blisko 10 procent. Każdy z tych więźniów miał gigantyczne szczęście, ale nie był to cud wymagający nadzwyczajnych wyjaśnień. W praktyce zwolnienia były w ogromnej mierze przypadkowe. Szczęścia tego dostępowali również więźniowie najbardziej dziś godni podziwu. Najlepszym dowodem jest słynny raport Witolda Pileckiego. Bohaterski rotmistrz informował w nim, że z Auschwitz wypuszczono między innymi trzy osoby współpracujące z nim w obozowym ruchu oporu. Wśród zwolnionych bywali nie tylko ludzie przypadkowi, schwytani w czasie łapanek, ale też więźniowie polityczni przywiezieni z Pawiaka. Wielu wypuszczonych z obozowego piekła podejmowało później współpracę z polskim podziemiem. Przykładem może być inżynier lotnictwa Antoni Kocjan, który odegrał wielką rolę w wywiadowczym rozpracowaniu budowy rakiet V-2. W 1940 roku Auschwitz nie było jeszcze obozem śmierci, ale już wtedy więźniowie byli programowo wyniszczani między innymi przez głód, fizyczne znęcanie się nad nimi i niewolniczą pracę. Choroby i wycieńczenie organizmu przybliżały raczej do krematorium niż wyjścia na wolność. Nic dziwnego, że wypuszczenia kogokolwiek z powodu złego stanu zdrowia budzi zdziwienie. Tyle że nic takiego, co rzucało by cień na naszego bohatera  nie miało miejsca. Było dokładnie na odwrót. 12 grudnia kompletnie wyczerpany i bliski śmierci Bartoszewski zemdlał na placu apelowym. Trafił do obozowego „szpitala” (gdzie leczenie polegało głównie na leżeniu) i tam dochodził do siebie przez kilka miesięcy, odzyskując część sił. W dniu zwolnienia, 8 kwietnia 1941 roku, przyszły minister stanął razem z kilkoma innymi więźniami przed komisją lekarską. Polscy medycy przypudrowali mu czyraki i nakazali udawać w pełni zdrowego. Chorych ze względów propagandowych nie wypuszczano. Po pomyślnym przejściu oględzin (bo trudno nazwać je badaniem) więźniowie podpisywali specjalne oświadczenie, w którym stwierdzali między innymi, że byli dobrze traktowani, na nic nie chorowali i nie mają o nic żadnych pretensji. Otrzymywali też zakaz opowiadania o kacecie i działalności antypaństwowej. Niemcy nigdy nie informowali zwalnianych z obozu, dlaczego zostają wypuszczeni. Wielu szczęśliwców nigdy się tego nie dowiedziało, pewności nie miał też Bartoszewski. Wstawiennictwo rodziny, dyrekcji zakładu pracy, przekupienie odpowiedniej osoby, a nawet petycja do Hansa Franka czy samego Adolfa Hitlera – to wszystko były czynniki, które pozwalały przynajmniej uruchomić odpowiednią procedurę, aby uwolnić więźnia. Co było decydujące w tym konkretnym przypadku – nie wiadomo. Jak by jednak nie było, nie warto wierzyć w nikczemne kłamstwa, które pojawiają się i mówią o  donosicielstwie, kolaboracji itp. W oświęcimskim kacecie Bartoszewski  był nikim i nie uczestniczył w tamtejszym ruchu oporu. Nie miał na kogo donosić i nie było powodu, by interesowało się nim Gestapo. Miał po prostu niebywałe szczęście. Uważał się za dziecko przeznaczenia. Szczególne warunki, w których przyszło mu spędzić całą młodość, pozbawiły go możliwości wahań. Jedyny wybór, przed którym stał, był taki:” albo zaakceptuję coś, co uważam za zło, albo odmówię akceptacji. Nic więcej”.
Myślę, że postać Władysława Bartoszewskiego może być wzorem do naśladowania, a jego biografia stanowi fascynujące źródło osobowe i moralne dla nas współczesnych. Warto o nim poczytać , wiedzieć jakim był człowiekiem i co myślał „Należymy do kręgu kulturowego, którego najważniejsze pojęcia etyczne są ukształtowane przez chrześcijaństwo. Czyli nie zrzucamy starców ze skały tarpejskiej, szanujemy dzieci.”
Opracowała Mirosława Greber

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bibliografia:
  • Auschwitz w oczach SS. Rudolf Höss, Pery Broad, Johann Paul Kremer, Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, Oświęcim 2011.
  • Władysław Bartoszewski Mój Auschwitz, rozmowę przeprowadzili Piotr M.A. Cywiński i Marek Zając, Znak, Kraków 2010.
  • Tenże, Życie trudne, lecz nie nudne. Ze wspomnień Polaka w XX wieku, rozmowy przeprowadził Andrzej Friszke. Znak Horyzont, Kraków 2015.

Materiał przygotowała Mirosława Greber.

 

Savoir vivre w korespondencji elektronicznej

Savoir vivre oznacza „żyć zgodnie z obyczajem społecznym”. To właściwe zachowanie w określonych miejscach i sytuacjach. Dobre maniery świadczą o naszym wychowaniu i kulturze osobistej.  Są one ważne nie tylko w kontaktach prywatnych, ale i w biznesie.
Savoir-vivre to zbiór dobrych manier i zasad obowiązujących w danej kulturze i szerokości geograficznej. Czasami to co w jednym kraju może okazać się wskazane i będzie budzić podziw, w innym może nie być akceptowane. Warto zatem znać odpowiednią etykietę w danym miejscu, jeśli zależy nam na tym, aby dobrze w nim wypaść. Do niedawna savoir-vivre kojarzył nam się z odpowiednimi manierami przy stole. W ciągu ostatnich lat pojęcie to jednak nabrało wielu innych znaczeń. W odniesieniu do różnych kontekstów wyróżniamy między innymi savoir-vivre prywatny, internetowy, polityczny czy biznesowy.
W obecnych czasach, gdy musimy ograniczać kontakty osobiste, często posługujemy się korespondencją przy załatwianiu wielu spraw. Piszemy maile urzędowe, do nauczycieli, do przyjaciół i dalszych znajomych. Różnią się one treścią i formą. Jak poprawnie formułować wysyłane wiadomości e-mail by były zgodne z zasadami savoir vivre?
Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest rozpoczynanie wiadomości od „powitania” wirtualnego rozmówcy. Zdecydowanie sformułowania „witaj” używać nie powinniśmy – witać może bowiem gospodarz w swoim domu, starsza osoba młodszą, szef podwładnego – ten rodzaj powitania wiąże się z nadrzędnością tego, kto wita.
Zanim zaczniemy pisać e-mail, zastanówmy się, do kogo się zwracamy. Nagłówek jest obowiązkowy.
W mailach służbowych warto rozpoczynać korespondencję zwrotami:
  • Szanowny Panie/Szanowna Pani,
  • Szanowny Panie Dyrektorze,
  • Pani Redaktor,
  • Panie Prezesie,
Jeśli nie wiemy, do kogo piszemy w oficjalnym e-mailu, najlepiej użyć liczby mnogiej:
  • Szanowni Państwo!
Jeśli już znamy dobrze osobę, z którą korespondujemy służbowo i mamy z nią zażyłe stosunki, wystarczy napisać:
  • Pani Anno,
  • Panie Marcinie,
Wiadomości mailowej nie kończymy zwrotem „pozdrawiam” (chyba, że piszemy do bliskiego znajomego), ale raczej „z poważaniem”, „z wyrazami szacunku”.
Jeśli to osoba, z którą jesteśmy w zażyłych kontaktach, możemy zacząć w następujące sposoby:
  • Hej!
  • Cześć!
  • Cześć, Michale! (tutaj imię od zwrotu powitalnego oddzielamy przecinkiem)
  • Kochany Arku!
  • Droga Weroniko!
  • Kasiu!
  • Moja Kochana Siostro! (w nagłówkach wszystkie wyrazy oprócz spójników i przyimków zapisujemy wielkimi literami)
Podobnie jak w tradycyjnych listach, najlepiej jest użyć wołacza. W potocznych formach jak np. Cześć, Marcinie! wołacz możemy zastąpić mianownikiem.
Jak się pożegnać w e-mailu nieformalnym?
  • Pozdrawiam
  • Pozdrawiam serdecznie
  • Całuję
  • Trzymaj się!
I poniżej należy się podpisać. Wystarczy imię albo ksywka. Zwróćcie uwagę, że po formułce z pozdrowieniami nie musimy stawiać żadnego znaku interpunkcyjnego (ze względów emocjonalnych dopuszczalny jest wykrzyknik). Po podpisie także.
Na koniec kilka pomocnych zasad:
  • Tekst należy dzielić na części i wydzielać je graficznie. Nagłówki, treść (podzielona na akapity, jeśli jest dłuższa), zwrot pożegnalny i podpis.
  • Zaimki osobowe typu: Cię, Ciebie, Twoje, Wam i zwroty: Pani, Panu najlepiej zapisywać wielkimi literami. Taka zasada przyjęta jest w tradycyjnych listach.
  • Oczywiście używamy polskich znaków i dbamy o poprawną pisownię.
  • Jeśli mamy taką potrzebę, w nieoficjalnym e-mailu możemy na koniec dopisać postscriptum, czyli PS. Uwaga! Skrót ten zapisujemy jako PS bez kropek.
  • Pamiętajcie o temacie wiadomości. Ułatwi to odbiorcy odnalezienie e-maila w przyszłości.
  • Adres e-mail jest Waszą wizytówką. Wysyłając wiadomość oficjalną z adresu słodkarózia2@gmail.com czy wywijas69@wp.pl, nie zostaniecie potraktowani poważnie.
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka.
 

Podróże apostolskie Jana Pawła II do Polski

Rok 2020 został ustanowiony w Polsce Rokiem Świętego Jana Pawła II. 18 maja 2020 r przypada 100 rocznica urodzin Ojca Świętego.Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi. O wielkości i znaczeniu Jana Pawła II mówimy zarówno w odniesieniu do papieża jako człowieka, jak i jego pontyfikatu. Wspominamy wtedy sprawy ogromnej wagi, które zmieniły oblicze Europy i świata, doprowadzając do przemian ustrojowych i społecznych.
Ojciec Święty Jan Paweł II był niewątpliwie najwięcej pielgrzymującym Papieżem w historii. W czasie swego pontyfikatu odbył 104 pielgrzymki międzynarodowe, odwiedzając 129 krajów na wszystkich kontynentach. Ponadto odbył ponad 140 podróży apostolskich na terenie Włoch. Głosząc naukę Chrystusa na całym świecie przemierzył łącznie ponad 1,5 mln km.
Przemawiał do milionów ludzi, odwiedzał miejsca, w których nie był wcześniej żaden Papież. Słynął ze znajomości wielu języków, dzięki której nawiązywał jeszcze lepszy kontakt z ludźmi różnych narodowości. Spotkania z Nim były dla wiernych wielkim wydarzeniem o charakterze niemalże mistycznym, często zmieniającym ich wewnętrznie na całe dalsze życie.
Charakterystycznym elementem pontyfikatu Jana Pawła II były podróże zagraniczne. Odbył ich 104, odwiedzając wszystkie zamieszkane kontynenty. W wielu miejscach, które odwiedził, nigdy przedtem nie postawił stopy żaden papież. Był m.in. pierwszym papieżem, który odwiedził Wielką Brytanię , jest też pierwszym w historii papieżem, który odwiedził Biały Dom oraz jest też pierwszym papieżem, który odwiedził Sejm RP.
Jan Paweł II to osoba bardzo ważna dla każdego z nas. Osoba, o której można bardzo dużo pisać o jego dzieciństwie, o dojrzewaniu, o rodzinie, o studiach, kapłaństwie, pielgrzymkach i wielu innych ważnych wydarzeniach dotyczących życia i twórczości naszego Papieża. Jak już wspomniałam Ojciec Święty był najwięcej pielgrzymującym Papieżem, który odbył 8 pielgrzymek do Polski, dając Polakom wiarę i nadzieję.
Podróże apostolskie Jana Pawła II do Polski
I pielgrzymka do Polski: 2-10 czerwca 1979
Pierwsza podróż apostolska Jana Pawła II do ojczyzny przebiegała pod hasłem „Gaude Mater Polonia”. To wtedy padły pamiętne słowa Ojca Świętego „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi. Tej ziemi!”. Słowa te miały szczególne znaczenie dla społeczeństwa polskiego, w którym krystalizowała się idea zmiany systemu politycznego. Mówi się, że bez tej pielgrzymki nie byłoby „Solidarności” i późniejszego obalenia ustroju komunistycznego. Podczas tej wizyty Jan Paweł II odwiedził po raz pierwszy jako Papież swoje rodzinne miasto – Wadowice.
II pielgrzymka do Polski: 16-23 czerwca 1983
Podróż pod hasłem „Pokój Tobie, Polsko, Ojczyzno moja!”. Nawiązując do okresu stanu wojennego, Papież starał się dać Polakom wiarę i nadzieję. Przekonywał, że nie chodzi o zwycięstwo militarne, lecz moralne, zło należy zwyciężać dobrem, a „miłość jest potężniejsza niż śmierć”.
III pielgrzymka do Polski: 8-14 czerwca 1987
Hasło przewodnie: „Do końca ich umiłował”. Jan Paweł II bronił godności Polaków wobec ówczesnej władzy podkreślając, że każdy człowiek ma swoją osobistą godność, zasługuje na to, aby traktować go podmiotowo, a obywatele powinni mieć wpływ na losy swojego kraju.
IV pielgrzymka do Polski: 1-9 czerwca i 13-20 sierpnia 1991
Wizyta pod hasłem „Bogu dziękujcie, ducha nie gaście”. Odwiedzając wolną już Polskę Ojciec Święty starał się uświadomić rodakom, że sama wolność to nie wszystko, że wolność rzeczywista musi być oparta na prawdzie i wartościach chrześcijańskich. Papież poświęcił również wiele uwagi roli Kościoła w nowej Rzeczpospolitej. Podczas II etapu pielgrzymki związanego z VI Światowym Dniem Młodzieży odbywającym się na Jasnej Górze, Ojciec Święty odwiedził po raz drugi Wadowice.
V wizyta w Polsce: 22 maja 1995
„Czas próby polskich sumień trwa” – słowa te wypowiedział Jan Paweł II podczas zorganizowanej przy okazji pielgrzymki do Czech kilkugodzinnej wizyty w Skoczowie, Bielsku-Białej i Żywcu w diecezji bielsko-żywieckiej. Papież przestrzegał przed mylnym, zbyt szerokim pojmowaniem tolerancji, która może być w istocie nietolerancją wobec ludzi wierzących.
VI pielgrzymka do Polski: 31 maja – 10 czerwca 1997
Pielgrzymka pod hasłem „Chrystus wczoraj, dziś i na wieki”. Papież apelował do hierarchów kościelnych o większe otwarcie na Europę, podkreślając możliwy wkład Kościoła polskiego w życie duchowe starego kontynentu. Przestrzegał również przed interpretowaniem wolności jako swobody absolutnej – świata pozbawionego prawdziwych wartości, w którym człowiek staje się niewolnikiem swoich instynktów i pragnień.
VII pielgrzymka do Polski: 5-17 czerwca 1999
Podróżując pod hasłem „Bóg jest miłością” Ojciec Święty odwiedził aż 21 miejscowości i beatyfikował 108 Polaków – męczenników z okresu II wojny światowej. Podkreślał rolę Kościoła w przemianach ustrojowych w Polsce oraz znaczenie wartości etycznych w systemie demokratycznym. Stanowczo poparł ideę integracji Polski z Unią Europejską. W ramach tej pielgrzymki Papież odwiedził po raz trzeci Wadowice, o których wtedy powiedział: „Tu, w tym mieście wszystko się zaczęło. I życie się zaczęło, i szkoła się zaczęła, i studia się zaczęły, i teatr się zaczął, i kapłaństwo się zaczęło”.
VIII pielgrzymka do Polski: 16-19 sierpnia 2002
Ostatnia pielgrzymka Ojca Świętego do Polski odbyła się pod hasłem „Bóg bogaty w miłosierdzie”. Podczas tej wizyty Jan Paweł II poświęcił Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach. Papież odwiedził również Kalwarię Zebrzydowską.
Jan Paweł II jako papież pielgrzymował do Ojczyzny 8 razy.
Bibliografia:
1.A. Jackowski, I. Sołjan „ Leksykon pielgrzymek Jana Pawła II” Wyd. WAM, Kraków 2005
2.Jan Paweł II „ Przekroczyć próg nadziei” , Lublin 1994
3.Pielgrzymki do Polski – „Ojciec wśród nas. Pielgrzymki Jana Pawła II do Polski 1979 – 2002”, pod. red. G. Polaka, B. Łozińskiego, Częstochowa 2002
Materiał przygotowała Małgorzata Papierkowska.

Manipulacja – Czy potrafisz  się obronić

Manipulacja ludźmi jest formą wywierania wpływu na zachowania, postawę, wybory lub decyzje innych jednostek lub ich grup, aby te nieświadomie i całkowicie z własnej woli realizowały cele manipulatora. Zgłębiając temat manipulacja jest wszechobecna  w życiu codziennym każdego człowieka. Jest bardziej lub mniej zauważalna. Wdawało by się, że każdy człowiek ma szeroki wybór tego jak się ubiera, co je, jak się zachowuje, co kupuje itd. Jednak nie do końca tak jest, ponieważ wpływ na nasze decyzję mogą mieć bezpośrednio  inne osoby z rodziny i z otoczenia a także pośrednio mass media. Wpływ reklamy powoduje, że w umyśle zapisuje się obraz, że właśnie ten produkt czy lek jest najlepszy. Jeśli taką reklamę widzimy kilka razy dziennie przez dłuższy okres czasu to wybierając się do apteki właśnie ten wybierzemy specyfik. Zastanówmy się. Czemu to wszystko służy? Nastrojowa muzyka w centrum handlowym, darmowe degustacje w hipermarketach, wszechobecne reklamy i promocje. W handlu istnieje szereg metod manipulacyjnych min. przyciągnięcia uwagi. Zasada ta zakłada, że łatwiej jest nas skusić do kupienia produktu, do którego mamy ograniczony dostęp. Pragniemy tego, co nieuchwytne, tajemnicze, chwilowe czy nieosiągalne. Brak jest mocniejszym czynnikiem motywacyjnym niż samo posiadanie. Działają na nas takie hasła, jak „tylko dziś 50% taniej”, „tylko teraz”, „ograniczona oferta”. Bardzo często przeróżne techniki manipulacji  stosują przedstawiciele handlowi oferujące nie końca produkty zgodne z ich funkcjonalnością. Często są bardzo kosztowne. Manipulator często zaczynając rozmowę  chce wzbudzić sympatie i zaufanie. Wypytuje o rodzinę i zdrowie, stwarzając przyjazną atmosferę. Kilkakrotnie powtarza o wyjątkowości wybranej osoby i że dany produkt jest jej niezbędny. Jego postawa i często nienaganny ubiór wzbudzają poczucie zaufania. Ofiarami oszustw najczęściej padają ludzie w podeszłym wielu, ponieważ są bardziej ufni i z góry zakładają dobre intencje sprzedającego.
Z manipulacją spotykamy się w przeróżnych sytuacjach życiowych. James M. Smith proponuje kilka technik radzenia sobie z manipulacjami: 
  • „Akceptowanie komplementów” polega na przyjmowaniu komplementów zarówno tych prawdziwych jak i fałszywych. W ten sposób rozbrajamy manipulatora. Ważne jest, aby robić to w sposób naturalny, nie negować i nie zaprzeczać.
  • „Zmiana oceny na opinię” – gdy słyszymy uwagi w postaci wypowiedzianych ocen, to należy powstrzymać się od obrony i udowadniania swoich racji, lecz zmienić ocenę w opinię i wówczas jej zaprzeczyć.
  • „Demaskowanie aluzji” – łatwiej używać aluzji niż powiedzieć wprost, co się o danej osobie myśli. W takiej sytuacji zmieniamy aluzję w opinię i pytamy wprost, czy dobrze rozumiemy wypowiedziane słowa. Prawdopodobnie pytany zaprzeczy lub obróci to w żart.
  • „Zasłona z mgły” to spokojne przyjmowanie krytycznych uwag, zarzutów, dzięki czemu dajemy rozmówcy do zrozumienia, że w ogóle nas to nie rusza. Takie zachowanie zmusza rozmówcę do zaprzestania ataku.
  • „Przyznanie się do błędów i uprzedzenie krytyki”. Gdy wiemy, że popełniliśmy błąd, korzystniej jest samemu się przyznać i zaproponować rozwiązanie. Uprzedzenie krytyki neutralizuje atak oraz rozładowuje napięcie.
  • „Technika Małego Księcia” to ciągłe, nieustanne stawianie tego samego pytania do momentu uzyskania na nie odpowiedzi. Nie pozwalamy rozmówcy na zmianę tematu i poruszenie innych kwestii.
  • „Zdarta płyta” to technika przydatna, gdy zamierzamy odmówić. Przeciwstawiamy się presji oraz manipulacji, nie dajemy się zmusić do nadmiernych ustępstw. Technika ta składa się z dwóch elementów: „zdania-klucza”, które stanowczo powtarzamy oraz „podtrzymywania kontaktu”, czyli parafrazowania argumentów przeciwnika.
  • „Negocjowanie sposobu prowadzenie rozmów” – gdy czujemy, że rozmówca stosuje wobec nas manipulacje, przerywamy dalszą rozmowę i informujemy o swoich odczuciach. Po ustaleniu zasad rozmowę kontynuujemy.
Odkrywając cel manipulatora, rozszyfrowując sens jego czynów, myśli i wypowiedzianych słów, stosując powyższe techniki zmniejszamy naszą podatność. Stajemy się bardziej świadomi osób i otaczającej nas rzeczywistości. Można tego dokonać poprzez obserwacje i analizę ludzkich zachowań i działań.

Hamer, Psychologia społeczna, Warszawa 2005

Materiał przygotowała Krystyna Soszyńska.

Jak radzić sobie z lękiem?

Odczuwanie lęku jest elementem naszego życia. Każdy z nas czasami czuje lęk. Samo odczuwanie tej emocji nie jest problemem- problemem może być jej ilość, nasilenie oraz podjęte strategie radzenia sobie z nią. Okres nastoletni wiąże się z  lękiem- w ciele, umyśle i emocjonalności młodego człowieka, ponieważ dochodzi do ogromnej ilości zmian. To czas budowania tożsamości, poszukiwania odpowiedzi na pytanie „Kim ja jestem?”, „Kim będę?”, czas wzmożonej niepewności, zmienności, emocjonalnego napięcia. Bycie nastolatkiem bywa trudne, a  bycie nastolatkiem w czasie epidemii- kiedy nie wiadomo ile to potrwa i jak się potoczy. Kiedy nie wiadomo czy uczyć się, czy konieczna jest izolacja, a z odbiorników TV docierają coraz to nowe i przytłaczające informacje, to może być bardzo trudne… Dlatego  chciałabym i rodzicom i nastolatkom  dać kilka wskazówek, które mam nadzieję, pomogą  w radzeniu sobie z tym wszechobecnym lękiem.
Rozmawiajcie o lęku. Jako ludzie, zostaliśmy zaprogramowani do odczuwania niebezpieczeństwa. Dzięki temu przetrwaliśmy. W czasach, gdy uciekaliśmy przed dzikimi zwierzętami, w sytuacji lęku, zagrożenia, nasz mózg wysyłał sygnał „niebezpieczeństwo” i uwalniał substancje np. adrenalinę, które pozwalały  szybko reagować- walczyć lub uciekać. Gdy człowiek podejmował walkę lub ucieczkę, dochodziło przeważnie do rozładowania napięcia i powrotu do równowagi. Obecnie nadal w sytuacji zagrożenia, reagujemy tak jakbyśmy zobaczyli to dzikie zwierze, ponieważ lęk nie został poddany „ewolucji”. Nie mamy jednak  możliwości wyrównania właściwości chemicznych w naszym mózgu. Niezwykle ważna jest więc wiedza i znajomość strategii, które pomagają radzić sobie w tej sytuacji lęku.
To zrozumiałe czuć lęk w czasie epidemii, zawieszenia szkoły, braku kontaktów z rówieśnikami, izolacji w domu. Młodzież często nie wie dlaczego?  Boi się, że się boi, boi się, że „sobie nie radzi”, boi się, że „pewnie inni się nie boją”, boi się, bo „tak dziwnie się czuje i nie wie czemu”.W okresie dojrzewania  wiele „cząsteczek” tego  lęku bierze się z nierozumienia siebie. Stąd tak istotne jest rozmawianie, okazywanie zrozumienia i akceptacji dla wszystkich emocji i uczuć. Często młodzież nie potrafi nazwać tego, co się dzieje, ukrywa emocje i to napędza spiralę problemu. Rozmowa o tym, jak działa lęk, otwiera drzwi do poukładania myśli i pomaga w tym, co dla nastolatka jest szczególnie ważne: w zrozumieniu- tego, co się dzieje oraz samego siebie. Nie zapominajmy o nazywaniu i akceptowaniu wszystkich emocji. Słowa mają znaczenie. Często jest to najwyższa forma wsparcia, jaką możemy dać drugiemu człowiekowi. Gdy zaprzeczamy emocjom „Nie ma się czego bać”, „Głowa do góry, nie myśl o tym” wysyłamy komunikat „Nie czuj tak”. Nastolatek odczytuje go przeważnie wprost „Nie powinienem tak czuć” , „Czy wszystko ze mną w porządku?”  „Coś jest ze mną nie tak”. Słuchanie takich wiadomości napełnia nastolatka lękiem np. „Rozumiem, jak ciężko ci, z tym, że nie wiesz co z maturą. Uczucie niepewności jest bardzo trudne.” „Jesteś wściekły, ze epidemia przypadła akurat na matury. Tak, to moment, w którym nie chcemy jakichkolwiek komplikacji.” „Smutno Ci, że musieliśmy odwołać Twoją osiemnastkę. Mi też. Wszyscy chcieliśmy byś miał wspaniałą imprezę” .
Pamiętajmy!!! Lepiej powiedzieć „Rozumiem, akceptuję, masz prawo…”, bo wysyłamy wtedy komunikat „To w porządku tak czuć”, „Masz prawo się złościć/bać”, „To normalne tak czuć”. Taki komunikat jest dla młodego człowieka niezwykle ważny. Nie tylko buduje relację i otwiera przestrzeń do rozmowy. To komunikat, który pokazuje coś bardzo cennego.  Postawę „Akceptuję”.
Rozmawiajcie o lęku w ciele. Gdy już porozmawiamy o lęku i jego konsekwencjach warto zwrócić uwagę, by pokazać i porozmawiać o tym, co lęk robi z naszym ciałem. Zapytać nastolatka jak i gdzie odczuwa napięcie w ciele oraz opowiedzieć o tym, jak objawia się ono u nas dorosłych. Zachęcać, by zauważać i ćwiczyć „nawiązywanie kontaktu” ze swoim ciałem. Sposobem na zdrowe radzenie sobie z nagromadzonym napięciem są techniki oddechowe i relaksacyjne. Propozycji jest wiele: kilka minut głębokiego oddychania, wizualizacje (polecam np. „Bezpieczne miejsce”) lub progresywna relaksacja mięśni- Trening Jacobsona, Trening Autogenny Schulza. Jesteśmy w okresie, kiedy napływa do nas duża ilość negatywnych informacji. Jak wspomniałam „zostaliśmy zaprogramowani do wyłapywania zagrożenia”, zatem mamy biologicznie zaprogramowaną zdolność do wyłapywania negatywnych informacji. Nie mamy takiej wrodzonej zdolności jeśli chodzi o pozytywne informacje- tego musimy się nauczyć i to wyćwiczyć. Świadomie kierować swoją uwagę na pozytywy, dostrzeganie każdej, zwyczajnej chwili.  I mieć radość z niej. To  przyniesie  spokój, wyciszenie, pozwoli zupełnie inaczej patrzeć i doświadczać zwyczajnych rzeczy. Dostrzegając małe rzeczy, nauczmy się okazywać wdzięczność i mówić dziękuję.
Pytajcie o myśli. Wspólnie poszukujcie dowodów na  prawdziwość myśli. To, że coś myślimy nie znaczy, że tak jest. Nasze myśli nie zawsze są faktami. …a od myśli tak dużo zależy. To od interpretacji danej sytuacji zależą emocje i to w jaki sposób działamy. To przydatna wiedza, którą warto mieć i przekazać nastolatkowi. Mogą w tym pomóc następujące pytania: Czy wiem, że na pewno to się wydarzy? Czy są jakieś fakty, które podważają tę myśl? Co powiedziałbym najlepszemu przyjacielowi, gdybym wiedział, że ma takie myśli? Co powiedziałaby mi moja mama/tata/terapeuta/przyjaciel, gdyby słyszeli moje myśli? Jakie są fakty „tu i teraz”? Głośno wypowiedziane myśli często stają się nie takie straszne, a odpowiedzi na nie są często racjonalne i przynoszą ulgę.
Podsumowanie.
Mam nadzieję, że ten tekst wesprze  wszystkich, których lęk nie opuszcza w tym trudnym, pełnym niepewności czasie.
Materiał przygotowała Mirosława Greber.

Samokształcenie sukcesem do realizacji planów

Zmieniająca się rzeczywistość społeczna, gospodarcza czy kulturowa to efekt globalizacji gospodarki, rozwoju cywilizacyjnego, tendencji demograficznych oraz postępu naukowo-technicznego, wymusza na jednostce określone działania zmierzające ku przystosowaniu się do nowych warunków. Rosną wymagania praktycznie na niemal wszystkich stanowiskach pracy, a nowe zadania związane są z umiejętnością posługiwania się nowymi technologiami i zmianą w zakresie organizacji pracy. Niewątpliwie ważną role odgrywa proces kształcenia, który opiera się na nauczaniu i uczeniu się. Zakłada uczestnictwo w nim osób nauczających i uczących się a realizowany samodzielnie przez osobę uczącą się nosi nazwę samokształcenia. A zatem nie możemy poprzestać na samym kształceniu, ponieważ postęp cywilizacyjny  stale wymusza w większym lub mniejszym stopniu nacisk na pogłębianie swoich kwalifikacji i kompetencji. Zachodzi więc potrzeba ich uzupełniania, zdobywania nowej wiedzy i umiejętności czyli doskonalenia się. Najlepszą inwestycją współczesnego człowieka wydaje się być zatem cało życiowa edukacja i to nie tylko dlatego, że pozwala utrzymać miejsce pracy, ale pozwala zaspokajać własne aspiracje i potrzeby, realizować pasje i zainteresowania oraz daje poczucie spełnienia jak i możliwości podejmowania różnych ról na rynku pracy.
Cechą współczesnego społeczeństwa informacyjnego i gospodarki opartej na wiedzy jest konieczność nieustannego zdobywania nowej wiedzy i pogłębiania wiedzy już posiadanej. W epoce nadmiaru propozycji kulturowych i związanych z tym zagrożeń szczególnej wagi nabiera potrzeba pracy nad sobą. Dokonywać się to może w toku dwóch związanych ze sobą procesów: procesu samokształcenia i procesu samowychowania. Samokształcenie jest kluczowym procesem występującym w edukacji. Uczysz się samodzielnie bo właśnie w tej chwili jest Ci to potrzebne i niezbędne. Naukę podejmujesz bo chcesz wiedzieć więcej na interesujący Cię temat i chcesz być lepszy w określonej dziedzinie.
Często sobie nie uświadamiamy, iż  praktycznie prawie codziennie w jakiś sposób uprawiamy formę samokształcenia np. gdy oglądasz film przyrodniczy, szukasz informacji w  przewodniku bo wybierasz się w Tatry, chcesz dokonać naprawy lampy, wykonać samodzielnie naprawę ogrodzenia itd. to wszystko jest formą samokształcenia jeśli nie masz odpowiedniej wiedzy i szukasz jej w dostępnych Ci źródłach w celu znalezienia odpowiednich informacji. Może ona przybierać różne formy zaczynając na czytania instrukcji użytkowania danego przedmiotu, kończąc na przeróżnych kursach, szkoleniach podnoszących kwalifikacje w danym zawodzie. Edukacja przez całe życie jest koniecznością i wyzwaniem stojącym przed współczesnym człowiekiem funkcjonującym w dzisiejszym świecie. Uczymy się zatem całe życie aby wzmocnić poczucie odpowiedzialności społecznej, lepiej zrozumieć rzeczywistość. Osiągając kolejne sukcesy podnosisz poziom samooceny, jesteś z siebie zadowolony. Czyż nie warto poświecić trochę czasu by czuć się bardziej docenionym i szczęśliwszym?
Wielu z Was niedługo kończy swoją edukację na poziomie szkoły średniej, proces kształcenia dobiega do końca. Natomiast  proces samokształcenia trwa całe życie i tylko od Was zależy jak on będzie wyglądać.
Zachęcam do czytania i zgłębiania tematu Jadwiga Płocka „Sekrety samokształcenia”
Materiał przygotowała Krystyna Soszyńska.

Jak radzić sobie z gniewem?

Jak już wiecie z poprzedniego artykułu gniew ma swoje dobre strony. Pewne ilości gniewu są nam potrzebne do przetrwania. Dzięki niemu znacznie lepiej radzimy sobie w codziennych, stresujących sytuacjach.
Niestety, gniew to nie tylko pozytywne aspekty. Zbyt częste i zbyt intensywne odczuwanie go sprawia, że uczucie to może stać się naszym największym problemem.
Jak radzić sobie z gniewem?
Prawdziwy problem zaczyna się w momencie, kiedy gniew przeradza się w agresję. Zaalarmować powinna Cię zarówno agresja kierowana do innych osób, jak i taka, którą próbujesz rozładować na przedmiotach. Nie możesz również bagatelizować autoagresji i tłumaczyć sobie, że nie krzywdzisz przecież nikogo w swoim otoczeniu.
Jak opanować wzbierające w nas uczucie gniewu? Są na to proste sposoby.
1.Oddychaj i licz. Możesz się uspokoić, łącząc ze sobą prostą technikę oddechową i liczenie. Powoli licz do 10 (lub jeśli tego, potrzebujesz do 100) i bierz głębokie oddechy. Staraj się wypowiadać kolejne liczby wraz z kolejnymi oddechami. To uspokoi zarówno Twój umysł, jak i ciało.
2.Zajmij się czymś innym. Aby uciec od gniewu i skutecznie się uspokoić, skup się na czymś, co nie ma żadnego związku z kwestią, która Cię zdenerwowała. Sięgnij po książkę lub zacznij oglądać film.
3.Napisz o tym. Przelanie swojego gniewu na papier może pomóc. Napisz o tym, co Cię zdenerwowało i co przez to czujesz. Pomoże Ci to spojrzeć na problem z dystansu.
4.Nic nie wysyłaj. Nigdy nie wysyłaj żadnej korespondencji pod wpływem negatywnych emocji. Dotyczy to zarówno maili , jak i SMS-ów i wiadomości na komunikatorach do najbliższych i znajomych. Pozwól sobie trochę ochłonąć, dzięki temu unikniesz napisania czegoś, czego będziesz potem żałować.
5.Powiedz o tym. Bardzo ważne jest, aby powiedzieć o tym, co Cię zdenerwowało. Unikaj jednak robienia tego od razu. Poczekaj aż emocje opadną i dopiero wtedy opowiedz o źródle swojej irytacji. Nie gromadź w sobie negatywnych emocji. Możesz być pewny, że nierozwiązany problem wróci do Ciebie ze zdwojoną siłą.
6.Zmień środowisko. Jeśli jakieś miejsce lub otoczenie działa na Ciebie wyjątkowo stresująco i prowokuje gniew, powinieneś je zmienić. Warto opuścić je przynajmniej na chwilę i oczyścić umysł. Bardzo ważne jest również znalezienie choć chwili dla siebie – wystarczy nawet 15 minut.  
Każda osoba będzie sobie radzić z gniewem inaczej – zależy to m.in. od temperamentu, czy okoliczności życia, w jakiej dana osoba się znajduje. Nie ma dwóch identycznych sytuacji, ani dwóch identycznych osób.
Bibliografia:
1. Colbert D., Zabójcze emocje. Umysł – ciało – duch: o niszczącej sile emocji. Kraków: Wydawnictwo M, 2011.
2. Marshall B. Rosenberg, Porozumienie Bez Przemocy: Język Serca. Warszawa: Jacek Santorski, 2003.
Materiał przygotowała Małgorzata Papierkowska.

Zwroty grzecznościowe

Dzień dobry, Do widzenia, Dziękuję, Proszę, Przepraszam, Gratuluję – znajomość i stosowanie tych słów w codziennym życiu świadczy o wysokiej kulturze osobistej i pozytywnie usposabia do nas innych ludzi. Kulturalny i dobrze wychowany człowiek powinien wiedzieć, których z nich użyć i kiedy.
Każdemu należy się szacunek bez względu na wiek czy pochodzenie, jednak inne są zasady zachowania w stosunku do różnych osób. Inaczej zachować się należy wobec starszych, inaczej wobec kobiet, a jeszcze inaczej wobec osób sprawujących ważne stanowiska. Szacunek okazywany innym pokazuje nam, ile sami w istocie jesteśmy warci.
Najczęściej „zwrotów grzecznościowych” używa się w odniesieniu do innych ludzi, m.in. witając się z nimi, żegnając, czy prowadząc korespondencję, a także w różnych sytuacjach dnia codziennego.
Zwroty grzecznościowe na powitanie
Widząc kogoś po raz pierwszy w danym dniu, należy się przywitać, a zwyczajowo przyjętą w naszym kraju formą powitania są słowa „Dzień dobry”, których używamy od świtu do zmierzchu (gdy zapadnie zmrok, mówimy „Dobry wieczór”). Witamy się również wchodząc do pomieszczenia, w którym znajdują się już jakieś osoby – nie ma znaczenia, czy je znamy, czy nie. Przyjęło się natomiast, że witamy się w ten sposób wówczas, gdy wielkość pomieszczenia pozwala nam sądzić, że zostaniemy zauważeni. „Dzień dobry” mówimy więc, wchodząc do windy, poczekalni u lekarza czy do małego sklepu, ale nie mówimy, odwiedzając hipermarket.
Zwroty grzecznościowe na pożegnanie
Podobnie postępujemy, żegnając się z kimś lub opuszczając pomieszczenie, w którym przez jakiś czas przebywaliśmy. Zwyczajowo przyjęło się, że w ciągu dnia używamy słów „Do widzenia” lub „Do zobaczenia” (jeśli kogoś dobrze znamy), a gdy zapadnie zmrok, żegnamy się słowami „Dobranoc” lub życzymy „Dobrej nocy”.
Zwroty grzecznościowe w listach i mailach
Zwroty grzecznościowe stosujemy również w korespondencji, zarówno listownej, jak i mailowej. Tu jednak sporo zależy od charakteru korespondencji i tego, jak bardzo jest ona oficjalna, jak i od osoby, do której ją kierujemy. Zarówno w listach, jak i mailach służbowych korespondencję formalną dobrze jest rozpocząć słowami „Szanowni Państwo”, „Szanowna Pani” lub „Szanowny Panie” , gdyż okazujemy w ten sposób adresatowi szacunek.
Jeśli korespondencja prowadzona jest już od jakiegoś czasu, lub znamy adresata, możemy użyć imienia danej osoby, np. napisać „Szanowna Pani Agnieszko”. Nie zaczynamy jej natomiast od słów „Witam” lub „Dzień dobry” – słowa te skracają dystans między osobami, które ze sobą korespondują, co może sprawiać wrażenie, że lekceważymy adresata, zwłaszcza jeśli jest on zawodowo postawiony dużo wyżej od nas.
Najczęściej spotykane zwroty grzecznościowe w języku polskim to: Dzień dobry, Dobry wieczór, Witam, Proszę, Dziękuję, Wesołych świąt, Gratuluję, To dla mnie zaszczyt, Przykro mi, Do zobaczenia, Do widzenia, Mam nadzieję, że wkrótce zobaczymy się znowu., Szczęśliwej podróży,  Przepraszam, Miło mi Cię poznać, Na razie , Proszę bardzo, Dobrej nocy, Dobranoc, Jak się masz, Jest mi bardzo miło., Chciałbym podziękować za okazaną mi życzliwość., Dokąd?, Dlaczego?.
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka
na podstawie publikacji :
https://polszczyzna.pl/grzecznosc-jezykowa

Czy istnieje Zespół Deficytu Natury?

Czy mamy problem? Na naszych oczach kurczy się naturalna przestrzeń życiowa  młodzieży i dzieci…
Ostatnio przeczytałam bardzo ciekawą książkę  pt.” Ostatnie Dziecko Lasu” Richarda
Louv, która podejmuje aktualny problem ludzkości i naszej planety, jak zmieniało się nasze społeczeństwo na przestrzeni lat  i jego stosunek do przyrody. W jaki sposób dzisiaj młodzi ludzie odkrywają świat i czy w ogóle są w stanie go odkrywać, gdy kolejne tereny zielone wycina się na budowę supermarketów, blokowisk, hoteli itp. Gdy na terenach zielonych w parkach, na skwerach, czy zieleńcach nie mogą się bawić lub przebywać, bo je zniszczą. Autor  otwiera społeczeństwu oczy na problem niedostatku natury w naszym życiu, jednocześnie pokazując nam możliwości kontaktu z przyrodą,  sposoby jej ochrony i  edukacji w skali makro i mikro.
Świat się zmienia! Rozwój cywilizacji niesie ze sobą wiele różnorodnych zmian. Czasem na lepsze, a czasem na inne, tak inne, dopiero patrząc wstecz uświadamiamy sobie, jak daleko i jak bardzo żyjemy inaczej, niż nasi dziadkowie i ojcowie, i jak bardzo inaczej żyją nasze dzieci i młodzież.
 Obserwując procesy edukacyjne i wychowawcze Richard Louv skupia się na środowisku, w jakim wyrastają współczesne pokolenia. Na środowisku kompletnie innym niż to miało miejsce jedno czy dwa pokolenia wstecz. Obecnie naturalnym środowiskiem dzieci i młodzieży jest dom i inne zamknięte przestrzenie wypełnione urządzeniami elektrycznymi i elektronicznymi. Świat przyrody, świat żywy, jest w zasadzie tłem, często nawet w zaniku.
Pierwszym przykładem na kolosalne zmiany środowiska jest  fakt, że jeszcze nie tak dawno większa część społeczeństw wychowywała się na wsi, w otoczeniu pól, lasów i łąk. W koegzystencji z naturą, z roślinami i zwierzętami. Obecnie rodzin o charakterze rolniczym jest bardzo mało. Życie przeniosło się do miast, do sztucznych osiedli, do zamkniętych, ogrodzonych obszarów, a także do przestrzeni iluzji, sztucznej rzeczywistości czyli do Internetu. Życie w takich enklawach ma zupełnie inne zasady. Niesie też ze sobą bardzo określone skutki, a nawet zagrożenia.
Więź z przyrodą rwie się i zanika. Z tego jednoznacznie wynikają złe skutki dla zdrowia psychicznego i fizycznego.
 Zanika wolność i swoboda poruszania się i doświadczania. Ludzie się zacieśniają w ludzkim otoczeniu lub wkraczają w świat elektroniczny. A natura, przyroda, życie… staje się abstrakcyjne. Życie koncentruje się w miastach, a centrum życia jest często centrum handlowe. Aktywność i różnorodność staje się abstrakcją, a nawet obszarem zakazanym. Wyjście do lasu jest nudne, dziwne, zaskakujące i mało ciekawe. Kto by tak chciał, gdy dookoła pełno innych, mocnych, wyraźnych bodźców. Rzeczywistość ta nowa wciąga i narkotyzuje. Przyroda milczy i cofa się w ciszy.
Jednak to jest chore. I to jest źródłem wielu chorób i zaburzeń. Człowiek odsunięty od przyrody, od ciszy i pustki staje się istotą nadmiernie motywowaną do różnych działań i aktywności, zbiorem przeładowanym, workiem informacji, których nie ma czasu przemyśleć, życie płynie i ucieka, nerwy szaleją, traci się urok życia i choruje.
Po tak smutnej konstatacji – autor jednak wskazuje na różne próby przeciwdziałania, polegające na aktywności organizacji, stowarzyszeń i fundacji w zakresie przyrody i popularyzacji obecności człowieka w szeroko pojętej przyrodzie. Skupia się też na wymiarze edukacyjnym i szkolnym. Proponuje zacząć i prowadzić nieustającą dyskusję i rozmowę w szkołach i innych placówkach edukacyjnych, także w domach, na temat wartości, jakie ze sobą niesie przyroda, kontakt z naturą, uczestnictwo w różnych akcjach badawczych, edukacyjnych i poznawczych.
Warto przeczytać tę książkę, by po pierwsze zrozumieć istniejące i narastające procesy wypierające przyrodę ze środowiska życia współczesnego człowieka, po drugie się przestraszyć tych perspektyw, że zaczniemy żyć na pustyni miejskiej, w sztucznie kreowanej rzeczywistości, a po trzecie, by dostrzec, że nie jest za późno, by zacząć działać na rzecz zachowania tego cennego dzikiego świata, który ludziom daje życie, spokój, ciszę i zdrowie. Liczę, że kiedy się spotkamy wspólnie będziemy działać, budować tożsamość przyrodniczą i niwelować ten deficyt natury.
 
Opracowała Mirosława Greber.

Wirtualne spacery po najciekawszych, światowych muzeach.

 Nie wychodząc z domu można odwiedzić British Museum, Pałac Wersalski czy Louvre. Wirtualny spacer jest możliwy po wielu muzeach na całym świecie.
By twórczo spędzić czas w domu wystarczy mieć dostęp do Internetu. Przez telefon czy komputer możesz „pospacerować” najbardziej obleganymi muzeami świata. Zobacz, jakie muzea, galerie sztuki, a nawet parki otwierają wirtualne drzwi. Oto kilka propozycji dla rozwoju kulturalnego online.
 
Louvre Museum w Paryżu
Jedno z największych muzeum sztuki na świecie proponuję wirtualne wycieczki w wielu swoich salach. W 2018 roku liczba zwiedzających to muzeum we Francji przekroczyła 10 milionów osób. Obecnie Pałac Luwru tak samo jak inne muzea na świece są zamknięte, ale zawsze możemy urządzić sobie spacer online i wybrać jedną z kilku dostępnych ekspozycji.
 
Muzeum Historii Naturalnej w Waszyngtonie
Online można zobaczyć stałe wystawy muzeum oraz nawet te czasowe, których już nie ma. W muzeum można zobaczyć ponad 500 mln egzemplarzy między innymi roślin, zwierząt, minerałów, meteoryty i artefaktów. Poza tym na stronie udostępniono naukowe dane z stacji satelitarnych i badawczych Instytutu Smithsonian Institution, do którego należy muzeum.
 
Muzea Watykańskie
Do tego kompleksu muzeów we Włoszech pewnie jeszcze długo nie trafimy. Pozostaje się cieszyć wirtualnymi wycieczkami. Zobaczyć zbiory dzieł sztuki zgromadzone przez poszczególnych papieży można online w sześciu poszczególnych miejscach:
  • Muzeum Pio-Clementino
  • Muzeum Chiaramonti
  • Kaplica Sykstyńska
  • Nowe Skrzydło zbudowane przez Raffaele Stern
  • Stanze Watykańskie
  • Capella Niccolina
 
Pergamon Museum, Berlin
Jedno z największych muzeów w Niemczech – Pergamon – ma wiele do zaoferowania. Znajduje się w nim wiele starożytnych artefaktów, w tym Brama Isztar i oczywiście… Ołtarz Pergamon (Wielki Ołtarz Zeusa).
 
National Museum of Anthropology, Meksyk
Zbudowane w 1964 roku muzeum jest poświęcone archeologii i historii meksykańskiego dziedzictwa przedhiszpańskiego. Oferuje 23 sale wystawowe wypełnione starożytnymi artefaktami,w tym niektóre z cywilizacji Majów.
 
British Museum w Londynie
Londyńskie British Museum wbrew pozorom nie jest skupione wyłącznie na Wielkiej Brytanii. Muzeum to ma imponujące zbiory sztuki celtyckiej i starożytnego Egiptu, które zobaczyć można w trakcie odbywania wirtualnego spaceru!
 
Guggenheim Museum w Nowym Jorku
Nowojorskie Muzeum Guggenheim to bez wątpliwości jedno z najbardziej znanych i najczęściej odwiedzanych muzeów przez miłośników sztuki. W jego zbiorach znajdują się przeróżne dzieła z kluczowych dla kultury epok, takich jak impresjonizm, postimpresjonizm, nowoczesność i współczesność!
 
Rijksmuseum w Amsterdamie
Rijksmuseum w Amsterdamie to muzeum skupiające się na zbiorze dzieł najsłynniejszych holenderskich malarzy — szczególnie tych z tak zwanego “złotego wieku”. Johannes Vermeer, Rembrandt i wielu innych mistrzów pędzla — to właśnie tutaj można obejrzeć ich prace. Całe muzeum to niejako prezentacja 800 lat malarstwa holenderskiego.
 
Van Gogh Museum w Amsterdamie
Kim był Vincent Van Gogh? Tego malarza chyba nikomu nie trzeba przedstawiać i właśnie dlatego w Amsterdamie znajduje się muzeum stworzone na jego cześć i gromadzące jego dzieła. Nie jest to byle jaka kolekcja, gdyż zgromadzonych jest tam 500 rysunków, 200 obrazów i nie tylko.
 
Musée d’Orsay, Paryż
Podczas wirtualnego spaceru można zobaczyć dziesiątki słynnych dzieł francuskich artystów, którzy tworzyli w latach 1848-1914, między innymi Moneta, Cézanne’a i Gauguina.
Wirtualny spacer !
 
MASP, Sao Paulo
To pierwsze, nowoczesne muzeum w Brazylii. Dzieła umieszczone zostały na przezroczystych ramkach z pleksiglasu sprawiając wrażenie, jakby wisiały w powietrzu.
Wirtualny spacer !
 
Platforma Google Arts&Culture
Ta platforma to prawdziwy świat sztuki. Można tutaj znaleźć muzea według lokalizacji, nurtów sztuki, artystów i technik. Dla tych co dopiero zaczynają swoją przygodę ze sztuką jest nawet podział na kolory i daty. Dodatkowo, biblioteka zdjęć obrazów i innych dzieł sztuki w wysokiej rozdzielczości pozwala bardziej dostrzec detale.
Na platformie Google Arts&Culture znaleźć można ponad 30 wirtualnych wycieczek i 150 interaktywnych wystaw w takich muzeach jak Pałac Wersalski, Galeria Uffizi czy Galerię Trietiakowską i Ermitaż.
 
Kioto Costume Institute.
Muzeum dla wszystkich zakochanych w modzie i ubraniach. Możemy podziwiać rozwój mody od XVIII wieku.
W posiadłości Claude Moneta w Giverny
Maleńka wioska, ale znana pewnie na całym świecie i odwiedzana przez tłumy. W Giverny znajduje się dom i ogród Claude’a Moneta i krajobrazy, które chyba każdy widział kiedyś na reprodukcjach jego obrazów – mostek, lilie wodne, ogród.
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka
 

Czy jesteś asertywny?

Asertywność to umiejętność mówienia „Nie” ale czy na pewno? Zgłębiając temat okazuje się  że podchodząc zawsze w ten sposób do tematu to mówienie „nie” byłoby  odmawianiem bez szacunku i wrażliwości wobec osoby, której odmawiamy. Zatem asertywność bliższa by była  ignorancji a nawet arogancji niż prawdziwej asertywności. Czyli pojęcie asertywności jest o wiele bardziej złożone niż nam się wydaje. Asertywność to umiejętność wyrażania własnego zdania, uczuć, postaw w sposób otwarty, w granicach nie naruszających praw, ani psychicznego terytorium innych osób oraz własnego. Innymi słowy to umiejętność zachowania się równocześnie z szacunkiem dla siebie i dla innych. To zdolność zachowania się w sposób nieagresywny, nie powodujący cierpienia innych ani też własnego. Można powiedzieć, że osoba asertywna kieruje się dewizą: „Twoje prawa i potrzeby są równie ważne jak moje”
Asertywność to ważna umiejętność społeczna, której można się nauczyć. Sprowadza się ona przede wszystkim do:
  • wyrażania własnego zdania, myśli, uczuć, ale w taki sposób, aby nie narzucać ich innym, w sposób swobodny i kontrolowany. Osoba asertywna szanuje odmienne poglądy i nie czuje potrzeby przekonywania innych do swoich racji. Jednocześnie też pozostaje przy swoim zdaniu i nie zmienia go pochopnie pod wpływem  innych. Mówienie „nie” w sposób spokojny, bez poczucia winy, że się kogoś obraża.

  • umiejętności proszenia innych o coś, ale ze świadomością, że mają oni prawo odmówić i godzenia się z tą odmową, bez prób manipulowania innymi.

  • egzekwowania swoich praw: prawa do odmówienia bez wyrzutów sumienia i lęku, prawa do intymności, tajemnicy korespondencji itp. Wyrażanie niezgody na poniżanie, ale też umiejętność przyjęcia krytyki (konstruktywnej) ze strony innych.

  • umiejętności bronienia swojej przestrzeni osobistej (szeroko pojętej: myśli, marzeń, celów, ale też pokoju czy własnych rzeczy).

  • używania komunikatu „ja” – bez oskarżania, poczucia winy, przypinania innym etykietek.  

Możemy wyróżnić jeszcze trzy postawy zachowania. Każdą z tych postaw charakteryzują inne cechy i zachowanie:

  • Postawa bierna- podporządkowywanie się innym osobom lub grupom, ograniczanie własnych praw na rzecz respektowania praw innych, brak wiary w siebie, ucieczka od podejmowania decyzji, obawa przed reakcją

  • Postawa agresywna- traktowanie innych jako przeciwników, łamanie praw innych osób, osiąganie celu wszystkimi możliwymi sposobami, brak wiary w siebie, chęć zwrócenia na siebie uwagi, nagromadzenie stresów i złości

  • Postawa manipulacyjna- narzucanie innym własnych zasad, skłanianie innych do angażowania się w działania, które wymagają od nich nadmiernego wysiłki, poczucie wyższości w stosunku do innych, świadomość przewagi fizycznej nad innymi, brak szacunku dla innych.

Asertywność nie jest cechą wrodzoną. Oznacza to, że nikt nie rodzi się z gruntu asertywny, a raczej w toku relacji z innymi lepiej lub gorzej rozwija tę umiejętność. Własną asertywność można aktywnie rozwijać korzystając z pomocy psychoterapeuty, psychologa lub różnego rodzaju szkoleń dedykowanych rozwojowi tej umiejętności, tzw. treningom asertywności. Pomocna jest także literatura w formie poradników dostępnych w księgarniach.
Jeśli masz problem z określeniem czy jesteś osobą asertywną poniżej zamieszczam link do testu, który wiele wyjaśni.
https://www.katarzynapluska.pl/wp-content/uploads/2017/06/Asertywno%C5%9B%C4%87-TEST.pdf
Lindeenfield G. Asertywność, czyli jak być Materiał przygototwartym, skutecznym i naturalnym. Łódź 1994
Materiał przygotowała Krystyna Soszyńska.

 

Dlaczego bolą nas stawy i mięśnie? Jakie błędy najczęściej popełniamy?

Ewolucja zaprogramowała nas do ruchu, tymczasem rozwój cywilizacji zredukował aktywność fizyczną do minimum, co negatywnie wpływa na nasze ciało, powodując wiele dysfunkcji   i chorób. Obecnie najwięcej problemów bólowych nie wynika z ciężkiej fizycznej pracy, a z chronicznego braku ruchu, spowodowanego naszym trybem życia. Zmorą dzisiejszych czasów są przeciążenia statyczne, które wynikają z długotrwałego przebywania w jednej pozycji (najczęściej siedzącej), w dodatku często niedbałej. Prowadzi to, do wzmożonego napięcia i osłabienia mięśni, część z nich ulega skróceniu, a część nadmiernemu rozciągnięciu, co zaburza właściwą postawę i biomechanikę ciała. Oznacza to, że aparat ruchu nie przenosi prawidłowo sił działających na ciało, co skutkuje dalszym przeciążaniem mięśni i stawów. Jest to samonapędzający się mechanizm, który przez lata może prowadzić do choroby zwyrodnieniowej, ponieważ powoduje nadmierną kompresję w stawach, czego konsekwencją jest, zbyt duże ścieranie się powierzchni stawowych.
Ponadto, brak ruchu powoduje ograniczenie wydzielania mazi stawowej. Jest ona niezbędna do prawidłowej pracy stawów, ponieważ zapewnia płynność ruchów, zmniejsza tarcie i tym samym zużywanie się stawów. Poza tym zawiera wiele substancji odżywiających chrząstkę, która pokrywa powierzchnie stawowe. Dodatkowo, negatywny wpływ ma także wykonywanie powtarzalnych czynności, z pozoru nieobciążających mięśni, ale angażujących je tylko w pewnym zakresie ruchu. Powoduje to powstawanie tzw. mikrourazów, wewnątrz mięśni i stawów, co potęguje wzmożone napięcie i przeciążenie mięśniowe np. łokieć tenisisty, będący wynikiem długotrwałej pracy przy komputerze.
 Z początku nie odczuwamy, że z naszym ciałem dzieje się coś nie tak, lub czujemy chwilowe zmęczenie mięśni, czy ból, który sam przechodzi. To tylko pozory! Organizm ma ogromne zdolności kompensacji pewnych zaburzeń, ale z biegiem czasu radzi sobie coraz gorzej z obciążeniami i zaczynamy odczuwać różne dolegliwości. Im więcej zaniedbań się skumuluje, tym trudniej potem poradzić sobie z bólem! Brak ruchu może wywoływać negatywne skutki, także w innych układach w ciele człowieka, przede wszystkim w systemie krążenia, oddechowym i nerwowym. Zbyt napięte mięśnie i zniekształcona sylwetka, mogą uciskać naczynia i nerwy, zaburzając tym samym ich pracę i potęgując przykre dolegliwości, jakie  się odczuwa, np. drętwienie, mrowienie lub obrzęk.
Wydaje się, że lekiem na całe zło jest aktywność fizyczna… owszem, ale bezpieczna, właściwie dobrana       i stosowana!!  Wiele osób zaczyna  uprawiać sport, zapominając o rozgrzewce i rozciąganiu mięśni, co także prowadzi do przeciążeń, a nawet kontuzji i urazów. Ponadto, część osób wybiera dla siebie dyscyplinę, niewskazaną przy jego schorzeniu. Nierzadko zdarza się, że  pacjent uporczywie wykonuje jakieś ćwiczenie, mimo tego, że nasila ból, ale poleciła je koleżanka, lub zobaczył w telewizji, zapominając o fakcie, że nie wszystkie ćwiczenia są dla każdego! Jeszcze inni tkwią, w błędnym przekonaniu, że jak posprzątali mieszkanie lub przekopali ogródek, to zapewnili swoim mięśniom właściwą dawkę ruchu. Tymczasem, tego rodzaju aktywności należy raczej zaliczyć do czynności przeciążających, niż odciążających stawy i tkanki miękkie.
W zachowaniu pełnej sprawności pomaga również, a może przede wszystkim, codzienna profilaktyka, czyli właściwe nawyki ruchowe podczas wykonywania różnych czynności. Nawet najlepszy fizjoterapeuta nie usunie bólu na dłużej, jeżeli pozostajemy nadal przy swoich złych nawykach, i nie zwracamy uwagi na to, w jaki sposób się siedzi, pracuje z komputerem,  wstaje z krzesła, czy podnosi z ziemi przedmioty. Dotyczy to szczególnie Was droga  młodzieży, która prawidłowe nawyki powinna pielęgnować od najmłodszych lat.
Zachęcam do przeglądania stron internetowych i literatury w celu uzyskania informacji odnośnie profilaktyki i właściwej aktywności sportowej, pomimo czasu pandemii.
 
Materiał przygotowała Mirosława Greber.

Hejtowi powiedz NIE!

Hejt to spolszczona wersja słowa hate, czyli nienawidzić. Określa się nim działanie w Internecie, które jest przejawem złości, agresji i nienawiści. To wszelkie formy uderzenia w kogoś, nie tylko słowem (chociaż głównie nim), ale i grafiką, obraźliwymi memami lub filmem. Treści publikowane przez hejterów nie posiadają żadnej wartości i mają na celu sprawienie przykrości danej osobie. Zgryźliwy i agresywny komentarz może być skierowany ku jednej osobie, przedstawicielom konkretnego narodu czy osobom o innym zdaniu lub światopoglądzie niż hejter.  Również przedstawiciele mniejszości seksualnych oraz osoby o odmiennym kolorze skóry czy religii  stają się obiektami hejterów. Dosłownie każdy może stać się obiektem hejtu.
 Wielu ludzi czuje, że w sieci są bezkarni i anonimowi, dlatego chętnie obrażają innych internautów w czasie dyskusji. Celem hejterów są również znane osoby z gazet, telewizji, polityki czy z głównych stron portali. Fala hejtu zalewa szczególnie fora dyskusyjne i komentarze w serwisach plotkarskich. Nie ma tutaj bezpośredniego kontaktu, każdy może  schować się za nickiem czy zdjęciem. Taka sytuacja ułatwia możliwość obrażania konkretnych osób w Internecie.
Ofiara takiej przemocy często czuje się bezradna i osamotniona. Takie napiętnowanie w Internecie skutecznie obniża jej poczucie wartości, a czasami może doprowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Osoba, która jest ofiarą takiego traktowania żyje w bardzo dużym stresie. Towarzyszą jej złość, smutek, przygnębienie, apatia, strach, obawa, niemoc, frustracja i poczucie odrzucenia. W  konsekwencji hejtu pojawia się u takiej osoby pogorszenie samopoczucia, utrata wiary  w siebie, obniżona samoocena, odcięcie się od grupy rówieśniczej, izolacja, zaniechanie hobby ( jeśli tego dotyczył hejt), depresja, agresja skierowana do kogoś innego. W skrajnych przypadkach mogą pojawić się u niej próby samobójcze.
Kto spotkał się z tym zjawiskiem i stał się ofiarą takiej przemocy powinien powiedzieć o tym zaufanej osobie dorosłej. Może szukać pomocy u rodziców, nauczycieli, w telefonach zaufania, u psychologa. Może również zgłosić taki atak do administratora strony czy właściciela portalu, by  zablokował lub usuną hejtera. Nie należy odpowiadać hejtem na hejt. Najlepiej nie czytać negatywnych opinii i nie wchodzić z takimi osobami w dyskusję. Wówczas „złośliwcy” mogą się znudzić i dać sobie spokój.
Najczęściej twórcami hejtu są ludzie  którzy są niezadowoleni ze swojego życia, mają przykre doświadczenia lub sami doświadczyli przemocy. Mają ogromną potrzebę odreagowania złości i frustracji.  Potrzebują zwrócenia na siebie uwagi, bardzo chcą być zauważeni i  wpływać na opinię innych. Czasem kierują nimi inne pobudki, takie jak zazdrość, chęć zabicia nudy, zabawa kosztem innych, chęć poprawy swojego samopoczucia, potrzeba poczucia się lepszym czy wzmocnienie swojej samooceny. W rezultacie swojego działania wyrządzają innym krzywdę.
Konsekwencją takiego postępowania dla jego twórcy może być zgłoszenie do administratora strony, wyrzucenie z forum / grupy dyskusyjnej, zablokowanie, ośmieszenie na tle grupy i konsekwencje prawne (nikt nie jest anonimowy w Internecie).
Gdy stajemy się  świadkiem hejtu,  należy wesprzeć zaatakowaną osobę osobiście lub poprzez wspierający komentarz. Można też pomóc jej zgłosić hejt administratorowi strony. Nie należy udostępniać postu, komentarza oraz odpowiadać agresją na agresję. Ważne jest, by walcząc z mową nienawiści nie zagalopować się i samemu nie zacząć… hejtować hejterów.
 
Proste zasady antyhejtowe:
  • Zastanów się, zanim odpowiesz na hejterski komentarz. Nie daj się ponieść emocjom, nie odpowiadaj pod wpływem chwili.
  • Jeżeli bardzo się złościsz, napisz odpowiedź, a potem weź głęboki oddech i skasuj ją.
  • Nie odpowiadaj agresją na agresję. W ten sposób jedynie prowokujesz hejtera do dalszego obrażania.
  • Nie lajkuj, nie udostępniaj hejterskich komentarzy. W ten sposób jedynie zwiększasz ich zasięg.
  • Jeżeli możesz, kasuj nienawistne komentarze.
  • Zgłaszaj hejt i mowę nienawiści, korzystając z opcji dostępnych na forach lub w mediach społecznościowych.
  • Im więcej osób zareaguje, tym większa szansa, że hejtu będzie mniej. Np. w ramach inicjatywy „Wielkie sprzątanie FB. Stop mowie nienawiści, faszyzmowi i agresji” prowadzone są akcje przeciwko najbardziej nienawistnym stronom.
  • Świeć przykładem! Czyli przestrzegaj sam zasad netykiety.
  • Nie każda krytyka to hejt. Odróżniaj hejt od konstruktywnej krytyki.
  • Gdy coś ci się nie podoba lub denerwuje, wyraź to kulturalnie, nie hejtuj.
  • Nie rezygnuj z tego, co robisz, myślisz i mówisz tylko ze względu na hejterów.
  • Nie obawiaj się wchodzić w dyskusję. Często jeden pozytywny komentarz pod falą hejtu zbiera większą uwagę niż cała reszta. Jak to zrobić? Można albo odpowiadać rzeczowo, wyjaśniając fakty i obalając mity, albo np. na Facebooku wklejać mem/demot lub inną grafikę, która celnie odpowie na problem.
  • Wspieraj ofiary mowy nienawiści: słowami i działaniem.
Gdy masz problem zgłoś hejt do administratora strony, portalu:
Jeżeli nie możesz poradzić sobie z hejterem, zgłoś to osobie zaufanej lub zadzwoń na bezpłatny numer Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży: 116 111.
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka.

Święta majowe 1, 2, 3 maja – daty, o których należy pamiętać.

Maj jest miesiącem szczególnym w historii Polski. W pierwszych trzech dniach maja obchodzone są w Polsce trzy ważne święta. 1 maja obchodzimy Święto Pracy, 2 maja Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej natomiast 3 maja Świeto Konstytucji 3 Maja.

1 maja – od 1890 roku Międzynarodowe Święto Pracy . Święto to upamiętnia strajk robotników w Chicago 1 maja 1886 roku. W Polsce zostało ogłoszone w 1899 roku.
Na ziemiach polskich pierwsze obchody miały miejsce w 1890 i odbywały się niejednokrotnie wbrew woli zaborców współorganizowane m.in. przez działaczy II Proletariatu. Masowe demonstracje, pochody oraz starcia z carskim wojskiem, policją oraz kozakami, a także wspierającymi je nacjonalistycznymi bojówkami miały miejsce w czasie rewolucji 1905 roku na ziemiach polskich zaboru rosyjskiego, organizowały je głównie Polska Partia Socjalistyczna, Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy oraz Bund. Podobnie liczne pochody i demonstracje klasowych organizacji robotniczych i partii lewicowych, w tym Polskiej Partii Socjalistycznej, żydowskiego Bund-u, nielegalnej Komunistycznej Partii Polski, Polskiego Stronnictwa Ludowego „Wyzwolenie”, Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi odbywały się też w ten dzień w okresie II RP, często były one atakowane przez policję oraz nacjonalistycznych bojówkarzy. Dochodziło wówczas do morderstw działaczy klasowych związków zawodowych i partii lewicowych.
Wniosek o ustanowienie 1 maja jako powszechne w całej Polsce święto pracy, z prawem do dnia wolnego, był omawiany w Sejmie Ustawodawczym w 1919 roku.
W Polsce jest od 1950 świętem państwowym, wolnym od pracy.

W czasach PRL organizowano tego dnia pochody pierwszomajowe, które miały upamiętniać ważne wydarzenia dla środowiska robotniczego. Manifestacje zwoływane przez PPS przed drugą wojną światową miały charakter dość spontanicznego przemarszu, gromadzącego zwolenników partii socjalistycznej. Po 1945 r. przejmujący władzę w Polsce komuniści próbowali początkowo nawiązywać do przedwojennego schematu , ale powoli nasilał się proces odgórnego planowania całej ceremonii i traktowanie tego dnia jako święta państwowego, który stawał się obowiązkowym rytuałem. W latach 80. nielegalne demonstracje pierwszomajowe organizowała w opozycji do oficjalnych obchodów podziemna Solidarność. Święto Pracy było jednym z najważniejszych świąt w PRL-u, miało ono również szczególną wagę dla nazewnictwa w tym okresie. Nazwę imienia „1 maja” nosiło wiele ulic i placów Polski. Na cześć Święta Pracy otrzymała nazwę również jedna z najnowocześniejszych i największych kopalń w ówczesnej Polsce – KWK 1 Maja w Wodzisławiu Śląskim.

Obecnie Międzynarodowe Święto Pracy w Polsce ma charakter spontaniczny, pluralistyczny i wielonurtowy. Od lat swoje demonstracje organizują środowiska anarchistyczne i anarchosyndykalistyczne np. Związek Syndykalistów Polski, osobne uroczystości organizuje Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i Sojusz Lewicy Demokratycznej. Własne obchody w Warszawie organizuje Ruch Sprawiedliwości Społecznej, Komunistyczna Partia Polski oraz Pracownicza Demokracja. Podobne uroczystości organizuje Polska Partia Socjalistyczna i Lewica Razem w Łodzi oraz Warszawie. Demonstracjom towarzyszą pikniki, kiermasze prasy lewicowej, konferencje, dyskusje plenerowe oraz koncerty.

2 maja – od 2004 roku Dzień Flagi Rzeczypospolitej . 1 sierpnia 1919 roku Sejm uchwalił ustawę o godłach i barwach. Za barwy Rzeczypospolitej Polskiej uznaje się kolory biały i czerwony w podłużnych pasach równoległych, z których górny-biały, dolny zaś-czerwony. Stosunek długości do szerokości chorągwi dla flagi państwowej wynosił 5:8.
3 Maja – Święto Konstytucji. Święto to zostało wprowadzone na pamiątkę uchwalenia przez Sejm Wielki Konstytucji 3 Maja w 1791 r. Dzień ten został uznany świętem już 5 maja 1791 roku. Od 1946 roku świętowanie tego dnia było zakazane przez władze aż do roku 1990.
W czasie obchodów pierwszej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja 1792 wokół Warszawy skoncentrowano wiele jednostek wojskowych, których zabrakło w krytycznym momencie rosyjskiego ataku w 1792 r.
W okresie zaborów Polski celebrowanie rocznic Konstytucji 3 maja było zakazane przez wszystkich zaborców. Polacy, którzy odważyli się obchodzić publicznie to święto byli surowo karani przez policję. W 1892 roku za złożenie bukietu fiołków w rocznicę Konstytucji 3 maja aresztowany przez tajną policję rosyjską został w Warszawie nauczyciel Stanisław Mieczyński po czym wysłano go za ten czyn na trzyletnią zsyłkę do Odessy.
Po odzyskaniu niepodległości w 1918, rocznica Konstytucji 3 maja została uznana za święto narodowe uchwałą Sejmu Ustawodawczego z 29 kwietnia 1919. Po II wojnie światowej obchodzono je do 1946, kiedy w wielu miastach doszło do demonstracji studenckich. Od tego czasu władze komunistyczne zaprzestały i zabroniły publicznego świętowania, a próby manifestowania były często tłumione przez milicję. Święto to zostało oficjalne zniesione ustawą z 18 stycznia 1951 o dniach wolnych od pracy. Dopiero w roku 1981 ponownie władze świętowały to historyczne wydarzenie – świadczą o tym gazety codzienne z tego czasu m.in. Trybuna Ludu, Głos Robotniczy, Życie Warszawy. Tym samym w roku 1981 pierwszy raz po wojnie świętowano rocznicę Uchwały Majowej.
Święto Narodowe Trzeciego Maja przywrócono ustawą z 6 kwietnia 1990 (weszła w życie 28 kwietnia). Pierwsze uroczyste obchody święta 3 maja w Warszawie na Placu Zamkowym w 1990 odbywały się w obecności prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego.
Bibliografia:
Helena Boguszewska: „Pisma wybrane”, t. II. Warszawa: Czytelnik, 1956.
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej 6 kwietnia 1997r.
Encyklopedia PWN 2004r.

Materiał przygotowała Małgorzata Papierkowska.

Mowa ciała-  niewerbalny komunikat naszego ciała

Mowa ciała to niewerbalne porozumiewanie się z drugim człowiekiem. Rodzaj wykonywanych gestów, sposób poruszania się, wyraz twarzy czy przyjęta postawa są często pierwszymi sygnałami, jakie przekazujemy otoczeniu. Ze względu na efekt pierwszeństwa mają one zatem zasadnicze znaczenie dla wrażenia, jakie będziemy wywierali na innych. Nie da się ich wyuczyć, ponieważ musi zachodzić zgodność między poszczególnymi formami komunikatu: słowami, brzmieniem głosu i mową ciała. Często spotykamy się z poglądem, że nie można ufać osobie, która mówi co innego, robi co innego i myśli jeszcze coś innego. Aby przekaz był spójny, kodowanie treści, mowa ciała muszą być jednolite. Wiarygodność przekazu jest wzmacniana, gdy gesty, brzmienie głosu i wyraz twarzy potwierdzają wypowiadane słowa. Sprzeczność między poszczególnymi składowymi komunikatu uniemożliwia odkodowanie przekazu.
Istnieje takie powiedzenie „Zapukaj, przywitaj się, odsuń krzesło, a powiem Ci kim jesteś” W wielu badaniach można znaleźć informacje, iż pierwsze wrażenie pozytywne czy negatywne występuje już po 30 sekundach rozmowy. Temat ważny bo istotny w każdej dziedzinie życia min. w kontekście egzaminów maturalnych, w poszukiwaniu pierwszej pracy czy wymarzonej miłości.
Mowa ciała na egzaminie.
Niewątpliwie elegancki ubiór to podstawa. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że – jak pisze Albert Mehrabian, znany amerykański psycholog – przeciętny przekaz jest zbudowany w 55% z elementów niewerbalnych i w 38% z dźwiękowych (typu ton i barwa głosu); słowa natomiast stanowią jedynie 7% tego, co odbiera rozmówca! Myślę jednak, że jeśli skupimy się tylko na mowie ciała a zabraknie podstawowych informacji to ciało również to odzwierciedli w postaci zdenerwowania, niepewnego i łamliwego głosu i nadmiernej gestykulacji. W żadnym wypadku na egzaminie nie można przyjąć postawy zamkniętej. Ręce skrzyżowane na piersiach pokazują, że w danym momencie czujemy się niekomfortowo i najchętniej ucieklibyśmy przed zaistniałą sytuacją. To samo pokazuje „skurczona” postawa,  chowanie się w krześle nic nie da. Komunikację ułatwia natomiast postawa otwarta. Egzaminujący powinien widzieć wnętrze dłoni odpowiadającego. Takie ich ustawienie pokazuje, że student nie ma nic do ukrycia i jest z wykładowcą szczery. Przejaw zainteresowania tematem stanowi lekkie pochylenie ciała do przodu. Natomiast przytakiwanie głową w odpowiedzi na wtrącenia egzaminatora pokazuje, że się z nim zgadzamy, przyjmujemy jego punkt widzenia. Należy zachować kontakt wzrokowy i jak najczęściej patrzeć rozmówcy w oczy. Okazuje się, że to, z jaką szybkością mówimy, również może wpłynąć na ocenę naszych umiejętności czy zakresu wiedzy. Z badań psychologów społecznych wynika, że osoby wypowiadające się szybszym tempem uznawane są za bardziej kompetentne ponieważ są bardziej pewne tego co mówią.  Oczywiście należy dostosować tempo mowy, żeby w efekcie końcowym nie wyszedł niezrozumiały bełkot. Mowa ciała działa w obie strony zatem należy śledzić reakcje egzaminatora bo może być ona wskazówką do przebiegu dalszej wypowiedzi. A wiec jeśli egzaminator przechyla lekko głowę oznacza – zainteresowanie, natomiast jej lekkie opuszczenie – dezaprobatę. Bębnienie palcami w blat stołu wyraża zniecierpliwienie. W takiej sytuacji najlepiej przejść do kolejnego punktu swojej wypowiedzi. Jeśli zobaczysz, że egzaminator podpiera ręką twarz, jednocześnie wysuwając w górę palec wskazujący, pamiętaj, że jesteś przez niego oceniany. Czy pozytywnie? Wszystko zależy od towarzyszących temu innych gestów. W połączeniu z założeniem jednej nogi na drugą czy opuszczeniem głowy, jest to pozajęzykowe danie do zrozumienia, że odbiorca się z tobą nie zgadza, że nie podoba mu się twoja wypowiedź. Dodatkowo, gdy jego kciuk podpiera brodę, koniecznie musisz zmienić sposób wypowiedzi.
Język ciała i gesty mogą przekazać więcej Twoich uczuć, niż gdybyś wyrażał to tylko słowami. Warto poznać tajniki mowy ciała i komunikacji niewerbalnej, aby lepiej rozumieć rozmówcę oraz być bardziej świadomym siebie i własnej mowy ciała.
Na wiele interesujących i nurtujących pytań odsyłam do książki Alan i Barbara Pease „Mowa ciała”.
 
Materiał przygotowała Krystyna Soszyńska.

Czy złość może mieć swoje dobre strony?

Złość to niestety nieodłączny element naszego życia. Pewne sytuacje sprawiają, że nie potrafimy trzymać nerwów na wodzy. Psychologowie mówią, że to naturalny odruch obronny człowieka w momentach, kiedy czujemy się sfrustrowani lub gdy ktoś nas atakuje.
Złość to pierwotne uczucie. Jest sygnałem, że wokół nas dzieje się coś niedobrego, co należy natychmiast zmienić. Pojawia się w najprzeróżniejszych sytuacjach: gdy jesteśmy głodni lub zmęczeni, gdy ktoś atakuje bliską nam osobę, gdy zarzuca się nam brak troski o najbliższych, gdy czujemy się skrzywdzeni lub niesłusznie oskarżani. Złość przygotowuje nasze ciało do obrony siebie lub kogoś bliskiego, do obrony własnej godności. Zwłaszcza teraz w tym czasie, w którym żyjemy bardzo często towarzyszy nam stres, gniew i różne emocje, z którymi czasami trudno nam sobie poradzić. Jednak gniew nie zawsze musi nam sie kojarzyć z czymś złym, a zatem może mieć również swoje dobre strony.
Czy istnieje pozytywny gniew?
Pewne ilości gniewu są nam potrzebne do przetrwania. Dzięki niemu znacznie lepiej radzimy sobie w codziennych, stresujących sytuacjach.
Gniew działa motywująco. Dzięki niemu jesteśmy w stanie skupić całą naszą uwagę na rozwiązaniu jakiegoś problemu. Efekty okazują się często znacznie lepsze, niż wtedy gdyby nie zależałoby nam na szybkim rozstrzygnięciu sprawy.
Gniew daje nam poczucie władzy. Odczuwamy ją nawet, jeśli w rzeczywistości wcale nie mamy jej więcej niż wcześniej. Mówiąc komuś bez ogródek o tym, co nam się nie podoba lub wprost krytykując kogoś za jego błąd, stajemy się we własnych oczach silniejsi. Zaczynamy odczuwać satysfakcję z tego, że powiedzieliśmy o tym, co nas drażniło.
Gniew daje rezultaty. Denerwując się na coś i nie ukrywając tego, sprawiamy, że efekty pojawią się znacznie szybciej. Zwłaszcza gdy wymagamy czegoś od kogoś innego. Wiele osób czuje się onieśmielonych złością, a skonfrontowanie się z nią bardziej motywuje ich do wykonania tego, czego od nich żądamy.
Gniew zmienia nasz wizerunek. Otwarte wyrażanie swojego gniewu często odczytywane jest przez otoczenie jako manifestacja asertywności i pewności siebie. Wyrażający się w ten sposób ludzie uważani są za osoby, które nie dają sobą pomiatać, a więc i takie, które należy szanować.
Gniewanie się jest sposobem na otwarcie i przełamanie mentalnych i emocjonalnych barier, które powstrzymują nas przed działaniem. Jeśli coś nas rozzłości, to bardzo możliwe że postaramy się to naprawić.
Jak widać gniew może mieć swoje dobre strony.Gniewanie się nie zawsze jest złe, a wyrażanie go we właściwy sposób może pomóc nam uniknąć problemów, a nawet choroby.
Bibliografia
1.Zapanuj nad gniewem autor: W. Robert Nay
2.Skuteczne sposoby pokonania złości autor: Ronald T. Potter-Efron
Materiał przygotowała Małgorzta Papierkowska.
 

Wirtualne wycieczki po muzeach i nie tylko

Wirtualne spacery są doskonałą formą spędzania wolnego czasu. Gdy nie mamy ochoty opuszczać naszego domu w celu poszukiwania przygody lub brakuje nam funduszy na wyjazd, możemy skorzystać z zasobów współczesnej technologii. Świetnym rozwiązaniem mogą być wirtualne spacery, które oferują nam możliwość zobaczenia ciekawych miejsc. Dla miłośników historii i nie tylko proponuję:
Wirtualne wycieczki po muzeach, kościołach i miastach w Polsce:
 
Zamek Królewski w Warszawie
Zamek Królewski jako jeden z najcenniejszych zabytków Warszawy to obowiązkowy punkt każdej turystycznej wycieczki. W 1980 Zamek Królewski wraz ze Starym Miastem został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, w 1994 wraz z historycznym zespołem miasta z Traktem Królewskim i Wilanowem Królewskim został uznany za pomnik historii. Przechodzenie z Sali Wielkiej do Tronowej, a następnie do Sypialnej i podziwianie mijanych eksponatów i wyposażenia, może okazać się prawdziwą przyjemnością.
Warto obejrzeć lekcje wirtualne na stronie https://www.zamek-krolewski.pl/edukacja/dzieci
 
Zamek w Malborku
Malborski zamek pokrzyżacki to jeden z najokazalszych zabytków historycznych w Polsce. Od 1309 roku Malbork stał się stolicą państwa krzyżackiego. Warto zobaczyć jak wyglądają pomieszczenia siedziby zakonu krzyżackiego i poznać historię zamku, który dziś uznawany jest za największy ceglany zamek w Europie. Można przemknąć niczym duch po wielkim pustym refektarzu czy ciemnym korytarzem dotrzeć do miejsc zupełnie niespodziewanych i mrocznych. Nie tylko wnętrze zamku, ale i obejście, i piękny widok z wieży – to wszystko czeka na wirtualnych turystów.
 
Muzeum Wsi Kieleckiej
W parku etnograficznym zgromadzono najcenniejsze zabytki XVIII/XIX-wiecznego budownictwa drewnianego. Można zwiedzić tam m.in. Dwór z Suchedniowa, zagrody wiejskie, obiekty małomiasteczkowe, budynki folwarczne, zabytki przemysłu wiejskiego oraz obiekty sakralne.
 
Kopalnia Soli w Wieliczce
Kopalnia Soli położona w Wieliczce od wielu lat przyciąga wielu turystów. Mająca aż 3 kilometry długości i 20 komór trasa położona jest na głębokości nawet 135 metrów!
 
Zespół zamkowo-parkowy w Kórniku
Wirtualna wycieczka po pałacu w Kórniku, malowniczo położonego na terenie parku, niedaleko Kórnickiego jeziora. Można zwiedzić zamkowe obiekty architektoniczne i napawać oko idyllicznymi widokami z wierzy i parku.
 
Muzeum Powstania Warszawskiego
Powstanie Warszawskie było bez wątpliwości jednym z najbardziej bohaterskich zrywów patriotycznych w historii naszego kraju, a otwarte w sześćdziesiątą rocznicę jego wybuchu muzeum, dziś pozwala lepiej zrozumieć codzienność mieszkańców Warszawy w tym czasie. Całe muzeum jest zaopatrzone w przeróżne elementy multimedialne, pozwalające na prześledzenie tych 44 dni pełnych walki o przyszłość miasta stołecznego. Zwiedzaniu towarzyszą cyfrowe obrazy eksponatów, dokumenty, filmy oraz dźwięki.
 
Muzeum Zamkowe w Pszczynie
Muzeum znajduje się w neobarokowej, dawnej rezydencji magnackiej, w której zachowało się oryginalne wyposażenie i meble. Zamek jest obecnie jednym z najcenniejszych zabytków architektury rezydencjonalnej w Polsce. Ponadto można zwiedzić sześć wystaw: Wnętrza XIX – XX w., Sala Polska im. Księcia Józefa Poniatowskiego, Gabinet Miniatur, Zbrojownia, Znane i nieznane, oraz Daisy von Pless: Szczęśliwe lata.
 
Muzeum Zamoyskich w Kozłówce
We wnętrzach pałacowych zachował się autentyczny wystrój z przełomu XIX i XX wieku w stylu Drugiego Cesarstwa. Panorama daje możliwość spaceru po dziedzińcu, kaplicy, oraz pałacu, gdzie w każdym pomieszczeniu możemy z bliska obejrzeć obiekty muzealne.
 
Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej
W skład panoramy wchodzi bazylika, klasztor, 42 kaplice, kościoły, oraz ścieżki spacerowe. Obiekt został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO oraz został uznany za Pomnik Historii Polski. Podczas wirtualnego zwiedzania możemy wejść do każdego budynku, zobaczyć wszystkie obiekty z bliska, posłuchać lektora, który o nich opowiada.
 
Teatr Wielki – Opera Narodowa
Obejrzyj szesnaście animowanych filmów i dowiedz się, jakie były losy Teatru Wielkiego na przestrzeni wieków. Spacer wirtualny „Być Wielkim” – to obszerny, wielowątkowy i interdyscyplinarny projekt obejmujący historię, architekturę i sztukę, wykorzystujący między innymi historyczne materiały ikonograficzne.
 
Muzeum w Oświęcimiu
Muzeum Auschwitz-Birkenau położone w Oświęcimiu jest na terenie dawnego nazistowskiego obozu koncentracyjnego, powstałego w 1940 roku. Był on miejscem stopniowego wyniszczania więźniów i równocześnie największym ośrodkiem zagłady. Zbrodnie, które miały tam miejsce są niechlubną kartą historii.
 
Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie
Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie skupia się na historii pierwszej stolicy naszego kraju oraz epoce średniowiecza. W zbiorach tego muzeum znajdują się przeróżne artefakty archeologiczne i historyczne, pozwalające na lepsze poznanie pierwszych lat istnienia Polski jako państwa.
 
Kraków- spacer po mieście
Sukiennice, Wieża Ratuszowa, Rynek Główny, Wawel, oraz wiele innych atrakcji charakterystycznych dla Krakowa można zobaczyć dzięki dostępnej panoramie.
 
Wrocław – spacer po mieście
Wieczorny spacer po Wrocławskim Rynku choć wirtualny, nie odbiega pod względem sentymentalnym i emocjonalnym od tego tradycyjnego. Widok urokliwych kamieniczek oświetlonych ciepłym światłem ulicznych lamp każdego wprawi w dobry nastrój.
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka
 

Wszyscy ludzie są mądrzy jedni przedtem, drudzy potem.

Na świecie, powszechnie  uważa się, iż Teoria Wielorakiej Inteligencji Howarda Gardnera stanie się wkrótce podstawą dla pracy dydaktyków i pedagogów, stanie się podstawą do konstruowania zasad w nowej rzeczywistości szkolnej. Nikt nie przypuszczał jaki wpływ na edukacje będzie miało odkrycie i opracowanie tej teorii, choć nawet dzisiaj  zdania na jej temat są podzielone. Jednak Teoria Wielorakiej Inteligencji została uznana za najważniejsze odkrycie nauk humanistycznych 20.wieku.  W telegraficznym skrócie tak można streścić jej główne założenia i przesłanie: Każdy człowiek jest inny. Każdy ma własny, indywidualny profil uczenia się. Koniec z dominacją w edukacji tzw. inteligencji szkolnej (językowej i matematycznej). Profil inteligencji to manifestacja naturalnych zasobów i bogactw człowieka: jego zdolności i talentów. Szkoła musi zatem dostosować ofertę  do wszystkich profili uczenia się,  bo uczniowie są różni. Jest więc konieczne, aby edukacja skonfigurowana w naszym bogatym środowisku edukacyjnym była podstawą pracy szkoły w 21.wieku. Dokonując degradacji ilorazu inteligencji ludzi w ogóle i wskazując, że nawet wysoki nie przynosi sukcesów osobistych i życiowych  zawyrokowano o małym wpływie inteligencji człowieka na naukę.Teraz ujawnienie wielu różnych typów (rodzajów) inteligencji, udowadnia, że wszystkie jej rodzaje mogą być kształtowane, stymulowane i rozwijane, co znakomicie powiększy możliwości  uczenia się. Dlatego w przyszłości potrzebne będzie nam, rozwijanie tych typów inteligencji  w taki sposób, aby zapewnić w nadchodzących czasach uczniom i nam dorosłym, funkcjonowanie umysłu na wielu płaszczyznach i poziomach. Inteligencja to biopsychologiczny potencjał do przetwarzania informacji na określone sposoby w celu rozwiązywania problemów lub modelowania produktów cenionych w kulturze lub społeczeństwie.Wcześniej inteligencję mierzono za pomocą testów IQ i uważano, że największy wpływ na inteligencję mają czynniki genetyczne, zdolności logicznego myślenia i zdolność uczenia się nowych rzeczy.Teoria Wieloraka Gardnera zakłada 8 typów inteligencji każdego z nas, które razem wykorzystywane spowodują osiąganie przez uczniów , a potem pracowników wielu  sukcesów. Inteligencja lingwistyczno-językowa– uczniowie o tej dominancie są mile widziani w szkole i spełniają na ogół szkolne oczekiwania: dobrze i dużo czytają, mają dobre pióro i dobre oceny. Dobrze sprawdzą się w zawodzie nauczyciela, dziennikarza, tłumacza, publicysty, prawnika. Elementami kluczowymi tej inteligencji są wrażliwość na dźwięki, rytm, modulację głosu, budowę i znaczenie słów. Inteligencja logiczno-matematyczna (inaczej numerycznologiczna) – uczniowie o tej dominancie są także bardzo mile widziani w szkole i spełniają na ogół szkolne oczekiwania: nie mają kłopotów z nauką.  Dobrze będą się czuli w zawodzie matematyka, bankowca, fizyka, chemika, inżyniera i lekarza. Elementami kluczowymi tej inteligencji są myślenie abstrakcyjne i koncepcyjne, dociekliwość, systematyczność i dokładność. Zadawanie pytań, dobra organizacja zajęć i logiczna argumentacja.  Inteligencja muzyczna- w tradycyjnej szkole uczniowie o tej dominancie nie mają zbyt dużych możliwości rozwoju swojego talentu. Okazjonalnie – kiedy szczęśliwie dziecko o tej dominancie zostanie dostrzeżone, wykorzystuje się  jego talent do okolicznościowych występów artystycznych. Pewną szansą dla tych uczniów jest istnienie w szkole chóru lub muzycznych zajęć dodatkowych. Zawody które wykonują ludzie  w tym typie to najczęściej muzycy , instrumentaliści, piosenkarze i aktorzy. Elementy  charakterystyczne dla tej inteligencji to wrażliwość emocjonalna, poczucie rytmu, bardzo dobry słuch. Inteligencja wizualno-przestrzenna- uczniowie o tej dominancie także nie mają zbyt wiele okazji do wykorzystania swego talentu, chyba, że za takie uznamy prace dekoracyjne i przygotowywanie okolicznościowych uroczystości. Zawody wykonywane w tym typie inteligencji to malarze, architekci, rzeźbiarze, piloci, przewodnicy, projektanci mody, chirurdzy i mechanicy. Elementy charakteryzujące tą inteligencję to myślenie obrazowe, umiejętność korzystania z map, diagramów, tabel, wrażliwość na kolory, kształty i wzory.  Inteligencja kinestetyczna (inaczej inteligencja ciała, małej i dużej motoryki) – ta dominanta jest rzadko wykorzystywana w szkole lub traktowana jako przejaw talentu u dziecka. A nawet o tej dominancie uczniowie są niemile widziani w szkole, zwłaszcza kiedy przejawia się w „nieustającej potrzebie ruchu”. Na lekcjach rzadko wolno się poruszać i wykorzystywać ciało do uczenia się. Toteż inteligencja ta nie ma praktycznie nagradzanej przez szkołę manifestacji, chyba że przejawy tej inteligencji zostaną zauważone przez nauczyciela wychowania   fizycznego i odpowiednio zagospodarowane. Zawody w których dobrze się czują ludzie z tą inteligencją to sportowcy, cyrkowcy, tancerze, fryzjerzy, choreografowie. Elementy charakteryzujące ten typ inteligencji to ruch, taniec, praca twórcza, pomysłowość, komunikacja za pomocą mimiki twarzy. Inteligencja interpersonalna- uczniowie o tej dominancie mogą mieć nawet spore problemy w szkole, gdyż mimo głoszonych haseł o stymulowaniu postaw prospołecznych, współpracy itp., w praktyce, np. na lekcji promowana jest cały czas praca indywidualna. Nawiązywanie relacji interpersonalnych na lekcjach, wzajemne pomaganie sobie jest wręcz zabronione i  oceniane negatywnie („nie ściągaj”). Osoby o tej dominancie pojawiają się nie kiedy w samorządzie szkolnym i czasem tu mogą rozwijać swoje talenty. Zawody to fizjoterapeuta, psychoterapeuta, nauczyciel, manager, lekarz, pielęgniarka, leśnik, weterynarz. Ten typ inteligencji ma najlepiej rozwiniętą wrażliwość, dar do pocieszania, przekonywania ale i manipulowania. Ma zdolność komunikatywną i mediacyjną. Inteligencja intrapersonalna (zwana też duchową) – uczniowie o tej dominancie są na ogół niedostrzegani w szkole. Szkoła ceni wysoko aktywność na lekcjach, rozumianą jako pełną gotowość do natychmiastowo udzielanej odpowiedzi. Osoby refleksyjne oceniane są jako wycofane, nieaktywne. Zawody gdzie się będą dobrze czuły typy o takiej inteligencji to filozof, psychoterapeuta, teolog. Elementy charakterystyczne  dla tej inteligencji, to  potrzeba samotności, skupienia, często małomówność, dążenie do samodoskonalenia. Inteligencja kreatywna- uczniowie o tej dominancie są nawet odbierani jako zagrożenie dla szkoły! Kreatywność nie jest ceniona w polskiej szkole. Grzeczne dziecko obdarzone inteligencją szkolną nie wymyśli sposobów na ratowanie świata od zagrożeń, nie wytworzy wielkich dzieł kultury i nie zaprojektuje szkoły 21 wieku. Zawody w których odnajdą się typy z tą inteligencją to naukowcy, wynalazcy, informatycy, artyści. Elementy charakterystyczne dla tej inteligencji to myślenie analityczne, abstrakcyjne, wyobraźnia, dociekliwość, systematyczność i nie poddawanie się w dążeniu do celu.
Zbudujmy więc szkołę wielostronnego rozwoju człowieka, o jakiej każdy marzy! W której uczniowie poznają siebie i świat, a dorośli im w tym pomogą, gdzie odnajdą miejsce przyjaźni, kreatywności, samodzielności i współpracy, szkołę w której bardziej liczy się proces, a nie wynik.
 
Materiał przygotowała Mirosława Greber.
Bibliografia:
„Mam dziecko w szkole” marzec 2019r. Magazyn dla rodziców, uczniów i nauczycieli
Czym są Inteligencje Wielorakie i jaki maja one wpływ na edukację? Oskar Rożewicz

Uzależnieni od nowych technologii

Każdy młody człowiek posługuje się nowymi technologiami. Nie zna życia bez Internetu, social mediów, smartfonów, youtube’a, google’a itd. I to właśnie te technologie go  ukształtowały, zdecydowały o tym, kim jest, jakie aktywności podejmuje, jakie formy przybierają jego działania. Wszyscy stajemy się coraz bardziej medialni, a media zwłaszcza internet wkroczyły na stałe do naszego codziennego życia (domu, szkoły, pracy).
To pokolenie funkcjonuje w zupełnie innej kulturze komunikowania. Czas ani odległość nie stanowią żadnej bariery. Kontakty pośrednie wypierają relacje twarzą w twarz. Dodatkowo tempo nawiązywania relacji wzrasta niewspółmiernie do czasu, jakiego wymaga utrzymanie każdej z tych znajomości. Najchętniej nawiązuje relacje, dzięki sieci internetowej, nie z tymi co blisko nich mieszkają, ale tymi co są do nich podobni – mają podobne zainteresowania, poglądy i podobnie postrzegają świat.
Jeśli chodzi o wpływ mediów na dzisiejszą młodzież, to można się spotkać z dwoma przeciwstawnymi poglądami. Jedni twierdzącą, że internet i inne nowoczesne media są w stanie niszczyć istniejące więzi społeczne i pogłębiać dodatkowo np. samotność osób nieśmiałych, odrywając je od realnego świata. Drugi pogląd – pokazujący nowe media jako szkołę kontaktów społecznych, w której można się nauczyć kompetencji społecznych.
Nowoczesne media, a więc internet, telefony komórkowe, telewizory pochłaniają nasz czas. Najczęściej wykorzystuje się je do rozrywki, relaksu (słuchania muzyki), poszukiwania informacji, nauki, kontaktów. Technologie informacyjne pomagają rozwijać zainteresowania. Pozwalają na wyrażanie w sposób bezpieczny emocji, a także odreagowania stresu poprzez np. gry online. Rozmaite fora internetowe ułatwiają młodym ludziom swobodne wyrażanie poglądów, dyskutowanie na różne tematy. Są przydatne w różnych sytuacjach takich jak wezwanie pomocy czy uzyskanie odpowiedzi na konkretne pytania w danej dziedzinie (np. medycynie). Zapewniają poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad przepływem informacji.
W związku z tym, iż nowe media pełnią tak wiele funkcji w obecnym życiu, to istnieje ryzyko uzależnienia się od nich.
To zjawisko wciąż przybiera na sile wraz z upowszechnianiem się dostępu do globalnej sieci oraz stałym wzrostem liczby jej użytkowników. Skutkuje negatywnym wpływem na funkcjonowanie człowieka w sferze psychicznej, społecznej, rodzinnej, ekonomicznej i relacji międzyludzkich. Wielogodzinne, niekontrolowane korzystanie z mediów wywołuje często szereg nieprzyjemnych uczuć, takich jak ból, lęk czy cierpienie, które mogą z kolei prowadzić do znacznego pogorszenia jakości życia. Szkody, które powoduje uzależnienie często dotyczą przy tym nie tylko osoby uzależnionej, ale też jego bliskich i otoczenia.
Jakie są objawy uzależnienia od nowoczesnych technologii?
  1. Kontrola czy ograniczanie czasu spędzonego przed mediami kończy się tzw. zespołem abstynencyjnym czyli złym samopoczuciem w okresach pozbawionych kontaktu z mediami. Pojawia się nadmierna nerwowość, agresja i zły nastrój.
  2. Problemy w innych dziedzinach życia (w rodzinie, pracy, szkole, życiu towarzyskim, zarzucenie higieny osobistej) związane z używaniem mediów.
  3. Angażowanie się przy użyciu mediów w aktywności, których nie pochwalałaby rodzina lub bliscy.
  4. Kłamstwa na temat czasu spędzonego przed mediami.
  5. Potrzeba wydłużania czasu spędzonego przed mediami, by osiągnąć pożądany poziom satysfakcji lub podniecenia.
  6. Używanie mediów, by uciec od uczuć.
  7. Wahania nastrojów w wyniku ilości czasu spędzonego przed mediami.
  8. Doświadczanie niepokoju, bezsenności, rozdrażnienia, zmian nastroju, lub depresji gdy niemożliwe jest użycie mediów zgodnie z wcześniejszym planem lub gdy używanie  mediów zostanie przerwane.
  9. Spędzanie czasu na kupowaniu nowych gadżetów tj. telefonów komórkowych  wyposażonych w lepsze funkcje, tabletów smartfonów, akcesoriów, dodatków komputerowych i telewizyjnych.
  10. Finansowe problemy spowodowane korzystaniem z mediów (kupowanie sprzętu, oprogramowania, wysokie rachunki).
 
Negatywne skutki tego uzależnienia:
1.Skutki zdrowotne:
  • wady postawy
  • pogorszenie wzroku
  • układ nerwowy długotrwale atakowany strumieniem wielobarwnego światła
  1. Skutki psychiczne:
  • złe samopoczucie, drażliwość, pobudzenie psychoruchowe;
  • lęk, depresja przy zerwaniu kontaktu z telefonem komórkowym, telewizorem, internetem;
  • myślenie i częste wykonywanie czynności związanych z  telefonem, telewizorem, komputerem i grami np. przeglądanie stron internetowych, czasopism o grach;
  • tracenie poczucia czasu poświęconego na telefon komórkowy, gry, telewizor, internet;
  • okłamywanie rodziców;
  • oderwanie się od innych zajęć;
  • zapominanie o realnym życiu (kontakt z rodziną);
  • niechęć do spędzania czasu z rówieśnikami;
  • brak zajęć ruchowych;
  • niechęć do prowadzenia rozmów;
  • brak reakcji na otoczenie.
Pamiętaj, że z atrakcyjnych mediów należy korzystać umiejętnie i rozsądnie. Człowiekowi dla równowagi i zdrowia psychicznego zawsze potrzebny będzie drugi człowiek, najlepiej w bezpośrednim kontakcie, a nie poprzez Internet, telewizję czy komórkę.
 
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka
na podstawie publikacji :
Anitya Jurczyk –Gniełka, http://ppp.chorzow.pl 
Hanny Tomaszewskiej „Młodzież, rówieśnicy i nowe media – społeczne funkcje technologii komunikacyjnych w życiu nastolatków”, Warszawa, Wydawnictwo Akademickie Żak ,2012

Palenie wśród nastolatków – jakie są skutki w okresie dojrzewania?

Tytoń jest jedną z najpowszechniej używanych substancji psychoaktywnych na świecie. Powoduje silne uzależnienie – silniejsze niż opiaty, alkohol i inne substancje objęte kontrolą. Pewność dowodów o szkodliwości tytoniu mocno kontrastuje ze skalą problemu, czyli powszechnością palenia tytoniu . W Polsce ponad 47% mężczyzn i 23% kobiet w wieku 16 i więcej lat są palaczami tytoniu. U młodzieży w wieku 15-19 lat, palącej stale papierosy, ponad dwa razy częściej obserwuje się zmiany EKG o cechach niedokrwienia mięśnia sercowego. Palenie papierosów zaczyna się od eksperymentowania, najczęściej w grupie rówieśniczej, a prowadzi do fatalnych w skutkach zdrowotnych nałogu. W szkole łatwiej sięgnąć w gronie kolegów po nikotynę, tłumacząc, że przynosi ona ulgę w stresie. Nikotyna uzależnia fizycznie i psychicznie. Wyznania narkomanów, którzy przyzwyczaili się do heroiny, sugerują, że palenie papierosów jest trudniejsze do przezwyciężenia niż uzależnienie od narkotyku przyjmowanego przez te osoby.
Jak palenie niszczy organizm nastolatka?
Powszechnie wiadomo, że palenie wiąże się z poważnymi następstwami dla zdrowia młodych osób z zaburzeniami układu oddechowego, takimi jak astma i mukowiscydoza, ale także z takimi stanami, jak: anemia sierpowata, rak, cukrzyca, młodzieńcze zapalenie stawów.Argumenty te, choć znane, w większości przypadków nie są przyjmowane przez młodych. Być może wynika to z ignorancji lub z tego, że w większości przypadków są to skutki odległe i kojarzone z „paleniem przez całe życie”.
Gorszy przebieg schorzenia i częste zachorowania związane z paleniem występują w następujących jednostkach chorobowych:
– uszkodzenie trzustki – pogorszenie zdolności do trawienia, np. tłustych posiłków,
– rak – zwiększone ryzyko powstawania nowotworów w porównaniu do niepalącej populacji (rak jajnika, pęcherza moczowego, oskrzeli, jamy ustnej, głowy, gardła i krtani),
– udar i zawał u ludzi młodych – znaczący wzrost ryzyka zachorowania,
– cukrzyca – szybsze pojawienie się powikłań ocznych (zwyrodnienie siatkówki).
Nikotyna zawarta w dymie tytoniowym i innych produktach, takich jak e-papierosy, powoduje zmiany w układzie sercowo-naczyniowym. U osób w wieku dojrzewania śródbłonek naczyniowy to struktura nadal dynamiczna, która szczególnie jest narażona na stres oksydacyjny związany z paleniem.
Nikotyna przyspiesza znacznie proces miażdżycowy, co może spowodować szybszy rozwój choroby niedokrwiennej serca, a nawet zawał mięśnia sercowego u młodych dorosłych, także w drugiej i trzeciej dekadzie życia. Osoby otyłe są przy tym jeszcze bardziej narażone.
Nowe zagrożenia – e-papierosy
Papierosy, cygara, fajki to znane od dziesięcioleci formy spożywania tytoniu. Niedawny wzrost popularności e-papierosów szybko zmienił sposób, w jaki nastolatki wchodzą w interakcję z wyrobami nikotynowymi. Ryzyko związane ze zdrowiem przy konsumpcji e-papierosów jest jeszcze nie do końca znane, ale prawdopodobieństwo przypadkowych zatruć nikotyną znacznie wzrosło.
Bezdymny tytoń jest postrzegany jako bezpieczniejszy lub mniej uzależniający niż papierosy, zarówno przez dorosłych, jak i przez nastolatków, co jest – jak wiadomo obecnie – nieprawidłowym rozumowaniem.
Te alternatywne produkty dostarczają więcej nikotyny niż papierosy tradycyjne, co zwiększa ryzyko uzależnienia i zatrucia. Dodatkowo produkty te mają bezpośredni wpływ na jamę ustną, powodując: nieświeży oddech, problemy z zębami, zwiększone ryzyko raka ucha, nosa i gardła (z udziałem warg, języka, policzków i tylnej ściany gardła). Obecnie spekuluje się, że większa grupa nastolatków będzie chętniej palić e-papierosy niż tradycyjne wyroby, co jest szczególnie niepokojące.
Skutki palenia u nastolatków nie ograniczają się jedynie do znacznie większego ryzyka uzależniania od nikotyny niż w innej grupie wiekowej. Młode osoby są bardziej narażone na objawy ze strony układu nerwowego: zmiany nastroju, problemy ze snem, pogorszenie pamięci i problemy z nauką. Paląca młodzież częściej choruje na infekcje układu oddechowego i ma gorszą wydolność fizyczną. Nałóg powoduje też zaburzenia w układzie hormonalnym, co ma istotne znaczenie w okresie dojrzewania.
Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu zastanowicie się nad tym, czy warto palić i nadal truć swój organizm. Myślę,że niektórzy z Was postarają się, jak najszybciej pożegnać się z tym nałogiem i do niego nie wracać. Pamiętajcie o tym, że najważniejsze jest Wasze zdrowie i nie zatruwajcie go a przy okazji, nie trujcie innych, którzy ten dym wdychają będąc z Wami.
Bibliografia:
1.Wilmes David J: Nie!!! Alkoholowi i Narkotykom. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2002. 2.Teesson M, Degenhardt L, Hall W: Uzależnienia. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2005.
Materiał przygotowała Małgorzata Papierkowska.

Czytanie to lekarstwo dla umysłu.

Czas jaki spędzamy w domu, może być czasem przeznaczonym na  robienie ciekawych rzeczy, których nie robiliśmy wcześniej. Do takich działań wśród młodzieży może należeć czytanie. Ale po co czytać? Skoro w dwie godziny można obejrzeć film nakręcony na podstawie lektury, czy książki. W kilka minut przeczytać wiadomości w Internecie, zamiast czytać gazety. Na te pytania odpowiada nam neurologia. Nasz mózg jak mięśnie, potrzebuje intensywnej gimnastyki; działań prozdrowotnych. Czytanie  stymuluje umysł; rozwija wyobraźnię, koncentrację, stymuluje myślenie, daje miejsce na kreatywność i refleksję. Czytanie poszerza wiedzę, horyzonty, poprawia zrozumienie świata. Dowiedziono, że ludzie czytający mają lepsze wyniki w testach na inteligencję i do późnej starości zachowują zdolności poznawcze. Książka uspakaja, zmniejszając w znacznym stopniu pracę serca, napięcie mięśni i poziom stresu. Poprawia sen poprzez wyciszenie. W przeciwieństwie do ekranu telewizora, czy laptopa, których światło raczej pobudza do działania, czytając e-lektury, czy e-wiadomości mózg działa inaczej. Książkę czytamy liniowo, płynnie natomiast elektroniczne czytanie jest nieliniowe, skaczące i mniej przyswajamy  treści. Czytanie daje więcej ukojenia niż słuchanie muzyki, czy oglądanie filmów. Pogłębia słownictwo, elokwencję, łatwość wypowiadania się, podnosi poczucie własnej wartości, buduje pewność siebie i pomaga w karierze zawodowej. Czytanie w obcych językach jest szczególnie pomocne w doskonaleniu płynności mowy. Podczas czytania poprawia się pamięć. To jak podróż, poznaje się miejsca, przyrodę, osoby, ich charaktery i nałogi. Każda książka to jak odkrywanie obcego kraju, a  ślad pamięciowy wymaga powstania nowych synaps, połączeń nerwowych. To stymuluje nasz mózg. Czytelnik często trenuje myślenie krytyczne i analityczne. Wyciąga wnioski z setek sugestii i przesłanek, rozwiązuje zagadki, co sprzyja opóźnianiu demencji, choroby Alzheimera i innych chorób otępieńczych. Książki pomagają też w trudnych chwilach, są inspiracją do pozytywnego myślenia, wyrabiania niezależnych poglądów i perspektywy światopoglądowej. Emocje towarzyszące powieściom rozwijają empatię. Naukowcy dowodzą również, że mężczyźni z książką w ręku, są oceniani przez kobiety bardzo pozytywnie, ponieważ aura inteligencji jest drugim czynnikiem, po wyglądzie zewnętrznym w dokonywanym wyborze partnera. Jak widać lista powodów i zalet regularnego czytania jest długa. Nie zapominajmy, że na czele listy znajdziemy też przyjemność i mile spędzony czas.
„Czytanie książek to najwspanialsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła”, tak mawiała nasza noblistka Wisława Szymborska ,zachęcam zatem wszystkich leniuchów do czytania! Ono kształtuje charakter, skłania do uczestnictwa w życiu społecznym, redukuje stres i wprawia w lepszy nastrój.
Materiał opracowała Mirosława Greber.

Matura – Czy już wszystko umiesz?

Egzamin maturalny zbliża się wielkimi krokami. Ze względu na sytuację epidemiologiczną  związaną z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19  egzamin dojrzałości został przełożony. Jak informuje Minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski  nowy termin zostanie podany na ok. trzy tygodnie wcześniej. Zmiany jakie się dokonują są bardzo stresujące nie tylko dla samych tegorocznych maturzystów i ich rodziców, ale również dla nauczycieli, którzy muszą dostosować metody do aktualnych warunków zdalnego nauczania. Dla samych maturzystów jest to dodatkowy czas, żeby powtórzyć zadania, przepracować własne błędy i wyciągnąć wnioski. Ministerstwo Edukacji Narodowej  wychodzi naprzeciw maturzystom i udostępnia strony, na których może sprawdzić swoje umiejętności.
https://cke.gov.pl/egzamin-matkowe/materialy-dla-uczniow-i-nauczycieli/zbiory-zadan
Maturzyści znajdą tutaj zbiory zadań do powtarzania materiału ze wszystkich przedmiotów, warto się z nim zapoznać.
Jest wiele dostępnych, stron internetowych i blogów poświęconych zagadnieniom z poszczególnych przedmiotów. Zachęcam by poszukać i znaleźć cos dla siebie.
https://www.terazmatura.pl/moja-matura to strona, na której zajdziemy nie tylko zadania przygotowujące do matury ale również szereg odpowiedzi na powstałe pytania zawiązane z egzaminem dojrzałości, min. kalendarz maturzysty, fiszki
 https://matura100procent.pl/blog-maturalny jest to blog maturalny, w którym umieszczonych jest wiele artykułów dotyczących różnorodnych pojęć z różnych przedmiotów maturalnych.   
Oczywiście aktualnie bardzo prężnie rozwijają się korepetycje online. Rozwiązanie to jest bardzo wygodne i bezpieczne dla każdego  ucznia. Każda dodatkowa forma nauczania może doskonale rozwijać i pogłębiać zdobyte wiadomości. Zachęcam wszystkich uczniów do korzystania z tak szerokich możliwości jakie daje nam Internet.
Materiał przygotował Krystyna Soszyńska.

Nie odpuszczajcie!

Ważne rady i wskazówki dla wychowanków bursy, podczas nauki i spędzania czasu wolnego w domu rodzinnym podczas  walki z koronawirusem. Jesteście wszyscy pogrążeni  pandemią i powinniście pozostawać w domu. Żyjecie wszyscy w wielkim stresie. Musicie uczyć się na odległość, jesteście pozbawieni rozrywek i korzystania z dóbr kultury. Są jednak sposoby na poprawę Waszego zdrowia, samopoczucia i formy poprzez przyjemność ćwiczeń fizycznych,stosowanie prawidłowych nawyków i zachowań prozdrowotnych. Wszelkie  aktywności podczas wykonywania zwykłych  codziennych czynności pozytywnie działają na dotlenienie i poprawę funkcjonowania całego organizmu, pozytywnie działają na układ krążenia, nerwowy, kostny, wyrabiają samodyscyplinę. Działają na siłę, szybkość, wydolność i wytrzymałość organizmu.
  1. Unikaj złego schylania
Większość osób schyla się w sposób niewłaściwy, nadmiernie obciążając swój kręgosłup. Zachowuj proste plecy podczas wykonywania czynności domowych, takich jak odkurzanie, mycie podłogi, prasowanie czy prace w gospodarstwie.
  1. Dbaj o postawę
 W związku z tym, podnosząc coś z ziemi, chcąc zawiązać buty albo wyciągając coś z dolnej szafki, najlepiej ukucnij lub przyklęknij na jedno kolano.  Kręgosłup jest najbardziej obciążony  podczas pozycji siedzącej, podczas nauki,  czy pracy z komputerem. Jeżeli dodatkowo siedzimy zgarbieni, z kręgosłupem wygiętym w łuk i głową wysuniętą do przodu, na pewno potęgujemy negatywne skutki wynikające z tej pozycji. Trzymaj się prosto, także podczas chodzenia lub stania- wciągnij brzuch, ściągnij łopatki, a głowę trzymaj w osi kręgosłupa.
  1. Dźwiganie..
Podnosząc coś cięższego z podłogi, ugnij kolana i zachowując proste plecy wstań, trzymając ciężar jak najbliżej ciała. W ten sposób ochronisz swój kręgosłup przed nadmiernym przeciążeniem, ponieważ obciążenie spoczywa bardziej na kończynach dolnych. Pamiętaj, że ta zasada nie dotyczy tylko wyjątkowych sytuacji, kiedy musimy przenieść np. mebel, ale przede wszystkim naszej codzienności, a więc zastosuj ją np. podnosząc zakupy z podłogi, czy też kiedy bierzesz coś ciężkiego na ręce. Ciężkie rzeczy przenoś, trzymając je blisko ciała i zachowując proste plecy- nie wyginaj kręgosłupa w stronę obciążenia. Torby z zakupami rozkładaj po równo na obie ręce, a niosąc jedną siatkę, przekładaj ją co pewien czas z jednej ręki do drugiej.
  1. Unikaj gwałtownych ruchów
Nagły ruch, którego nie spodziewają się nasze mięśnie, może wywołać bolesny skurcz mięśni    i zablokowanie w stawach kręgosłupa. Dlatego staraj się nie wykonywać gwałtownych ruchów jak obrót głowy, czy skręt i zgięcie tułowia.
  1. Zmieniaj pozycje
Bezruch nie jest korzystny ani dla naszych mięśni, ani samego kręgosłupa. Podczas dłuższego przebywania w jednej pozycji, siły działające na stawy i dyski międzykręgowe kręgosłupa, kumulują się w jednym miejscu, powodując przeciążenia statyczne, które doprowadzają do ich szybszej degeneracji. Ponadto,  nasze mięśnie sztywnieją, spowalnia się krążenie i dotlenienie tkanek. W związku z tym, podczas  długotrwałego przebywania w jednej pozycji, rób sobie przerwy i rozruszaj stawy i mięśnie. W trakcie siedzenia- uczenia się, oglądania tv, co jakiś czas wstań i przejdź się, a podczas stania przenoś ciężar ciała z jednej nogi na drugą i uginaj co pewien czas kolana, możesz także podkładać raz pod jedną stopę, raz pod drugą, niewielki podnóżek, co zmieni ustawienie miednicy i odciąży kręgosłup.
6       Dbaj o wzrok
Oczy też mogą być zmęczone, plamki, zygzaki, nieostry obraz to znak, że gorzej spełniają swoją funkcję. Pamiętaj o ćwiczeniach rozluźniających. Weź kilka oddechów,rozmasuj mięśnie karku, dłońmi zakryj oczy pomyśl o czymś przyjemnym. Pojawi się czarna dziura im ciemniejsza tym ćwiczenie efektywniejsze. Co jakiś czas popatrz przez okno, daleko i patrz na coś zielonego. Wzrok wtedy odpoczywa. Popatrz na słońce  zamkniętymi oczami, popatrz na dużą czarną kropkę zrobioną na kartce papieru, popatrz na jakiś przedmiot,  szybko mrugaj. Po godzinie pracy z komputerem zrób 5 min. przerwy i zastosuj „yogę”: popatrz w prawo, lewo, do góry, na dół, narysuj oczami koła w jedną i drugą stronę. To pomoże.
  1. Ćwiczenia kardio dbające o kondycję
Zaleca się ćwiczyć 30 do 60 minut trzy razy w tygodniu ale nie dzień po dniu,bo organizm musi mieć czas na regenerację. Można bez specjalistycznego sprzętu :
-wchodzić po schodach 10-15 min.
-skakać na skakance 10-20 skoków; rozgrzejmy jednak przed tym ćwiczeniem stawy: ramiona i nadgarstki
-biegać w miejscu z wysoko uniesionymi kolanami 10 min.
– robić krokodylki, przysiady z wyskokiem, rowerek 10 min.
Aktywność, wyrabianie prawidłowych nawyków i postawy młodzieży są dobre na wszystko, wpływają zbawiennie na zdrowie fizyczne i formę psychiczną. Mam nadzieję, że nie odpuścicie i czas spędzony w domu będzie motywował Was do dbania o samopoczucie, kondycję i zdrowie.
Opracowała Mirosława Greber po konsultacji z fizjoterapeutą.

Słodkości dla łasuchów

Każdy z nas chyba lubi słodkości. Tym razem coś bardziej kalorycznego ale równie smacznego. Wypieki nie są związane z tradycją ciast wielkanocnych ale mogą być miłą alternatywą i dodatkiem do świątecznego menu. Oba przepisy są łatwe do wykonania i również  polecam zaangażować do pracy najmłodszych bo nic tak nie cieszy jak własnoręcznie wykonane łakocie.
Czekoladowe Tutti frutti
Składniki:
1 paczka mleka w proszku
1 masło roślinne 500g (proponuje dodać dwie kostki masła)
2 szkl. cukru
25 dag orzechów ( można dodać słonecznik, rodzynki wg preferencji)
50 dag herbatników
3 łyżki gorzkiego kakao
Jeśli masa będzie zbyt gęsta można dodać mleka
 
W  garnku roztapiamy tłuszcz, dodajemy cukier i kakao. Przekładamy do miski i dodajemy  mleko w proszku, możemy użyć miksera. Dodajemy pokruszone herbatniki i bakalie, delikatnie mieszamy. Przekładamy do blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Dokładnie ugniatamy, żeby wszystko tworzyło całość. Drugi wariant można zrobić  w foremce keksowej, będzie wyższe. Wkładamy do lodówki na kilka godzin.
 
Ciasteczka koperty z jabłkami
 
Składniki:
1 kostka masła
1 szkl. gęstej śmietany 18%
3 szkl. mąki
 Kilka jabłek
Cukier puder na lukier
Cynamon, skórka cytryny
 
Do miski dodać  masło, przesianą mąkę, śmietanę. Posiekać nożem i zagnieść szybko rękoma  kulkę. Wkładamy na godzinę do lodówki. Jabłka obrać, wyciąć gniazda nasienne i pokroić na niewielkie części. Posypać cynamonem i skropić cytryną. Wyjąc ciasto z lodówki  Następnie rozwałkować cienko ciasto i pociąć na kwadraty ok. 8 x 8 cm. Kładziemy  jabłko na środku ciasta i sklejmy przeciwległe rogi ciasta, potem następne dwa.
Pieczemy w nagrzanym piekarniku 200 stopni C przez ok. 30 min. Jak ostygną posypujemy cukrem pudrem lub przygotowujemy lukier z letniej wody, cukru pudru i kilku kropel cytryny.
 
Smacznego!
Materiał przygotowała Krystyna Soszyńska.

Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie…

Od kiedy ponownie wybrzmiały słowa piosenki zespołu Tilt – „Jeszcze będzie przepięknie…” wciąż zastanawiam się jak wielu z nas, potrafi dziś się zdobyć na pozytywne myślenie.
Jest naukowo udowodnione, że optymizm ma istotny wpływ na stan zdrowia psychicznego i fizycznego.  Badania wykazały m.in., że ma on związek z mniejszym ryzykiem chorób serca, lepszą pracą układu odpornościowego oraz zwiększa odporność na depresję i stres.
Optymista to człowiek, który pozytywnie podchodzi do życia i jego spraw. Widzi raczej szklankę do połowy pełną niż do połowy pustą.
Optymista jest przekonany, że życie jest zasadniczo dobre, a świat urządzony jest racjonalne, więc możliwe jest rozsądne rozwiązanie każdej sytuacji oraz pozytywne z niej wyjście. Możliwe jest osiągnięcie szczęścia. Świat według niego to w miarę bezpieczne miejsce, a jeśli chwilowo takie nie jest, zawsze można zmienić ten stan rzeczy na lepszy. Optymista postrzega zdarzenia i innych ludzi jako dobre lub w dalszym rozrachunku prowadzące do dobrych konsekwencji. Wierzy, że wszystko w końcu jakoś się ułoży. Optymista to przeciwstawienie pesymizmu, a zatem negatywnego, nieufnego podejścia do zdarzeń, ludzi i rzeczywistości.
Optymizm to nadzieja, że wszystko pomyślnie się zakończy, pomimo chwilowych trudności. Takie nastawienie kiedy dzieje się coś złego, zwiększa też motywacje do pracy i jej wydajność. Wszystko razem sprawia, że optymista cieszy się lepszym zdrowiem, ma lepszy humor i nie zamartwia się na zapas.
By osiągnąć taki stan umysłu należy ćwiczyć w sobie nawyki myślowe, pozwalające na przyswojenie sobie optymizmu. Tak naprawdę to od każdego z nas zależy, jak będzie patrzył na świat. Pozytywne spojrzenie przynosi wiele korzyści: ludzie, mający tę cechę, łatwiej radzą sobie w życiu, rzadziej chorują, odnoszą więcej sukcesów, żyją dłużej.
Bycie optymistą oznacza skupienie się na pozytywnych stronach każdej sprawy, dostrzeganie w tym, co przynosi życie nowych szans dla siebie. Ludzie obdarzeni tą cechą zauważają oczywiście zagrożenia oraz to, co trudne i złe, jednak nie koncentrują się na nich. Nie wyszukują nowych przeciwności. Te zaś, które dostrzegają, wykorzystują jako siłę napędową do działania. Zakładają, że wszystko, co robią, działa na ich korzyść, przybliża ich do sukcesu,  zapewnia zrealizowanie marzeń i wyznaczonych celów. Optymiści wierzą, że z pewnością nie ma dla nich  rzeczy niemożliwych. Osoby takie mają w sobie głębokie przekonanie, że są w stanie przezwyciężać trudności i oczekują samych pozytywnych efektów. We wszystkim, co ich spotyka, dostrzegają lepszą stronę rzeczywistości oraz szansę na rozwój.
Dlatego tak ważne jest, aby zachować w sobie pogodę ducha i nie poddawać się pesymistycznym myślom. Często mają one odzwierciedlenie w naszym polskim narzekaniu.
Wg Ewy Klepackiej-Gryz, my, Polacy, uwielbiamy narzekać, snuć pesymistyczne wizje, odczytywać intencje innych ludzi, martwić się na zapas.
Od dziś powiedzmy narzekaniu Nie! Jest ono dziś mocno obecne w naszych domach i życiu.
I choć na krótko zdaje się pomagać, obniża bowiem poziom stresu w danej chwili, to jednak w dłuższej perspektywie nie jest korzystne. Narzekanie zazwyczaj nie pociąga za sobą konkretnego działania, które miałoby doprowadzić do zmiany na lepsze. Wzmacnia tym samym poczucie braku wpływu danej osoby na otaczającą ją rzeczywistość.
Starajmy się, aby zauważać dobre strony każdej sytuacji. Nawet trudne, bolesne doświadczenia mogą sprawić, że nasze życie będzie pełniejsze i piękniejsze. Czasem to właśnie napotykane trudności motywują nas do działania, skoncentrowania się w życiu na tym, co naprawdę ważne. Warto nawet w tym, co niełatwe dostrzegać przyszłe dobro, które może stać się naszym udziałem.
A kiedy już sami odnajdziemy w sobie pogodę ducha, warto przekazywać ją dalej. Wtedy ci, z którymi się spotykamy, będą mieli szansę przy nas odpocząć, nabrać sił, spojrzeć łaskawiej na siebie i świat. I może przy kolejnym spotkaniu, zamiast narzekać, opowiedzą o tym, co dobrego i pięknego ich spotkało.
 
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka
na podstawie publikacji : „Optymizm masz w sobie” Anety Szczudło, 27.10.2014  oraz „Zaprogramuj się na pozytywne myślenie” Ewy Klepacka-Gryz, 31.12.2019

 

Wolność wyboru

Wychowujemy dzieci i młodzież w kulcie nauki, ambicji i samorealizacji. Z nieoczywistymi,  kontrowersyjnymi i innymi  od naszych -rodziców i wychowawców wyborami młodych ludzi nie możemy się pogodzić. Uważamy, że marnują swój potencjał i sporo ryzykują, a nasz projekt jaki mają mieć zawód, jak mają wyglądać, z kim się spotykać jest zagrożony. Nie ma tu miejsca na wolność wyboru dla młodych. Jednak wolności nie należy się bać, a przygotować  do niej naszych wychowanków. Kiedy młodzi nie dają sobą sterować, pojawiają się konflikty, pretensje i rozczarowania, zarówno w sferze nauki, pracy i życia codziennego. Jak ten problem autonomii, wolności wyborów wygląda? Wiąże się on z całą pewnością z poczuciem bezpieczeństwa, niezależności   i umiejętności współdziałania z innymi. Choć dorośli widzą  zachodzące zmiany ekonomiczne, kulturowe i społeczne, jednak  dla swoich dzieci  z aktualnego scenariusza aspiracji życiowych i dążeń, wybierają tradycje rodzinną, dziedziczenie zawodów czy nie spełnione marzenia. A co z wolnymi wyborami? Dla młodych,  w życiu ważne są środki masowego przekazu, nowe technologie i walka o odpowiednią średnią w szkole, czy  uczelni,  która towarzyszy uczniom w całym procesie kształcenia. Dla niektórych, to może być nie tylko ambicja, czy motywacja ale stres. Nie potrafią odpuścić i za wszelką cenę chcą „zapunktować”, a każda szkoła i uczelnia czeka na tych najlepszych. Dobra praca może wiązać się z wielogodzinnym dostosowywaniem się do wymogów i dyspozycyjności wobec firmy. W dzisiejszym świecie liczy się  kreatywność i elastyczność,  dawne schematy nie gwarantują sukcesu, ubywa dawnych zawodów, wiele branż się dewaluuje.  Od zarania dziejów część osób wolała poświęcić się pracy i karierze, a część rozwijaniu siebie i opiece nad rodziną.  I nie jest tajemnicą , że ci pierwsi odnosili sukcesy zawodowe i finansowe, pozostali zaś byli szczęśliwymi lekkoduchami. Dzisiejsze badania pokazują, że zdobycie zawodu nie zawsze wiąże się z robieniem kariery i działań na rynku pracy. Obecnie młodzi ludzie ukierunkowują swoje działania na rodzinę i hedonistyczny styl życia. Faktem jest,że młodzi mają wygórowane  oczekiwania finansowe w stosunku do doświadczenia i umiejętności, że są wobec siebie bezkrytyczni, że odkładają wszystko na później i inaczej  spędzają czas wolny. Kształtują swoje wartości i normy wybierając te, które są dla nich najkorzystniejsze,  dają przyjemności i zaspokojenie różnorodnych potrzeb. Młodzież jest wychowywana do sukcesu,  jest pewna siebie i przebojowa. Nic dziwnego zatem, że w zestawie ich wartości dominuje nieustanna rywalizacja, nie zawsze faire-play. Dlatego nie zapominajmy, że jednym z najważniejszych zadań rozwoju człowieka jest zbudowanie własnej autonomii i stawianie czoła współczesnym wymaganiom. My dorośli musimy nauczyć się ufać naszym dzieciom i podopiecznym. Wiedza o zmianach zachodzących w procesie aspiracji życiowych jest niezbędna do podjęcia skutecznych działań w procesie dydaktyczno- wychowawczym oraz socjalizacyjnym młodzieży,  poprzez wsparcie nauczycieli, wychowawców i rodziny . Może być przydatna w organizowaniu i kierowaniu różnymi formami aktywności podejmowanymi przez młodych ludzi. Ciągłe krytykowanie wyborów i ich decyzji,  może powodować trudności w poczuciu własnej wartości i nieumiejętności określania  życiowych celów. Młodzi ludzie często wiedzą lepiej od nas dorosłych, co jest dla nich dobre i odpowiednie. Można nie zarabiać kokosów , nie mieć dyplomów , nie mieszkać w metropolii i być szczęśliwym. Młode pokolenie to docenia i rozumie. Czy brak im ambicji, na pewno nie! Ale muszą pamiętać,że ważna jest jakość pracy nie ilość, że praca musi dawać wymierne korzyści, że pracownicy muszą mieć umiejętności i doświadczenie. Młody pracownik musi zrozumieć, że trzeba samemu poświęcić trochę czasu i pewnych zasobów, żeby nauczyć się jak ten świat działa. Ważnym czynnikiem mającym wpływ na przyszłą karierę jest kształtowanie postawy przedsiębiorczej, charakteryzującej się otwartością na zmiany radzenia sobie  w codziennych życiowych sytuacjach. W tej kwestii istotne są  umiejętności określania słabych i mocnych stron, predyspozycji,zdolności organizacyjnych w kierowaniu różnymi formami aktywności. Droga młodzieży!
Żyjecie w trudnych czasach i tym bardziej powinniście dawać z siebie jak najwięcej. Rozwijać się, kształcić , stymulować poprzez czytanie książek i rozwijanie zainteresowań. To wszystko da Wam energię do działań  na polu zawodowym i prywatnym. To zbuduje Waszą autonomię, prawo do wolnego wyboru.
 
Opracowała Mirosława Greber
Bibliografia:
Istota i rola wolności w demokracji liberalnej w myśli Reymonda Arona

Wielkanocne tradycje i zwyczaje w Polsce

Wielkanoc to święto ustanowione na pamiątkę zmartwychwstania Pana Jezusa. Nie posiada jednej stałej daty, może wypaść pomiędzy 22 marca a 25 kwietnia. Dla wielu katolików Wielkanoc jest najważniejszym świętem religijnym, stąd też nazywa się ją „wielką”. Kiedy wypada Wielkanoc? Kiedy są Święta Wielkanocne?
W zeszłym roku Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego wypadła 21 kwietnia, czyli niemal na końcu wyznaczonego przedziału czasowego. Data świętowania cudu, jakim było zmartwychwstanie Pana Jezusa, jest zależna od daty pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Zasada ta została ustanowiona w 325 roku podczas Soboru Nicejskiego. Wtedy też ustalono, że Wielkanoc będzie obchodzona w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca, czyli tak zwanej paschalnej, która przypada po 21 marca. Święta Wielkanocne to święta ruchome, jednak jedna rzecz jest stała – celebrowane są zawsze w niedzielę.
W tym roku Wielkanoc przypada 12 kwietnia, czyli w drugą niedzielę miesiąca.
Zanim katolicy na dobre zaczną świętowanie Wielkanocy, muszą się do niego odpowiednio przygotować. Takiemu przygotowaniu służy Wielki Post. Jest to 40-dniowy okres, który rozpoczął się w Środę Popielcową a kończy w Wielką w Sobotę.
Wielki Post to czas, w którym każdy katolik powinien powstrzymać się od zabaw i nie uczęszczać na żadne bale i dyskoteki. Podczas tego okresu należy się wyciszyć, zajrzeć w głąb siebie i mentalnie przygotować się do prawidłowego świętowania Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego i następujących po niej dni.
Wielkanoc to najstarsza uroczystość chrześcijańska. Przez wieki powstało mnóstwo zwyczajów wielkanocnych. Wiele z nich przetrwało do dziś. W Polsce obchodzimy Niedzielę Palmową, wybieramy się do kościoła, malujemy pisanki, święcimy koszyczki wielkanocne, lejemy się wodą w Śmingus-Dyngus. Niestety, w tym roku Wielkanoc będzie obchodzona inaczej, jednak nie zapominajmy o tradycjach które nas obowiazują.
Tradycje Wielkanocy:
1. Niedziela Palmowa
Świętowanie Wielkiej Nocy rozpoczynamy już tydzień przed Wielką Niedzielą. Tak samo jak dawniej, obchodzimy Niedzielę Palmową – zwaną kiedyś wierzbną lub kwietną. Dzisiaj nie trudnimy się raczej robieniem własnej kolorowej palemki, ale decydujemy się na kupno już gotowej i taką właśnie zanosimy do kościołów. Dawniej robiono palemki samodzielnie z wierzbowych gałązek, bukszpanu, porzeczek, malin, suszonych ziół, piórek i kwiatów. Poświęconej palemce przypisywano magiczne właściwości, dlatego zanoszono ją do domów, by zapewniała rodzinie szczęście.
2. Święcenie pokarmów
Święcenia pokarmów odbywają się w Wielką Sobotę. Od wielu lat święcimy w Kościele tylko symboliczne pokarmy, które mieszczą się w niewielkim, zazwyczaj wiklinowym koszyku. Zawartość takiej święconki może być też różna, w zależności od danego regionu. Nie może jednak zabraknąć: jajek, chleba, kiełbasy lub wędlin, soli, baranka (z masła lub cukru), chrzanu oraz kawałka domowego ciasta. Dawniej święcono wszystkie pokarmy, które miały zostać spożyte w czasie wielkanocnego śniadania. Układano je w większych koszach i zanoszono do kościoła lub święcono przy kapliczce, a nawet przed domostwem. Rozkładano dania na białych płachtach lub obrusach, by zostały poświęcone przez księdza, który przyjeżdżał specjalnie w tym celu do wsi. Wierzono, że taka biała płachta ma moc ochrony przed piorunami, dlatego rozkładano ją przed domem, gdy nadchodziła burza.
3 .Malowanie jajek – barwne zwyczaje Świąt Wielkanocnych
Wielkanocne tradycje w Polsce to również zwyczaj malowania jajek na Święta. Jeden z tych, którego za dziecka wyczekiwało się z wielką niecierpliwością. Wywodzi się jeszcze ze starosłowiańskich wierzeń, gdzie jajko miało bardzo ważne znaczenie. Symbolizowało siły witalne i podobnie jak dzisiaj – początek nowego życia. Pośredniczyło między światem ludzkim, duchów i bogów. Obecnie wszystkie kolorowe jajka zwiemy pisankami, ale powinniśmy rozróżnić wśród nich:
Kraszanki – występują w północnej części Polski, zwane malowankami i byczkami. Nazwa pochodzi od słówka „krasić”, czyli „barwić”, bo kraszanki to jajka gotowane w barwnym wywarze – dawniej uzyskiwanym tylko z naturalnych składników, takich jak łupiny cebuli, kora dębu, łupiny włoskiego orzecha, sok z buraka czy pędy młodego żyta. Często wydrapuje się na nich przeróżne wzory.
Nalepianki – popularne w Krakowskiem i Łowickiem, to jaja zdobione kolorowymi wycinankami z papieru.
Oklejanki – spotykane w części mazowieckiej, to wydmuszki oklejone rdzeniem sitowia i kolorową włóczką, co tworzy piękne ornamenty.
4. Zwyczaje ludowe. Wielkanocne „wieszanie Judasza”
Wielkanocny zwyczaj „wieszania Judasza” ma swoje korzenie w pogańskim topieniu Marzanny – kukły wykonanej ze słomy, przyozdobionej wstążkami i ubranej w różne skrawki materiału, którą w rytualny sposób topiono (lub palono), by przywołać wiosnę i pożegnać zimę. Wieszanie Judasza nawiązuje do chrześcijańskiej historii i ma w symboliczny sposób wymierzać sprawiedliwość zdrajcy – Judaszowi. Ten dawny zwyczaj zachował się jeszcze na Podkarpaciu. Podobnie jak w przypadku Marzanny, robiono ze słomy kukłę i odziewano ją w obdarte ubrania. Początkowo kukłę wieszano na wieży kościoła, a później na drzewie lub słupie. Strącano ją, włóczono po wsi, okładano kijami, a na końcu podpalano i wrzucano do stawu lub rzeki.
5. Pogrzeb żuru i śledzia oraz przywołówki, czyli zwyczaje wielkanocne na Kujawach
Pogrzeb żuru i wieszanie śledzia to dawny, ludowy zwyczaj wielkanocny, który obchodzono głównie na Kujawach. Kiedyś, ludzie bardzo rygorystycznie podchodzili do przestrzegania postu. Na liście produktów zakazanych nie znajdowało się jedynie mięso, ale również nabiał i cukier.Jadłospis ograniczał się najczęściej do postnego żuru i śledzia. Wraz z nadejściem Wielkiego Piątku i końcem postu, świętowano koniec pokuty, urządzano symboliczny pogrzeb uprzykrzonego żuru i śledzia. Wśród żartobliwych przyśpiewek wynoszono z domu i zawieszano na wierzbie wyciętego z drewna lub tektury śledzia, a gar wypełniony żurem zakopywano w ziemi lub wylewano. Po takim pożegnaniu uprzykrzonych dań, zabierano się za przygotowywanie obfitych wielkanocnych potraw, które miały zostać poświęcone w Wielką Sobotę.
6. Święta wielkanocne: krakowskie zwyczaje i tradycje
Pucheroki – to tajemniczo brzmiący zwyczaj wielkanocny, który obchodzony jest w Krakowie i w jego okolicach w czasie Niedzieli Palmowej. Dlaczego „pucheroki”? Nazwa ta wywodzi się od łacińskiego słówka „puer”, czyli „chłopiec”, a zwyczaj odnosi się do dawnych kwest krakowskich żaków. Żacy wygłaszali w kościołach żartobliwe oracje i komiczne rymowanki. Z uwagi na niewybredne żarty chłopców, zakazano ich wystąpień w miejskim kościele, ale wtedy żacy przenieśli się na podkrakowskie wsie. Zwyczaj pucheroków zobaczymy już tylko w niektórych miejscach: w Bibicach, Zielonkach, Tomaszowicach i Trojanowicach. W tych małopolskich wsiach, w Niedzielę Palmową, barwnie ubrani chłopcy, w wieku szkolnym, z wysokimi, stożkowymi czapkami z bibuły, ubrani w kożuchy i z ubrudzonymi smołą twarzami, śpiewają i wygłaszają oracje oparte na dawnych pieśniach i wierszykach. Za swoje wystąpienie otrzymują drobne podarki, które zbierają do koszyka.
Rękawka – to zwyczaj wielkanocny znany w Krakowie. Nawiązywał do słowiańskich wiosennych Dziadów. Obchodzony po Świętach Wielkanocnych, we wtorek. Dlaczego „Rękawka”? Nazwa pochodzi od kopca Kraka, który podobno wzniesiono ziemią noszoną w rękach. Po stoku tego kopca toczono jajka, a co możniejsi również jabłka, pierniki, szewskie placki, które trafiały prosto do rąk biedniejszej ludności i dzieci. Po przekopaniu wzgórza przeniesiono zabawę na górę św. Benedykta i połączoną z odpustem koło kościoła na Krzemionkach.
7. Poniedziałek Wielkanocny
Poniedziałek Wielkanocny kojarzy nam się przede wszystkim z oblewaniem wodą innych osób. Zwyczaj wiąże się z dawnymi praktykami pogańskimi, gdzie ma symbolizować oczyszczenie z zimowego brudu i budzenie się przyrody na wiosnę. Dawniej wierzono, że im mocniej została oblana panna, tym ma ona większe szanse na rychłe zamążpójście. Dzisiaj znany jako śmigus-dyngus, a dawniej były to dwa odrębne zwyczaje. Śmigusem zwano symboliczne smaganie witkami wierzbowymi po nogach i oblewanie zimną wodą, co miało związek z wiosennym oczyszczeniem. Dyngus z kolei polegał na wykupieniu się od oblewania wodą. Gdy panna nie chciała być ani smagana gałązkami, ani oblewana, mogła wykupić się przez podarek tradycyjnej pisanki lub innego przysmaku ze świątecznego stołu.
W niektórych miejscowościach w Polsce wciąż organizowany jest Emaus, czyli odpust. Procesja Emaus (tylko dla panów).Procesja taka odbywa sie w Dobrej, około 20 km od Turku. Co roku w wielkanocny poniedziałek o świcie sprzed kościoła Narodzenia NMP o godz. 5.30 wyruszała procesja emausowa, w której uczestniczyli wyłącznie mężczyźni. Procesję Emaus tradycja wiąże ze średniowiecznym obyczajem, kiedy to odgrywano rozmowę zmartwychwstałego Chrystusa z dwoma apostołami podążającymi z Jerozolimy do oddalonego od niej o 10 km miasteczka Emaus. Również w tradycji należy szukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego w uroczystości nie biorą udziału kobiety. Widowiska pasyjne organizowane były niegdyś przez bractwa cechowe, do których należeli wyłącznie mężczyźni, stąd zapewne wzięła się ta „dyskryminacja” kobiet w wielkanocny poniedziałek w Dobrej. Procesja w miasteczku odbywa się prawdopodobnie od połowy XIX w. Uczestniczący w niej mężczyźni pokonywali około 10-kilometrowy dystans, wędrowali szlakiem stojących na peryferiach miasta krzyży i kapliczek. Przy nich pątnicy zatrzymywali się, by zmówić modlitwy i ludowym obyczajem zakopać pod nimi bryłki wosku, mające zapewnić obfite plony. Modlitwom i śpiewom towarzyszył oczywiście huk petard. Po około trzech godzinach procesja powracała na rogatki miasta, skąd przy wtórze orkiestry dętej udawała się do kościoła na poranną, już koedukacyjną mszę. Co roku w dobrskiej procesji brało udział ok. 500 mężczyzn z miasteczka i okolic. To ciekawe miejsce odwiedza także coraz więcej pątników-turystów, bo choć podobne procesje odbywają się także w innych parafiach, to żadna nie ma tak wspaniałej oprawy jak ta w Dobrej.
8. Śmiergust, czyli zwyczaje wielkanocne na Śląsku
Śmiergust to zwyczaj, który przypomina nasz współczesny Lany Poniedziałek. W Wilamowicach, mieście w województwie śląskim, ta tradycja wciąż jest żywa. Młodzieńcy polewają wodą panny na wydaniu, ale są przy tym odpowiednio wystrojeni. Śmierguśnicy przebierają się w pstrokate stroje, ubierają kapelusze zdobione kolorową bibułą i przywdziewają własnoręcznie wykonane maski, by nikt ich nie rozpoznał. Przy dźwiękach muzyki, chodząc od domu do domu lub łapiąc dziewczęta na rynku, polewają je wodą lub wrzucają do wanny. Polewanie ma wróżyć szczęście i pomyślność.
Wielkanoc we wszystkich krajach o korzeniach chrześcijańskich jest zdecydowanie największym, najważniejszym i najbardziej radosnym świętem. Dla wielu to również czas zadumy i czci dla Męki Pańskiej. Dla innych to przede wszystkim moment odnowy, oczyszczenia i okazja do spotkania przy rodzinnym, radosnym stole. Jednakże nie wszędzie obchodzona jest tak uroczyście, jak w Polsce.
Materiał przygotowała Małgorzata Papierkowska.

Wspólne gotowanie sposobem na nudę.

Aktualna sytuacja związana z epidemią koronawirusa, która zmusza do pozostania w domu może być doskonałym sposobem na pierwsze kulinarne kroki, żeby samemu przygotować posiłek. Inspiracje na przepisy kulinarne można zaczerpnąć z książek kucharskich, ze stron internetowych jak również z bloków kulinarnych, które ostatnio coraz większą cieszą się popularnością. Całodzienna bezczynność ruchowa może ujemnie wpłynąć na kondycję każdego człowieka, dlatego przepisy, które polecam są lekkim deserem czy daniem, z których  z powodzeniem mogą korzystać osoby na diecie. Potrawy są proste i można śmiało je przygotować z młodszym rodzeństwem w ramach zagospodarowania wolnego czasu.
Sałatka makaronowa z cukinią
Składniki:
1 opakowanie makaronu np. tagliatelle- możemy spróbować z makaronem pełnoziarnistym
2 średnie cukinie
5 suszonych pomidorów w oleju
250 g serka mascarpone lub mniej….
2 ząbki czosnku lub więcej w zależności od preferencji smakowych
oliwa lub olej z pomidorów przyprawy
sól
pieprz
bazylia suszona lub świeża
Na początku gotujemy makaron w osolonym wrzątku. Cukinię obieramy, końcówki ścinamy.(Jęsli cukinia jest bardzo duża np. ze swojego ogródka to można wydrążyć środek, żeby usunąć pestki, Jak również jeśli mamy ją ze swojej uprawy nie musimy obierać.) Cukinię ścieramy na tarce o grubych oczkach  solimy i odstawiamy na dwie godziny, żeby puściła wodę, którą odlewamy. Suszone pomidory kroimy w kostkę. Jak mamy świeże listki bazylii to 4-5 listów kroimy bardzo drobno. Na patelni rozgrzewamy 3 łyżki oliwy lub oleju z pomidorów (smak będzie idealny), smażymy cukinię. Jak cukinia ładnie się podsmaży dodajemy pocięte pomidory oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Mieszamy, chwilę smażymy i dodajemy świeżą bazylię lub szczyptę suszonej. Doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy. Na koniec dodajemy serek mascarpone, powoli mieszamy, aby cukinia i pomidory oblepiły się delikatnym, kremowym sosem. Odcedzony makaron wrzucamy na patelnię do sosu z cukinią, chwilę mieszamy. Na wierzch dania kładziemy kilka listów świeżej bazylii i gotowe!
Ciasteczka owsiane  (ok. 15 ciasteczek)
Składniki:
100g masła,         
100g, płatków Owsiannych górskich
120 g mąki pszennej
50g.cukru brązowego
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
120g bakalii (rodzynki, orzechy, żurawina, słonecznik – wg preferencji smakowych)
100g gorzkiej czekolady
Masło roztopić ,przelać do miski. Dodać cukier, przesianą make z proszkiem, jajko. Dodać pokrojone bakalie i startą czekoladę. Wymieszać i formować małe ciasteczka. Piec w ok. 170 stopni C 15-20 min. Zamiast czekolady można dodać więcej bakalii zmniejszając ilość cukru.
Materiał przygotowała Krystyna Soszyńska.

Czym jest stres?

Ważnym tematem w dobie życia naszych wychowanków jest eliminowanie zjawiska jakim jest stres. Stres może działać mobilizująco lub depresyjnie. Walka z nim sprzyja zachowaniu zdrowia człowieka i prawidłowemu funkcjonowaniu organizmu, dlatego młodzież powinna wiedzieć czym jest  i jakie wywołuje skutki oraz to, że  stres jest naturalną, nieuniknioną częścią naszego życia. Dr Hans Selye podkreśla, że stres jest normalną reakcją biologiczną każdego organizmu – normalnym fizjologicznym zjawiskiem związanym z procesami życia. Brak reakcji stresowej oznacza śmierć organizmu. Stres towarzyszy każdemu z nas. Jest naturalną reakcją na codzienne wyzwania i życiowe zmiany – nie tylko negatywne, ale i pozytywne. Stresujący jest zarówno każdy egzamin jak i  studia, obrona pracy dyplomowej, ale również pierwszy dzień w pracy oraz jej utrata. Jednym ze sposobów na udane życie jest umiejętne radzenie sobie ze stresem. W dzisiejszych czasach stres jest chorobą cywilizacyjną. To reakcja naszego ciała i umysłu na jakąś sytuację – realną lub wyobrażoną. Kiedyś mówiliśmy o nim nerwy czy niepokój, a teraz wszyscy mówią o zestresowaniu.
Różne definicje stresu
W ujęciu medycznym – stan, który przejawia się swoistym zespołem, składającym się z nieswoistych zmian wywołanych w całym układzie biologicznym, człowieka i zwierzęcia przez czynnik stresujący.
Z punktu widzenia fizjologicznego – chroniczny wysoki poziom psychicznego pobudzenia i napięcia, przekraczający możliwości uporania się z nim, który może prowadzić do: dyskomfortu, zmniejszenia możliwości sprostania sytuacjom., załamania nerwowego lub w ostateczności do choroby psychicznej.
Ewolucja w definiowaniu stresu, dotyczy dwóch płaszczyzn. Pionierem w stworzeniu definicji stresu był Hans Selye. Jednak jego rozumienie stresu skupia się tylko na stronie fizjologicznej. Na obecną epokę to za mało – nie jest to ujęcie całościowe. Jak nauka podchodzi do stresu dzisiaj? Nowoczesna nauka w walce ze stresem wraca do korzeni. Odkryto bowiem to, co już dawno było wiadomo – emocje i umysł także są odpowiedzialne za stres. I to właśnie jest podejście całościowe, holistyczne, czyli założenie jedności ducha i ciała.
Z najnowszych badań wynika, że to, czy zachorujemy z powodu stresu zależy od tego, jak będziemy reagować, co będziemy czuć, myśleć, jak się zachowamy? Kluczowym czynnikiem jest tu siła naszej psychiki. Wiemy także dzięki psychoneuroimmunologii (nauce o odporności), że stres wpływa na cały organizm. Nasz układ nerwowy, hormonalny czy immunologiczny jest podatny na stres tak samo, jak nasze serce czy żołądek. To dlatego chorujemy i łatwiej ulegamy grypie, kiedy jesteśmy pod wpływem stresu,mamy biegunki,alergie, zaburzenia snu i miesiączki, nadmierne pocimy się.
Skąd się bierze stres?
Najczęściej źródłem stresu jest:
•    niepokój o przyszłość (np. zamartwianie się tym, co będzie jutro)
•    presja czasu i narzucone terminy (wszystko na „wczoraj”)
•    nadmiar lub brak zajęć i pracy,
•    zbyt wysokie wymagania wobec nas, duże ograniczenia, a małe wsparcie,
•    nasza ambicja i nierealne cele,
•    frustracja, niemożność wpłynięcia na daną sytuację (np. korki),
•    nieodpowiednie odżywianie (np. nadmiar soli).
Jednak pewien optymalny poziom stresu jest niezbędny dla efektywnego funkcjonowania człowieka. Zbyt niski poziom stresu może powodować spadek motywacji, apatie i znudzenie.
Zbyt wysoki napięcie , trudności z koncentracją, lęk i zamęt w głowie, fizyczne zmęczenie, zwolnienie refleksu.
Stres  to niebezpieczne zjawisko, ale towarzyszy nam przez całe życie. Dlatego podstawowym elementem walki z nim jest oswojenie go  i zwiększenie odporności szczególnie młodego organizmu,  poprzez prowadzenie zdrowego stylu życia, nabywanie wydolności funkcji poznawczych, rozwinięcie w sobie asertywności oraz przyjęcie do wiadomości, że nie jesteśmy doskonali. Pamiętajcie! Jeśli nie można zmienić jakiejś sytuacji, to można zmienić sposób myślenia o niej.
 
Na podstawie książki „Stress Życia” Hansa Selye opracowała Mirosława Greber.
 

Jak zadbać o cerę po zimie i przygotować ją na wiosnę ?

Cera po zimie jest szara, zmęczona i często wysuszona, skłonna do podrażnień. Warto ją odżywić i zregenerować, pamiętając przy okazji, by chronić ją przed działaniem promieni UV, na które będzie teraz bardziej narażona.
Nie jesteśmy skazane na makijażowe sztuczki, by wyglądać świeżo i młodo. Nasza cera może odzyskać piękny, naturalnie promienny wygląd dzięki kilku prostym zabiegom i codziennej mądrej pielęgnacji. Oto kilka podpowiedzi, jak dbać o cerę na wiosnę.
1.Złuszczaj warstwy suchego naskórka.
Regularny peeling poprawi ukrwienie skóry i sprawi, że będzie gładka i lepiej odżywiona, gdyż tlen z powietrza i składniki preparatów pielęgnacyjnych zyskają lepszy dostęp do głębszych warstw naskórka. Rodzaj peelingu należy dopasować do rodzaju cery. Mając cerę tłustą nałeży użyć peelingu mechanicznego, drobnoziarnistego. Do delikatnej cery lepszy będzie peeling enzymatyczny, który rozpuści martwe komórki naskórka. Peeling robimy regularnie, raz, najwyżej dwa razy w tygodniu. Na co dzień można też używać złuszczającego żelu do mycia twarzy lub kremu na noc o właściwościach peelingujących.
2.Dostarczaj więcej substancji odżywczych.
Zmęczoną po zimie skórę trzeba odżywić i zregenerować, dlatego pod krem stosujemy serum. Kosmetyk ten zawiera bardziej skoncentrowaną dawkę odżywczych substancji, które nawilżą i zregenerują skórę lepiej niż zwykły krem. Każda z nas musi znależć takie serum, które odpowie na specyficzne problemy naszej skóry. Jeśli jest przesuszona, stosujemy serum nawilżające, np. z witaminą E. Jeśli na skórze po zimowych mrozach pozostały widoczne naczynka, pomoże nam punktowe serum wzmacniające, np. z arniką
i kasztanowcem. Na wygląd cery pozytywnie wpłynie także dawka witaminy C, która dodaje skórze energii. Rozświetla ona skórę i neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za starzenie się komórek.
Serum z witaminą C należy stosoawać na noc, gdyż w ciągu dnia, jeśli nie używmy filtra przeciwsłonecznego 50+, mogłoby być przyczyną przebarwień.
3.Nawadniaj i chroń przed wysuszeniem.
Zimą skóra ulega wysuszeniu na skutek mrozów i przebywania w ogrzewanych
i klimatyzowanych pomieszczeniach, dlatego na wiosnę oprócz serum warto na dzień stosować tonik i krem nawilżający. Ten ostatni kosmetyk ma za zadanie chronić skórę przed utratą wilgoci, tzn. odbudować i zabezpieczyć warstwę lipidową naskórka, która zatrzymuje w skórze wodę. Najlepiej uporają się z tym zadaniem kremy z emolientami, skwalenem, witaminą E, olejkami i ceramidami. Musimy pamiętać o tym , że najlepszy kosmetyk nie zastąpi nawilżania od wewnątrz w związku z czym należy pić w ciągu dnia dużo wody mineralnej, często i w małych dawkach.
4.Pielęgnuj cerę maseczkami.
Maseczka dobrana do problemu naszej cery (nawilżająca, odżywcza, przeciwzmarszczkowa, wzmacniająca do cery naczynkowej itp.) to dodatkowa dawka odżywczych substancji. Zastosowana wieczorem na oczyszczoną skórę, zrewitalizuje ją po całodziennym stresie i przygotuje do nocnej regeneracji. Maseczkę stosujemy nie częściej niż 3 razy w tygodniu, gdyż skóra na nadmiar stymulacji mogłaby zareagować podrażnieniem.
5.Chroń skórę przed słońcem.
Na wiosnę słońce operuje intensywniej, warto więc też stosować mocniejszą ochronę przed promieniami UV. Krem na dzień lub fluid, który nakładamy na krem, powinien mieć filtr przeciwsłoneczny co najmniej SPF 15, natomiast w dni, kiedy jesteśmy dużo na powietrzu (np. w weekendy, w czasie urlopu), nakładamy dodatkowo ochronny krem przeciwsłoneczny z filtrem co najmniej SPF 30, a jeśli mamy wrażliwą cerę i bladą karnację krem z wysokim faktorem nawet 50+.
Pamiętajmy, aby nasza skóra wyglądała młodo i świeżo musi być: oczyszczana, złuszczana i nawilżana. Jeżeli zadbamy o to, zawsze będziemy wyglądać pięknie i zdrowo.
Materiał przygotowała Małgorzata Papierkowska.
 

Zamknięci na małej przestrzeni

Nuda, apatia, frustracja, poczucie braku kontroli sytuacji to odczucia jakie nam towarzyszą w dobie pandemii koronawirusa. Jesteśmy zamknięci w naszych domach, na małej przestrzeni tylko z naszymi rodzinami. Są pewne rzeczy, których nie wiemy, np. jak długo to potrwa? Są pewne pytania, których nie umiemy sobie zadać i odpowiedzi, których nie znamy.
W zaakceptowaniu tego stanu pomaga fakt, że kwarantanna jest przejściowa i ograniczona czasowo, wiemy że się zakończy. Nasze działanie i wyrzeczenia mają głęboki sens- zapobiegają rozprzestrzenianiu się choroby.
Dr Agnieszka Skorupa- psycholog, która zajmuje się naukową stroną długotrwałej izolacji zwraca uwagę na fakt, iż człowiek jest istotą ultra społeczną, która potrzebuje  bliskości emocjonalnej i fizycznej z innymi ludzi.
Podczas długotrwałego odosobnienia pomagają zdobycze techniki. Dzięki internetowi i telewizji nie traci się kontaktu ze światem, rodziną i przyjaciółmi. Należy jednak uważać, aby nie zapomnieć o osobach, które są najbliżej. Nie zamykać się tylko w swoich pokojach.
Można poświęcić więcej czasu na wspólne rozmowy i wykorzystać ten moment na złapanie oddechu od pędu codziennego życia. Jest to okazja  do rozwijania swoich zainteresowań, nadrobienia zaległości w nauce, porządkowania przestrzeni wokół siebie, czytania książek, słuchania  muzyki, oglądania filmów lub seriali.  To najlepsza chwila na naukę obcego języka, rozwijanie swojej duchowości, rozwiązywanie krzyżówek czy nawiązywanie znajomości za pomocą mediów społecznościowych. Można też rozwijać dobre relacje z domownikami- razem powspominać, oglądać albumy, przywołać różne wspólne doświadczenia, największe kryzysy w naszym życiu, czas, kiedy mieliśmy problemy, przypomnieć sobie, jak sobie z nimi radziliśmy, uświadomić, ile szczęścia razem doświadczyliśmy. Poza tym z rodzicami, dziadkami i z rodzeństwem można się po prostu bawić, można tańczyć, grać, bawić się w teatr, stworzyć drzewo genealogiczne, grać w kalambury, można napisać wspólną opowieść rodzinną lub urządzić konkurs na piosenkę.
Cenne wskazówki by przetrwać ten trudny okres:
Bądź aktywny!
Nie rezygnuj z wysiłku fizycznego podczas którego, uwzględnij zachowanie wszystkich zasad bezpieczeństwa. Sport i praca fizyczna są ważne nie tylko dla mięśni, które pracują zdecydowanie mniej w czasie przymusowego „postoju”, ale też dla całego organizmu. Pomagają  obniżyć reakcję na stres i skupić się na wykonywanej czynności.
Zaplanuj swój dzień!
Planowe działanie nadaje sens i kształt naszym dniom, daje poczucie przewidywalności, pozwala ustrzec się od zniechęcenia i bezradności. Zaplanowanie dnia daje nam poczucie bezpieczeństwa i stabilność. Hobby, ćwiczenia fizyczne, higiena osobista, wspólne posiłki o regularnych porach, praca w kuchni, pranie, sprzątanie i inne regularne czynności powodują, że  lepiej znosimy nową sytuację.
Wprowadź rutynę!
Wypracuj własną rutynę dnia codziennego. Takie działanie pozwala lepiej poradzić sobie z nową sytuacją i przywraca nam poczucie kontroli. Działaj zgodnie z porą dnia i zegarem. Ustal kiedy jesz, kiedy śpisz, a kiedy porządkujesz swoje otoczenie. Ważne jest poczucie bezpieczeństwa. Daje je właśnie ustalenie stałych pór posiłków i wypoczynku. Rutyna uspokaja.
Zachowaj minimum prywatności
Tworzenie enklaw prywatności na wspólnej przestrzeni pomaga w zachowaniu lepszego samopoczucia. Dajmy sobie czas i miejsce na zaspokojenie własnych potrzeb. Wsparcie zawsze jest potrzebne. Ważne jest, aby domownicy sobie wzajemnie pomagali dbając o dobry nastrój, czasem schodząc sobie z drogi, a czasem przytulając.
Informacje pochodzą z następujących publikacji:
1. B. Breczko „Długotrwała izolacja może być dla nas szkodliwa. Polarnik wyjaśnia, jak sobie z nią radzić” 26.03.2020, https://tech.wp.pl/dlugotrwala-izolacja-moze-byc-dla-nas-szkodliwa-polarnik-wyjasnia-jak-sobie-z-nia-radzic-6493042099034241a
2. M.Szymańska, K. Łaskowski, M. Wróbel „Jak radzić sobie w czasie kwarantanny” 27.03. 2020, spspzoz.pl/jak-radzic-sobie-w-czasie-kwarantanny
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka.

W zdrowym ciele zdrowy duch” cz.2

Kolejny artykuł poświęcony zdrowemu stylowi życia. Często można usłyszeć jesteś tym co jesz. Co mianowicie kryje się za popularnym powiedzeniem? Gdy jesz, twój system trawienny rozkłada żywność na składniki chemiczne, które następnie wykorzystuje. Substancje te zużywa jako energię do wielu funkcji biologicznych oraz jako budulec mięśni, kości, tłuszczu i skóry. Jedzenie, które spożywasz dosłownie staje się częścią Ciebie na poziomie komórkowym. Zatem jeśli w twoje diecie dominują cukry proste, przetworzona żywność, dania typu Fast food, napoje gazowane i używki to dostarczasz swojemu organizmowi te składniki, które on musi przetworzyć i wydalić ale które nie stanowią żadnego dobrego budulca dla funkcjonowania  organizmu. Czym zatem jest odpowiednia dieta? Wielu osobom termin dieta kojarzy się z restrykcyjnym obcięciem kaloryczności wielu potraw i dań. W momencie kiedy jesteśmy na diecie organizm buntuje się, zaczyna spowalniać i robi zapasy a efekcie dochodzi do niepohamowanego głodu, który prowadzi do nadmiernego spożycia produktów żywnościowych, których należy unikać a efekcie końcowym wracamy do początkowych kilogramów mając tzw. efekt jojo. Termin dieta należy zmienić na  określenie  zdrowe odżywiane bądź zdrowe nawyki żywieniowe, które należy wcielić w życie bezterminowo. Oto kila z nich:
  1. Wysypiaj się. Wypoczęty organizm dużo lepiej funkcjonuje w ciągu dnia. Poza tym, jeśli jesteśmy niewyspani, to będziemy częściej podjadać w ciągu dnia, bo nasz organizm będzie domagał się energii.
  2. Ruszaj się. Nie musisz od razu brać udziału w maratonie. Na początek wystarczy, że zamiast wjeżdżać windą będziesz wchodzić schodami, a kawałek do sklepu przejdziesz pieszo zamiast wsiadać do auta.
  3. Jedz mniej przetworzonych dań. Zamiast kupić w sklepie gotowca, przyrządź posiłek sama (jest mnóstwo łatwych i zdrowych przepisów). Będziesz mieć satysfakcję z tego, że zrobiłeś/-aś coś samodzielnie i nie dostarczysz do organizmu szkodliwych spulchniaczy, barwników itp.
  4. Nie smaż na olejach nienasyconych (oliwa, olej słonecznikowy, rzepakowy, lniany itp). Gdy podgrzejesz tłuszcze nasycone, zamienią się one w bardzo szkodliwe dla organizmu tłuszcze trans. Należy spożywać je wyłącznie na zimno, a smażyć powinno się na maśle, maśle klarowanym, smalcu bądź oleju kokosowym.
  5. Spędzaj więcej czasu na świeżym powietrzu. Zamiast siedzieć cały czas w domu, wyjdź z niego, przespaceruj się, wsiądź na rower. Każda aktywność fizyczna, a tym bardziej na świeżym powietrzu wpływa korzystnie na nasze zdrowie.
  6. Dostarczaj organizmowi witaminy. Są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Najlepiej przyjmować je w postaci owoców i warzyw, ale nie zawsze uzupełnimy tym odpowiedni poziom. Dlatego dobrze jest zrobić sobie badania z krwi i dowiedzieć się, jakich witamin mamy niedobóri uzupełnić go odpowiednią suplementacją, na przykład witaminy C, której szczególnie zimą mamy bardzo mało.
  7. Wystrzegaj się białego pieczywa. Najlepiej zamienić je na pełnoziarniste.
  8. Pij więcej wody. Na początku może być ciężko, ale po jakimś czasie Twój organizm sam będzie się jej domagał. Aby odpowiednio się nawodnić, dobrze jest dodać do niej szczyptę soli (najlepiej himalajskiej albo morskiej), a do smaku cytrynę, limonkę, ogórek lub miętę – wybór masz nieograniczony! 1-1,5 litra wody dziennie spokojnie wystarczy.
  9. Pamiętaj o probiotykach i prebiotykach. Probiotyki są to żywe mikroorganizmy, które w odpowiedniej ilości korzystnie wpływają na zdrowie organizmu. Znajdziemy je m.in. w produktach mlecznych z przedrostkiem „bio” lub „acti”, kiszonych owocach i warzywach, fermentowanych kiełbasach. Natomiast prebiotyki są podłożem dla probiotyków. Występują one w czosnku, cebuli, cykorii, szparagach i bananach.
  10. Unikaj słodyczy i napojów gazowanych. Zawierają one ogromne ilości cukru, barwników, tłuszczy trans i są bardzo niezdrowe dla naszego organizmu.
Stosując te zasady będziemy mieć gwarancję dobrego samopoczucia i kondycji fizycznej .
Materiał przygotowała Krystyna Soszyńska.

W poszukiwaniu autorytetów

Siła, mądrość, umiejętność dokonywania właściwych wyborów, troska i wrażliwość.
To po prostu człowieczeństwo.W dzisiejszych nie łatwych czasach, są jednak ludzie dla których powyższe słowa to nie slogany.Ich życie, może stanowić przykład szczególnie dla młodzieży.
Jako dziecko zachorowała na polio.
Walka z chorobą i lata przebyte w szpitalu, to mógł być pretekst do życia na zwolnionych obrotach ale Jadwiga Ochojska od 27 lat pracuje i działa w Polskiej Akcji Humanitarnej.
Pomaga przede wszystkim ofiarom wojen i uchodżcom.Ma doswiadczenie w pracy na obszarach wojny, miejsc katastrof naturalnych i wie jakie są potrzeby ludzi, których dotknęły różne tragedie.
Jest silna i odporna.Miała ponad 40 operacji, a wciąż odkrywa w sobie pokłady energii i optymizmu.
To niepełnosprawność spowodowała, że zrobiła w życiu coś potrzebnego i pomogła wielu ludziom w Polsce i na świecie.
Taka postawa zasługuje nie tylko na szacunek ale na naśladowanie.Dzisiaj trudno wybrać postać współczesnego samarytanina, tym bardziej Janina Ochojska swoją działalnością społecznika wyróżnia się od dawna. W opozycyjnej działalności NSZZ Solidarność, w Duszpasteretwie Akademickim ojców Jezuitów w Toruniu, czy oddziale Fundacji EquiLibre. Dzięki swej dobroci, miłości i wytrwałości stała się znana i podziwiana. W wielu wywiadach i rozmowach w mediach pani Ochojska podkreśla, że nie potrzebuje wielu rzeczy. Odrzuca dobra takie jak samochód, ciuchy i luksusy. Ale oczekuje od życia dużo, jeśli chodzi o sens. Myślę,że młodzież potrafi z siebie wykrzesać refleksję nad sensem życia i nie boi się skierować swój czas i energię na potrzeby innych.Kiedy otwieramy się na potrzeby innych stajemy się silniejsi i nie skupiamy się na własnych lękach.Wolontariat to piękna idea, może uratować komuś zdrowie i życie.
Możecie wspierać, edukować, motywowac. Bądźcie odważni!
Inspiracją postaci był artykuł redaktora naczelnego Twojego Stylu.
Materiał przygotowała Mirosława Greber.

Jak radzić sobie ze stresem przed maturą?

Stres przed maturą, jak i podczas samego egzaminu dojrzałości, jest zjawiskiem absolutnie naturalnym, nie mniej jednak siła odczuwanego stresu zależy w dużej mierze od nas samych, a dokładnie od tego jak oceniamy nasze możliwości poradzenia sobie z sytuacją stresową.
Aby zachować zdrowy rozsądek i nie dać się zjeść zgubnym emocjom, musicie przede wszystkim pozytywnie się nastawić. Każdy wie z własnego doświadczenia, że skupianie myśli na czymś dla nas niekorzystnym ani nie wprawi nas w dobry nastrój, ani nie pozwoli osiągnąć sukcesu.
Co więc zrobić, by oddalić od siebie negatywne myśli?
Na samym początku musisz sobie uświadomić, że Twoje czarne myśli są tylko i wyłącznie wytworem wyobraźni lub manipulacją zewnętrznego otoczenia. Zadaj sobie pytanie, co stanie się tak naprawdę, jeśli wynik matury nie będzie taki, jak oczekujesz? Czy skończy się Twój świat? Oczywiście, że nie. Będziesz mieć czas na poprawę wyniku, a dodatkowy rok będzie doskonałym czasem na realizację marzeń, podróże czy też większe zaangażowanie w naukę. Takie założenie pozwoli zaakceptować każdą możliwość i z pełnym spokojem wykorzystać jeszcze bardziej swój potencjał.
Egzamin maturalny to nie dzień sądu ostatecznego, a jeden z egzaminów, których w życiu czeka Cię dużo więcej. Nie ulegaj więc bezpodstawnej presji oraz wygórowanym oczekiwaniom otoczenia. Wyluzuj się i rób swoje — a z pewnością osiągniesz sukces.
Jest kilka sposobów, aby zapanować nad stresem przed maturą:
– po pierwsze staraj się nie myśleć o dobrym wyniku, tylko o tym, jak ten dobry wynik osiągnąć,
– dobrze zaplanuj wszelkie ostatnie powtórki – możesz to zrobić nawet na kartce papieru, zapisz kiedy, gdzie, o jakiej porze powtarzasz np. geometrie,
– nie słuchaj innych maturzystów – oni mogą mówić, że są świetnie przygotowani i się nie boją, nawet jeśli faktycznie są przygotowani, to raczej boją się tak jak ty,
– powtarzając materiał staraj się korzystać z tak zwanych mnemotechnik, czyli sztuczek zapamiętywania, dla przykładu ucząc się dat ważnych wydarzeń wyobraź sobie okoliczności zdarzenia, czy to była zima , co poprzedziło dane zdarzenie i co było po nim,
– znajdź czas na relaks – pójdź na spacer albo do kina,
– unikaj imprez – jeszcze zdążysz się pobawić – jeśli dobrze pójdzie ci egzamin będziesz miał co świętować,
– zadbaj o sen – gdy śpisz, to czego nauczyłeś się w ciągu dnia utrwala się a nowa wiedza tworzy sieć połączeń z już istniejącą,
– pamiętaj – nikt nie jest Omnibusem – każdemu może przydarzyć się wpadka czy gorszy dzień,
– na koniec – stres może pomóc w działaniu, ale tylko wtedy, gdy jesteś dobrze przygotowany (znasz materiał), a poziom stresu nie jest ekstremalnie duży.
Zaufaj sobie, nie krytykuj się za niepowodzenia — spójrz pozytywnie na to, co Cię czeka, a przekonasz się, że nie taki diabeł straszny jak go malują.

Materiał przygotowany przez Małgorzatę  Papierkowską.

Pomoc potrzebna od zaraz

W wyniku rozprzestrzeniania się epidemii koronawirusa w naszym kraju nastąpił problem z zakupem żywności, leków, załatwieniem spraw urzędowych i pocztowych przez osoby starsze. Większość seniorów w związku z epidemią nie powinna wychodzić ze swoich domów. Powinna maksymalnie  ograniczyć przebywanie w miejscach publicznych i poprosić bliskich o wyręczenie ich w codziennych czynnościach.
W szczególnie trudnej sytuacji znajdują się osoby samotne, które nie mogą liczyć na pomoc najbliższej rodziny. Brak możliwości codziennego kontaktu z przyjaznymi sobie ludźmi – w połączeniu z pogarszającą się kondycją fizyczną seniorów – negatywnie odbija się na ich samopoczuciu.
To jest test na naszą solidarność i wrażliwość na potrzeby innych.
Wyjdź do nich z inicjatywą. Sprawdź, czy ktoś mieszkający w Twojej miejscowości, na sąsiedniej ulicy potrzebuje Twojego wsparcia. Zadzwoń i zapytaj czy coś potrzeba albo po prostu porozmawiaj. Pomyśl o innych. Zorganizuj grupę przyjaciół, znajomych, którzy poświęcą swój czas i siły by pomagać. Możesz skorzystać z wzorów specjalnych ogłoszeń krążących po sieci, które można wypełnić i powiesić m.in. na drzwiach swojego domu czy okolicznym sklepie. Zaplanuj systematyczną i skuteczną formę pracy całej grupy.
Pomagając- działaj zgodnie z zasadą, że bezpieczeństwo własne i wszystkich  podopiecznych jest najważniejsze. Dlatego nie zapominaj o stosowaniu środków ochrony osobistej i dezynfekcji podczas zakupów, wyprowadzania psa, rozmów czy załatwiania pilnych spraw. Zachowaj higienę i odpowiedni dystans.
Pomagajmy seniorom w tym trudnym czasie- bądźmy na nich uważni.
 
Link do opracowania: https://ochotnicy.waw.pl/szkolenia-dla-wolontariuszy/490-informacje-dla-wolontariuszy covid19?fbclid=IwAR3iffk4NwQ0tEYlymYhTgdfGEyICNXMUthAQBGK4HbzpUQNUhuZsF27owQ
Materiał przygotowała Katarzyna Nitecka

W zdrowym ciele zdrowy duch cz.1

Nie od dziś wiadomo, że sfera fizyczna, psychiczna i duchowa człowieka bardzo ściśle ze sobą współgrają. Te tak odmienne aspekty istoty człowieka – psyche i soma, czyli dusza i ciało istotnie na siebie oddziałują, jednak często odbywa się to poza naszą wolą, świadomością lub po prostu o tym nie wiemy. Te trzy sfery oddziałują  na sobie i dają dobre nasze samopoczucie. Nie da się wyłączyć żadnej z nich ponieważ powinny tworzyć harmonie dając nam w efekcie dobry nastrój.
Sfera fizyczna  czyli aktywność fizyczna jest nieodłącznym atrybutem życia człowieka. Wynika ona z wrodzonych potrzeb organizmu i nabytych umiejętności. Odpowiednio dobrana aktywność ruchowa sprzyja rozwojowi organizmu, pomnażaniu i zachowaniu zdrowia. Ruch rozwija mięśnie, wpływa na prawidłowy wzrost i kształt kości, rozwija układ krążeniowo-oddechowy, podnosi sprawność i wydolność fizyczną. Jedną z podstawowych korzyści, jaką daje nam sport, jest mniejsze prawdopodobieństwo zapadnięcia na wiele chorób. Aktywność fizyczna powoduje obniżenie poziomu cukru we krwi, reguluje przemianę materii, obniża ryzyko powstawania zaburzeń sercowo-naczyniowych, obniża ciśnienie krwi, zapobiega osteoporozie, wzmacnia system immunologiczny. Niedostatek ruchu powoduje, że rosnący organizm nie osiąga pełni rozwoju: ma mniejszą pojemność płuc, mniejszą wydolność fizyczną, słabsze mięśnie, gorszy refleks i koordynację ruchów. Aby aktywność fizyczna przyniosła odpowiednie efekty, powinna być systematyczna. Za optymalny poziom aktywności fizycznej wpływający na zdrowie dzieci uważa się wysiłki wykonywane 5 razy w tygodniu przez 20 minut. Każda aktywność ruchowa, ćwiczenia fizyczne i uprawianie sportu powinny być dostosowane do wieku, budowy fizycznej oraz stanu zdrowia. Ćwiczenia zawsze powinno się poprzedzić rozgrzewką. Ważne jest również, aby rozpoczynać ćwiczenia powoli i stopniowo zwiększać ich intensywność. Aby czerpać przyjemność z ćwiczeń, ważne jest odpowiednie dobranie zajęć sportowych – nie tylko do naszych fizycznych możliwości, ale także do preferencji i osobowości. Dlatego też dla osób spokojnych i precyzyjnych lepsze będą zajęcia na  piłce czy macie, natomiast  dla osób odczuwających nadmiar energii bardziej odpowiednie będą takie aktywności: aerobik, siłownia lub bieganie. Sport daje nam więc wiele korzyści zdrowotnych, polepsza nasz nastrój, pomaga utrzymać szczupłą sylwetkę, a nawet poprawia naszą zdolność komunikowania się w grupie.  Każdy z nas jest inny, każdy ma inną osobowość, inne zainteresowania i upodobania. Mimo to w kwestii sportu każdy może znaleźć coś dla siebie, ponieważ dziedzin i dyscyplin istnieje bardzo wiele.
W aktualnej sytuacji związanej z pandemią koronawirusa ważne jest dostosowanie aktywności fizycznej do aktualnie panujących warunków. Nie należy zrezygnować z aktywności fizycznej ale wskazane jest by znaczna cześć odbywała ­się w warunkach domowych. W dzisiejszej dobie Internetu mamy szeroki wachlarz ćwiczeń  Online na różnego typu platformach. Dostępne są różnorodne filmiki promujące daną aktywność a także odpowiednio dobrane ćwiczenia do poszczególnych partii naszego ciała. 
Materiał przygotowała Krystyna Soszyńska.